fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Fiskus utrudnia rozliczenie podróży służbowych za granicę

Fotolia
Skarbówka chce, aby każda faktura z zagranicznych podróży była osobno przeliczana na złote.

Zła wiadomość dla firm, które wysyłają pracowników za granicę w interesach. Fiskus nie zgadza się już na to, aby wydatki dokumentowane fakturami i rachunkami przeliczać według jednego kursu waluty.

– Z ostatnich interpretacji skarbówki wynika, że należy osobno przeliczać wydatki z każdego dnia podróży. Mocno to komplikuje rozliczenie służbowych wyjazdów, zwłaszcza przy dużej ilości dokumentów, np. faktur za noclegi czy zakupy z różnych dni – mówi Artur Kowalski, doradca podatkowy, współwłaściciel kancelarii podatkowo-rachunkowej.

Spójrzmy na interpretację, o którą wystąpiła spółka działająca w branży mięsnej. Wysyła pracowników w zagraniczne podróże. Po powrocie przedstawiają oni faktury i rachunki. Spółka chce zaliczać je do swoich kosztów uzyskania przychodów, przeliczając wydatki na złote według kursu waluty z ostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień złożenia przez pracownika rozliczenia podróży służbowej.

Który kurs jest właściwy

Zdaniem skarbówki to błędne postępowanie. Spółka powinna przeliczać koszty, stosując kurs z ostatniego dnia przed wystawieniem faktury lub rachunku. Jedynie diety i ryczałty można przeliczać według kursu z dnia poprzedzającego sporządzenie rozliczenia podróży.

Jeszcze rok temu fiskus uważał inaczej. W interpretacji dotyczącej wyjazdów pracowników spółki zajmującej się dostarczaniem infrastruktury telekomunikacyjnej uznał, że w celu zaliczenia do podatkowych kosztów wydatków związanych z podróżą zagraniczną stosuje się kurs waluty z ostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień rozliczenia delegacji.

Niepotrzebne obowiązki dla firm

– Dziwi mnie nieracjonalna zmiana stanowiska skarbówki. Powoduje tylko nowe, zupełnie niepotrzebne obowiązki dla przedsiębiorców – mówi Artur Kowalski.

– To oczywiste, że firmie wygodniej przeliczać wszystkie wydatki po jednym kursie – mówi Janusz Menkina, właściciel biura rachunkowego. Dodaje, że przy rozliczaniu kosztów zagranicznych podróży służbowych jest też wiele innych problemów. Przykładowo z dokumentowaniem przejazdów autostradami, tunelami, komunikacją miejską, przewozów taksówkami, parkingów, wstępów na imprezy targowe. Otrzymywane dowody zapłaty (paragony, bilety) nie mają danych nabywcy, trzeba je więc dodatkowo opisywać.

Jak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej" z 6 czerwca („Polacy mogą zwiedzać świat w ramach pracy") firmy coraz częściej wysyłają swoich przedstawicieli w zagraniczne podróże (pomimo rozwoju nowoczesnych technologii ułatwiających wideokonferencje). W zeszłym roku takich wyjazdów było ponad 994 tys.

Świadczenia dla pracowników

Podatek od jedzenia w podróży

Rozliczanie kosztów to niejedyny problem firm wysyłających pracowników w podróże służbowe. Spory z fiskusem toczą się też o zasady opodatkowania przyznawanych im świadczeń. Skarbówka uważa przykładowo, że pracodawca musi naliczyć podatek od zwracanych pracownikowi wydatków za wyżywienie, które przekraczają wysokość diety. Z przepisów wynika bowiem, że należności z tytułu podróży służbowych są zwolnione z PIT, jeśli nie przekraczają limitów określonych w rozporządzeniu ministra pracy i polityki społecznej. Rację fiskusowi przyznaje Naczelny Sąd Administracyjny. Jego zdaniem niezależnie od formy, w jakiej pracodawca zapewnia pracownikowi wyżywienie podczas wyjazdów, nieopodatkowana jest tylko część, która nie przekracza diety (jej wysokość w podróży zagranicznej zależy od tego, do którego kraju jedziemy). Taki wyrok opisywaliśmy np. w „Rzeczpospolitej" z 24 maja (sygn. II FSK 945/15).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA