fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Interpretacja w sprawie rozliczenia służbowych samochodów - fiskus ustępuje po długiej walce

Adobe Stock
Korzystne interpretacje w sprawie rozliczenia służbowych samochodów. Ale tylko dla tych, którzy wygrali w sądzie.

Ryczałt obejmuje też paliwo, firmy nie muszą naliczać pracownikom dodatkowego przychodu. Taka jest konkluzja niedawnej interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej. Eksperci przestrzegają jednak, że to wcale nie oznacza końca batalii o opodatkowanie paliwa.

– Korzystne dla podatników interpretacje zostały wydane po wyrokach sądowych. W takiej sytuacji fiskus nie ma wyjścia. Musi przyznać się do błędu – mówi Hanna Filipczyk, doradca podatkowy w kancelarii Enodo Advisors.

Chodzi o obowiązujący od 2015 r. art. 12 ust. 2a ustawy o PIT. Wynika z niego, że jeśli pracownik jeździ prywatnie firmowym autem, pracodawca powinien naliczać mu co miesiąc zryczałtowany przychód. Jest to 250 albo 400 zł (w zależności od pojemności silnika pojazdu).

Dodatkowy przychód

Skarbówka od początku jednak twierdzi, że oprócz ryczałtu firma musi też doliczać do przychodu pracownika wartość zużytego przez niego prywatnie (i sfinansowanego ze środków pracodawcy) paliwa.

Fiskus seryjnie przegrywa w tej sprawie w sądach. O tym, że powinien zmienić zdanie pod wpływem orzecznictwa, pisaliśmy m.in. w „Rzeczpospolitej" z 28 sierpnia 2018 r. w artykule "Fiskus chce PIT za paliwo z firmowego auta używanego do prywatnych celów" (wtedy już było kilkadziesiąt negatywnych dla skarbówki wyroków). Nadal jednak wydaje negatywne interpretacje (np. nr 0114-KDIP3-3.4011.203. 2019.1.JK3).

Jedynie w sprawach, w których firma przeszła całą drogę sądową od wojewódzkiego do Naczelnego Sądu Administracyjnego, skarbówka przyznaje jej rację (np. interpretacja nr IPPB2/4511-211/15/19-3/S/JG1).

– Po korzystnym dla podatnika wyroku sądu skarbówka musi wydać nową, uwzględniającą jego stanowisko interpretację. Batalia długo jednak trwa, nawet cztery lata. Mam wrażenie, że urzędnicy chcą odwlec wydanie korzystnej dla podatnika interpretacji. I przy okazji liczą na zmianę linii orzeczniczej – mówi Hanna Filipczyk.

Firmom nie pozostaje więc nic innego, tylko skarżyć negatywne dla nich interpretacje. W nadziei, że fiskus w końcu ustąpi.

Sposób na porażki

Zdaniem Wojciecha Jasińskiego, konsultanta podatkowego w ATA Finance, cała ta sprawa może też skończyć się zaostrzeniem przepisów przez skarbówkę. Tak było przykładowo w sprawie ulgi mieszkaniowej. Fiskus twierdził, że do zwolnienia z podatku nie wystarczy wpłata pieniędzy deweloperowi, trzeba też podpisać akt notarialny przenoszący własność. Po przegranych w sądach wpisał ten warunek do przepisów.

Ponad cztery lata na zwycięstwo

Oto kalendarium sporu z fiskusem w sprawie rozliczenia paliwa do służbowego samochodu wykorzystywanego przez pracowników w celach prywatnych.

- 18 lutego 2015 r. – firma występuje z wnioskiem o interpretację.

- 5 maja 2015 r. – skarbówka wydaje negatywną interpretację.

- 21 maja 2015 r. – firma wzywa do usunięcia naruszenia prawa.

- 25 czerwca 2015 r. – skarbówka stwierdza brak podstaw do zmiany interpretacji.

- 16 lipca 2015 r. – firma składa skargę do sądu.

- 23 września 2016 r. – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchyla interpretację.

- 14 listopada 2016 r. – skarbówka składa skargę kasacyjną.

- 30 listopada 2018 r. – Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną.

- 20 maja 2019 r. – skarbówka wydaje pozytywną dla firmy interpretację.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA