fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Czy trzeba przekazać kserokopiarkę firmową na usługi skarbówki

Fotolia
W toku kontroli fiskus nakłada na podatników obowiązek przedkładania do urzędu określonych dokumentów. Oddelegowanie pracownika i firmowych urządzeń do usług urzędników jest jednak ostatnią rzeczą, której chciałby przedsiębiorca.

Urzędnicy skarbowi bardzo często żądają od podatników dostarczania licznych dokumentów związanych z kontrolą. Adresatami tego rodzaju wezwań są jednak nie tylko kontrolowani podatnicy, ale również ich kontrahenci, do których drzwi skarbówka puka w ramach tzw. kontroli krzyżowych. Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie upowszechniające się zjawisko zalewania podatników żądaniami dostarczania coraz większej liczby dokumentów w krótkim czasie. Jak w takich sytuacjach powinien się zachować podatnik? Czy urzędnicy w formułowaniu żądań nie podlegają żadnym ograniczeniom?

Utrwalone zwyczaje

Pytania o granice żądań skarbówki powstają przeważnie wtedy, gdy kontrolujący, eskalując wezwania do przedłożenia dokumentów, przekroczą pewien punkt krytyczny. Do tego momentu podatnicy zwyczajowo przekazują kserokopie dokumentów na wezwania organu. Zwyczajowo, bo przepisy prawa wyraźnie takiego obowiązku na nich nie nakładają.

Co wynika z przepisów

Przepisy proceduralne określają zasady dostępu skarbówki do dokumentów podatników w zależności od trybu w jakim podatnik jest kontrolowany. W trybie najmniej sformalizowanym, jakim są czynności sprawdzające, fiskus ma za zadanie sprawdzenie przede wszystkim terminowości składania zeznań i deklaracji podatkowych oraz ich formalnej poprawności. Wglądu w dokumenty urzędnicy mogą dokonywać w zasadzie tylko wtedy, gdy z deklaracji wynika, że podatnik skorzystał z ulgi podatkowej, a przepisy prawa wymagały od niego posiadania stosownych dokumentów.

Szerszymi uprawnieniami w zakresie pozyskiwania dokumentów organy kontrolne dysponują w toku kontroli podatkowej lub celno-skarbowej. Jakkolwiek pierwszą z nich prowadzą naczelnicy urzędów skarbowych, a drugą naczelnicy urzędów celno-skarbowych i zachodzą pomiędzy nimi pewne różnice, to jednak zasady dostępu do dokumentów podatników są podobne.

W toku jednej i drugiej kontroli urzędnicy fiskusa są uprawnieni do żądania udostępniania akt, ksiąg i wszelkiego rodzaju dokumentów związanych z przedmiotem kontroli oraz do sporządzania z nich odpisów, kopii, wyciągów, notatek, wydruków i udokumentowanego pobierania danych w formie elektronicznej. Podatnicy są natomiast zobowiązani umożliwić wgląd w dokumenty i ewidencje objęte zakresem kontroli, w tym w dokumenty handlowe, księgowe i finansowe.

Wreszcie, w toku postępowania podatkowego, które kończy się przeważnie decyzją modyfikującą rozliczenia podatnika, skarbówka może wzywać do przedłożenia dokumentów, jeżeli jest to niezbędne dla wyjaśnienia sprawy.

Nie tylko we własnej sprawie

Na tym jednak nie kończą się obowiązki podatników. Powinni oni również na wezwanie fiskusa przedstawiać dokumenty dotyczące współpracy z kontrahentami, w celu sprawdzenia ich prawidłowości i rzetelności. Chodzi tu o tzw. kontrole krzyżowe i badanie przez skarbówkę, czy transakcje zaewidencjonowane przez podatnika zostały ujęte również w księgach jego kontrahenta.

Ustalenia zakresu żądań

Analiza zwrotów użytych w  przepisach dotyczących czynności sprawdzających, kontroli podatkowych i celno-skarbowych oraz postępowania podatkowego wskazuje, że wbrew utrwalonym zwyczajom stosowanym przez podatników i kontrolujących, fiskus może wymagać od podatnika w zasadzie tylko udostępnienia dokumentów znajdujących się w jego posiadaniu. Udostępnienie to natomiast ułatwienie korzystania z dokumentu, umożliwienie kontaktu z dokumentem, a nie fizyczne dostarczenie jego kopii do siedziby organu podatkowego. Zasadniczo kontakt kontrolujących z dokumentami powinien więc odbywać się w miejscu ich przechowywania, czyli przeważnie w siedzibie podatnika, w sposób umożliwiający kontrolującym zapoznanie się z dokumentami, sporządzenie z nich odpisów i notatek, do czego zgodnie z procedurą mają prawo.

Niejasność regulacji

Wydawać by się więc mogło, że w reakcji na wezwania skarbówki do przekazania kserokopii faktur, umów i innych istotnych dokumentów, podatnicy powinni poinformować kontrolujących, że z przywołanymi materiałami będą mieli możliwość zapoznania się w siedzibie firmy, gdyż dostęp do nich zostanie zapewniony.

Żeby jednak nie było zbyt łatwo, przepisy z jednej strony posługują się pojęciem udostępnienia lub okazania dokumentów (przez co zgodnie ze znaczeniem słownikowym należałoby rozumieć umożliwienie wglądu, a nie przekazanie), z drugiej natomiast strony wskazują na możliwość wezwania podatnika do przedłożenia dokumentów, co już sugerowałoby obowiązek ich fizycznego dostarczenia kontrolującym. Tak też wydają się rozumować kontrolujący, którzy – biorąc za podstawę art. 155 ordynacji podatkowej – domagają się dostarczania (kopii) dokumentów, choć szczegółowe przepisy proceduralne dotyczące poszczególnych trybów kontrolnych kładą raczej nacisk na zapewnienie kontrolującym dostępu do dokumentów, a nie na obowiązek dostarczania ich kserokopii do siedziby urzędu.

Obowiązek udostępniania, a nie przekazywania dokumentów, wydają się potwierdzać przepisy o karach porządkowych i o odpowiedzialności karnej skarbowej za utrudnianie czynności kontrolnych.

Tam gdzie sankcja, tam obowiązek

W obu przywołanych przypadkach sankcjonowana może być odmowa okazania dokumentów lub ich nieprzedstawienie, co wskazywałoby na brak sankcji za nieprzekazanie dowodów do urzędu, przy równoczesnym udostępnieniu ich kontrolującym na miejscu. Niejasność przepisów powoduje jednak, że w okolicznościach konkretnej sprawy pod pojęciem „przedstawienie" dowodu może być rozumiane także jego „przedłożenie". Takie stanowisko można wyprowadzić np. z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 grudnia 2016 r. (II FSK 3111/14), gdzie wyrazami „przedstawienie" i „przedłożenie" sąd posługiwał się zamiennie.

podstawa prawna: art. 155 § 1, art. 189 § 1 i art. 262 § 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (tekst jedn. DzU z 2017 r., poz. 201 ze zm.)

masz pytanie, wyślij e-mail: tygodnikpodatki@rp.pl

Zdaniem autora

Rachunek zysków i strat: czyżby błędne koło - Maciej Zborowski, adwokat i doradca podatkowy, Kancelaria Ożóg Tomczykowski

Pewne jest jedno: podatnik nie może uniemożliwiać kontrolującym dostępu do dokumentów źródłowych. Inną kwestią jest, czy powinien je (tylko) okazać (udostępnić) czy (aż) dostarczyć do siedziby urzędu. Brak celowego utrudniania fiskusowi dostępu do dokumentów, połączony ze wskazaniem innej niż dostarczenie do urzędu możliwości zapoznania się z ich treścią przez kontrolujących, ograniczy ryzyko poniesienia sankcji. Jednocześnie ułatwi firmie funkcjonowanie, zwalniając jej pracownika z „drugiego etatu" w skarbówce w „punkcie ksero".

Wybór ścieżki postępowania i wiążące się z tym ryzyko niestety jak zwykle obciąży podatnika. I nie chodzi tu tylko o karę porządkową czy karę za wykroczenie skarbowe. Posłużenie się koncepcją dokumentów do wglądu będzie bowiem wymagało zaproszenia urzędników do firmy, a to nie zawsze będzie odpowiadało podatnikom, bo może się okazać nie mniej absorbujące niż skopiowanie dokumentów do przekazania.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA