fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Kwota wolna dla liniowców i limit składki zdrowotnej - korekty rzecznika małych i średnich przedsiębiorców do Polskiego Ładu

Adam Abramowicz
Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców
tv.rp.pl
Rzecznik małych i średnich przedsiębiorców proponuje podatkowe korekty do Polskiego Ładu.

Prawo do 30 tys. zł kwoty wolnej od podatku dla liniowców, wprowadzenie rocznego limitu składki zdrowotnej, przejście z CIT na podatek przychodowy – to zmiany do Polskiego Ładu, jakie w liście do premiera Mateusza Morawieckiego proponuje rzecznik małych i średnich przedsiębiorców Adam Abramowicz. Eksperci pozytywnie oceniają inicjatywę. Przede wszystkim nie mają wątpliwości, że to dobre otwarcie do dyskusji o podatkach, a każda zmiana, która może ograniczyć ewentualny wzrost obciążeń dla przedsiębiorców jest na wagę złota.

Ograniczanie strat

Dwie główne zmiany, jakie do rządowego Polskiego Ładu proponuje rzecznik MŚP, to zapewnienie prawa do kwoty wolnej do 30 000 zł także dla przedsiębiorców rozliczających się liniowym PIT oraz wprowadzenie limitu składki zdrowotnej, czyli rozwiązania podobnego do stosowanego obecnie limitu 30-krotności przy składkach na ubezpieczeniach społecznych.

Czytaj też:

Bunt przedsiębiorców mnie nie dziwi - rozmowa z rzecznikiem MŚP Adamem Abramowiczem

Te rozwiązania mają ograniczyć negatywne skutki zapowiedzianych w Polskim Ładzie zmian w zasadach naliczania składki zdrowotnej i zakazu jej odliczania od podatku.

– Proponowane zmiany to efekt szerokich konsultacji z przedsiębiorcami i ekonomistami. Wiele firm po ponad roku pandemii i związanych z nią ograniczeń jest w trudnej sytuacji finansowej. Z obawą patrzą w przyszłość, a niepewność jutra jeszcze bardziej potęguje ewentualny wzrost obciążeń, który będzie efektem realizacji założeń Polskiego Ładu. Nasze propozycje, zwłaszcza wprowadzenie bariery, od której składka zdrowotna nie będzie już podwyższana, może ten problem zniwelować – podkreśla Adam Abramowicz.

Eksperci pozytywnie oceniają inicjatywę rzecznika MŚP.

Profesor Konrad Raczkowski ze Społecznej Akademii Nauk zwraca uwagę, że rzecznik MŚP nie wchodzi w rolę rządu.

– To głos polskich przedsiębiorców i ekspertów. Ale ich postulaty mają nie tylko wspierać osoby przedsiębiorcze. Realizacja postulatów zapewni też środki na utrzymanie państwa, zwłaszcza programów społecznych. Chodzi jednak także o los 700 tys. przedsiębiorców na liniowym PIT, firm, które przecież mogą centra usług wspólnych przenieść za granicę, czyli kolejnych 355 tys. osób i kilkaset tysięcy innych podatników, którzy mogą być zmuszone do optymalizowania form zatrudnienia. To bardzo wyważona propozycja, nad którą rząd powinien się pochylić. Nie może przecież być tak, że ogromne transfery finansowe dla potrzebujących odbywają się głównie kosztem najbardziej produktywnych osób – przekonuje prof. Konrad Raczkowski.

Artur Nowak, radca prawny, partner w kancelarii DZP Domański Zakrzewski Palinka, nie ma najmniejszych wątpliwości, że przedsiębiorcy, którzy rozliczają się liniowym PIT powinni mieć zagwarantowaną kwotę wolną od podatku jak pozostali podatnicy.

– Zróżnicowanie zaproponowane przez rząd w dotychczasowych założeniach Polskiego Ładu jest trudne do zrozumienia. Przedsiębiorca na liniowym PIT pracuje tak samo ciężko jak osoba na etacie, a do tego prowadzi działalność na własny rachunek i ponosi ryzyko swojego przedsięwzięcia. Propozycja rzecznika MŚP to bardzo dobre rozwiązanie i powinna być uwzględniona – uważa Artur Nowak.

W przesłanym do premiera liście znalazły się też rozwiązania, które mają wspierać budżet. To zastąpienie CIT podatkiem przychodowym z równoczesnym obniżeniem stawki między 0,5 a 1,5 proc. Z szacunków wynika, że taka zmiana w przypadku zastosowania 1,5 proc. stawki dałaby państwu wzrost wpływów w porównaniu z CIT o ok. 40 mld zł. Zysk na poziomie minimum 3–5 mld zł rocznie miałoby dać budżetowi wprowadzenie podatku przychodowego dla korporacji zagranicznych uzyskujących dochody na terenie Polski.

Biznes w pandemii

W ocenie ekspertów inicjatywa Adama Abramowicza to dobry wstęp do wypracowania optymalnego kształtu Polskiego Ładu, który przecież wcześniej nie był z przedsiębiorcami konsultowany. Przy czym chodzi o stworzenie mechanizmów, które będą zapełniały lukę w finansach publicznych, ale nie pozbawią przedsiębiorców środków na stabilne prowadzenie działalności i spokojny rozwój.

– Bardzo istotnym elementem dyskusji powinna być też sytuacja samorządów. Drastyczny spadek ich dochodów wynikający z ewentualnych nowych rozwiązań podatkowych może być zabójczy nie tylko dla ich budżetów, które mogą nie wystarczyć na utrzymanie dróg czy przedszkoli. Przede wszystkim może bardzo ograniczyć możliwość pozyskiwania przez nie środków unijnych. Jeśli ich rating stanie się śmieciowy, to w praktyce stracą możliwość korzystania ze wsparcia unijnego, które się Polsce należy. Dlatego wyważone propozycje rządu oraz Rzecznika MŚP powinny znaleźć pole do dyskusji i konsultacji - podkreśla prof. Konrad Raczkowski.

Nieco sceptycznie do propozycji podchodzi Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy, partner w KNDP Kolibski Nikończyk Dec&Partnerzy.

– Po ponad roku pandemii sytuacja wielu przedsiębiorców jest bardzo trudna. To nie jest czas podnoszenia obciążeń. To, co zaproponował rząd, sprowadza się w dużej mierze do ich wzrostu i nie ma znaczenia, czy coś nazywa się podatkiem, składką czy inną daniną. Dla podatnika liczy się to, czy finalnie będą musieli zapłacić więcej. Rząd w ogóle nie powinien się teraz tym zajmować – mówi Andrzej Nikończyk.

Niemniej uważa, że jeśli zmiany podatkowe będą forsowane, to powinny one uwzględniać korzystniejsze rozwiązania dla najmniejszych firm, które mniej zyskają na propozycji rzecznika MŚP w zakresie ograniczenia poboru składki zdrowotnej.

Czas na dyskusję

W ocenie Artura Nowaka każda propozycja, która złagodzi skutki rządowych założeń przedstawionych dotychczas w ramach Polskiego Ładu, jest bardzo dobra.

– Nie może być tak, że pod pozorem reformy niepodatkowej de facto podwyższa się podatki. A 9-proc. składka zdrowotna bez możliwości odliczenia od podatku to znaczący wzrost obciążeń dla przedsiębiorców. Trzeba pamiętać, że pandemia koronawirusa, która poturbowała tysiące firm, nie zniknęła. Nie można wykluczyć, że na jesieni znów uderzy w gospodarkę ze zdwojoną siłą. A jeśli obciążenia budżetowe wzrosną, to może to być przysłowiowy gwóźdź do trumny dla sporej rzeszy tych, którzy zapewniają wpływy budżetowi – przypomina Artur Nowak.

Adam Abramowicz podkreśla, że propozycja zmian w Polskim Ładzie jest racjonalna.

– Nie burzymy Polskiego Ładu. Zmiany nie ograniczają się tylko do obrony przedsiębiorców. Uwzględniamy także interes budżetu, który musi mieć zapewnione środki na realizację różnych zadań, w tym transferów socjalnych. Niemniej chcemy poważnej dyskusji i wysłuchania głosu przedsiębiorców. Dlatego uważam, że są duże szanse na uwzględnienie naszych postulatów – ocenia Adam Abramowicz.

Propozycja rzecznika MŚP to dobry pretekst do szerokiej dyskusji na temat zmian podatkowych w Polsce. Zwłaszcza że może to być ostatni dzwonek. Z zapowiedzi wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego wynika, że pierwsze projekty w ramach Polskiego Ładu, jakimi ma zająć się Sejm, mogą dotyczyć właśnie podatków.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA