fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Wyrok WSA ws. prowadzenia na bieżąco ewidencji przy uldze IP Box

Adobe Stock
Z przepisów nie wynika, że ewidencja dla skorzystania z 5-proc. stawki IP Box ma być prowadzona na bieżąco.

IP Box, czyli preferencyjne opodatkowanie dochodów uzyskiwanych z praw własności intelektualnej, było reklamowane jako krok ku innowacyjności i przeniesieniu polskiej gospodarki w nową erę. Wprowadzenie 5-proc. stawki PIT miało być zachętą dla podatników, zwłaszcza informatyków. W praktyce nie wygląda to już tak różowo.

Do sądów administracyjnych trafia coraz więcej sporów o wykładnię przepisów o IP Box, ponieważ fiskus stara się ograniczyć prawo do preferencji, jak tylko może. Na szczęście z marnym skutkiem, czego przykładem jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim.

Czytaj także:

Wątpliwości podatnika

Sprawa dotyczyła programisty. We wniosku o interpretację wyjaśnił, że od 2011 r. prowadzi jednoosobową firmę związaną z oprogramowaniem (PKD: 62.01.Z). Rozlicza się na podstawie księgi przychodów i rozchodów. Od listopada 2018 r. współpracuje ze spółką, której świadczy usługi programistyczne. Polegają one głównie na tworzeniu i rozwijaniu oprogramowania dla firm produkcyjnych.

Podatnik chciał się upewnić m.in., jak ma wyglądać ewidencja wymagana do zastosowania preferencji. Zapewnił, że na potrzeby skorzystania z IP Box będzie posiadał szczegółową ewidencję pozwalającą na określenie podstawy opodatkowania stawką preferencyjną, zgodną z wymogami art. 30cb ustawy o PIT oraz pozwalającą na monitorowanie i śledzenie efektów prac badawczo-rozwojowych.

Fiskus jednak uznał, że to, co proponuje podatnik, jest niewystarczające. Co prawda przyznał, że przepisy o IP Box nie narzucają podatnikom konkretnej formy ewidencjonowania zdarzeń na cele stosowania preferencji, jednak zdaniem urzędników obowiązek bieżącego i prawidłowego wyodrębniania przychodów i kosztów dotyczących kwalifikowanego IP dotyczy również podatników prowadzących rozliczenia w formie podatkowej księgi przychodów i rozchodów. Dlatego fiskus uznał, że rzetelne dokumentowanie, monitorowanie na bieżąco wszystkich operacji finansowych dotyczących IP Box nie może polegać na zaewidencjonowaniu i wyodrębnieniu ich na koniec okresu rozliczeniowego.

Naciąganie przepisów

Programista zaskarżył interpretację i wygrał. Gorzowski WSA zauważył, że dla obliczenia dochodu kwalifikowanego IP istotne jest, by ewidencja ta była prowadzona należycie. Tak aby móc w rocznym zeznaniu wykazać łączną sumę przychodów i kosztów, dochodów, strat, dochodów podlegających opodatkowaniu stawką 5 proc. Ewidencja ma być sporządzona tak, by osiągać wskazany cel.

WSA podkreślił, że nienależyte prowadzenie spornej ewidencji uniemożliwia określenie prawidłowej podstawy opodatkowania 5-proc. stawką. Zauważył też, że przepisy nie określają terminu sporządzenia ewidencji, ani nie narzucają konkretnej formy ewidencjonowania. Nie ma więc racji fiskus, że warunkiem uznania ewidencji za prawidłową – spełniającą cel spornej regulacji – jest jej prowadzenie „na bieżąco", tj. już od początku okresu, za który podatnik chce następnie skorzystać z ulgi, oraz dokonywanie w niej zapisów w sposób sukcesywny. Taki warunek nie wynika ani z literalnego brzmienia przepisów, ani z celu, jakiemu ma służyć ta ewidencja.

Jak podkreślił w pisemnym uzasadnieniu Zbigniew Kruszewski, odnosząc się zarówno do ksiąg rachunkowych, jak i do ewidencji, najistotniejszym elementem jest sprawdzalność i prawidłowość informacji, o których mowa w art. 30 cb ust. 1 ustawy o PIT.

Wyrok nie jest prawomocny.

Sygnatura akt: I SA/Go 79/21

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Michał Roszkowski, radca prawny, doradca podatkowy, partner w Accreo

Wyrok wpisuje się w szerszy kontekst funkcjonowania w naszym kraju ulgi IP Box. Jednym z głównych celów deklarowanych przy jej wprowadzaniu było wsparcie przedsiębiorców w działaniach, podczas których powstają kwalifikowane prawa stanowiące własność intelektualną. IP Box miał być uzupełnieniem ulgi na badania i rozwój. Niestety, konfrontacja celów ulgi z rzeczywistością urzędniczą okazała się brutalna, a wyrok gorzowskiego WSA jest tego dobrym przykładem. Zamiast wspierać przedsiębiorców, urzędnicy tworzą dodatkowe warunki niewynikające z przepisów, w tym przypadku prowadzenia ewidencji. Przykłady można jednak mnożyć. Fiskus np. nie chce rozstrzygać, czy określona we wniosku o interpretację działalność ma charakter badawczo-rozwojowy. Czy o to chodziło we wspieraniu przedsiębiorców? Raczej nie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA