fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Czy można odliczyć wydatki na sprzęt do wydobywania bitcoinów

123RF
Handlujący wirtualną walutą nie odliczą od przychodu wydatków na zakup specjalistycznego sprzętu do jej „wydobywania”.

Od 1 stycznia br. zmieniły się zasady opodatkowania kryptowaluty. Okazuje się, że są niekorzystne dla tych, którzy zainwestowali w koparki do ich wydobywania i płacą większe rachunki za prąd. Fiskus nie zgadza się na rozliczanie takich kosztów.

– To duże wydatki, koparka z reguły kosztuje kilkanaście tysięcy zł, sprzęt najnowszej generacji nawet powyżej 20 tys. zł. A bez niej nie da się na poważnie inwestować w wirtualną walutę – mówi Jacek Walewski, sekretarz Polskiego Stowarzyszenia Bitcoin. – Wydobywanie kryptowalut powoduje też większe, nawet dziesięciokrotnie, zużycie prądu. Jeśli inwestor tego nie odliczy, musi zapłacić większy podatek.

Z nowych przepisów wynika, że osoby handlujące wirtualną walutą wykazują przychód z kapitałów pieniężnych. Po odliczeniu kosztów zapłacą od dochodu 19-proc. podatek. Nowe regulacje stanowią, że podatkowym kosztem są wydatki poniesione bezpośrednio na nabycie wirtualnej waluty oraz związane z jej zbyciem (w tym na rzecz giełd i kantorów, w których obraca się kryptowalutami).

– Wykładnia językowa słowa „bezpośrednio" prowadzi do wniosku, że chodzi o koszty, bez których nie można nabyć kryptowaluty. Takie jak zakup sprzętu komputerowego o odpowiednio wysokiej mocy obliczeniowej czy opłaty za zwiększony pobór prądu. Poniesienie takich wydatków daje możliwość wykopania kryptowaluty, a więc jej nabycia – mówi Magdalena Walczyńska, konsultant podatkowy w ATA Finance.

Fiskus inaczej jednak rozumie pojęcie „bezpośrednio". Przekonała się o tym kobieta, która zamierza rozpocząć przygodę z kryptowalutami. Chce kupić sprzęt do ich wykopywania. Twierdzi, że bez posiadania odpowiedniego urządzenia nie jest możliwe nabycie waluty.

Co na to skarbówka? Podkreśliła, że wydatkami bezpośrednio związanymi z nabyciem waluty są jedynie cena zakupu oraz prowizje pośredników. Zapłata za koparkę to koszt pośredni. Podobnie jak zwiększone opłaty za energię elektryczną. Takie wydatki nie pomniejszą więc przychodu.

Przed 2019 r. przepisy nie określały zasad rozliczania bitcoinów. Zgodnie z interpretacjami i orzecznictwem osoby obracające kryptowalutą uzyskiwały przychód z praw majątkowych. Inwestorzy działający z większym rozmachem, w sposób zorganizowany i profesjonalny, rozliczali się tak jak przedsiębiorcy. Przy obu formach mogli odliczać wydatki na koparki i prąd.

– Dobrze, że zasady opodatkowania wirtualnych walut zostały uporządkowane. Gorzej, że okazuje się teraz, iż na niektórych rozwiązaniach inwestorzy tracą – podsumowuje Jacek Walewski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA