fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Przedsiębiorcy muszą do 1 czerwca złożyć zeznanie podatkowe

AdobeStock
Przedsiębiorcy muszą do 1 czerwca złożyć zeznanie. Ale jest szansa, że fiskus zaczeka na podatek.

Z powodu epidemii koronawirusa mieliśmy miesiąc więcej na rozliczenie dochodów za zeszły rok. Choć epidemia wciąż trwa, dalszego przedłużenia terminu nie będzie.

– Poniedziałek 1 czerwca to ostatni dzień na złożenie zeznania rocznego i zapłatę podatku – mówi Paweł Jurek, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów. Dodaje, że o tym terminie muszą przede wszystkim pamiętać przedsiębiorcy, bo oni samodzielnie rozliczają się ze skarbówką.

Osoby prowadzące własny biznes wypełniają formularz PIT-36 (albo PIT-36L, jeśli płacą podatek liniowy). Mogą skorzystać z e-deklaracji znajdujących się na stronie Ministerstwa Finansów albo przesłać zeznanie papierowe. Roczny PIT wpłacają na swój indywidualny mikrorachunek – można go znaleźć na prowadzonym przez resort finansów Portalu Podatkowym.

Odroczenie lub raty

Co powinny zrobić osoby, które nie mają pieniędzy na roczny podatek? W takiej sytuacji znalazło się wielu przedsiębiorców, którzy stracili finansowo przez epidemię i związane z tym ograniczenia w prowadzeniu biznesu.

- Mogą złożyć wniosek o odroczenie terminu zapłaty podatku lub rozłożenie go na raty – radzi Paweł Jurek. Podkreśla, że urzędy podejmują w tej sprawie indywidualne decyzje.Priorytetowo rozpatrują jednak wnioski przedsiębiorców, którzy faktycznie ucierpieli na epidemii.

Straciłeś przez kryzys, wykaż to we wniosku

– W takim wniosku przedsiębiorca powinien pokazać, że znalazł się w trudnej sytuacji finansowej z powodu zamrożenia gospodarki. W uzasadnieniu należy wskazać, że za przyznaniem ulgi przemawia ważny interes podatnika albo publiczny – podpowiada Tobiasz Szczęsny, doradca podatkowy, menedżer w kancelarii Gekko Taxens.

Ministerstwo Finansów w poradniku na swojej stronie internetowej informuje, że pierwsza przesłanka oznacza, że podatnik z powodu nadzwyczajnych losowych przypadków nie jest w stanie uregulować zobowiązań. Z ważnym interesem publicznym mamy do czynienia wtedy, gdy zapłata podatku spowoduje konieczność sięgnięcia przez przedsiębiorcę po pomoc państwa, gdyż nie będzie w stanie zaspokajać swoich potrzeb materialnych.

Czy będzie kara

Ci, którzy w ogóle zapomną o rocznym rozliczeniu z fiskusem, muszą się liczyć z konsekwencjami.

– Jeśli mają zaległość, to powinni ją zapłacić razem z odsetkami za zwłokę. Mogą też dostać kilkusetzłotowy mandat. W ostatnich latach urzędy skarbowe raczej jednak nie karzą za spóźnienia – mówi Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA. Dodaje, że przed karą może uchronić czynny żal, czyli poinformowanie urzędu skarbowego o przekroczeniu terminu.

– Takie sprawy też są rozpatrywane indywidualnie. Urzędnicy na pewno wezmą pod uwagę okoliczności opóźnienia, w tym utrudnienia związane z epidemią. Inaczej są też traktowane osoby, którym przeoczenie terminu zdarza się po raz pierwszy, a inaczej te, które nagminnie zaniedbują swoje obowiązki – mówi Paweł Jurek.

Przypomnijmy, że w tym roku wszystkie zeznania roczne składa się dopiero od 15 lutego. Tego dnia większość podatników, przede wszystkim pracownicy, zleceniobiorcy czy wykonujący umowy o dzieło, dostała od fiskusa wstępnie wypełnione deklaracje e-PIT. Czekały na prowadzonym przez Ministerstwo Finansów Portalu Podatkowym pod adresem podatki.gov.pl. Jeśli podatnicy sami ich nie zaakceptowali, zostało to zrobione automatycznie 30 kwietnia.

To, co już poszło, można skorygować

– Zarówno zaakceptowane e-PIT, jak i złożone już zeznania przedsiębiorców można korygować. Przykładowo gdy okazało się, że nie wykazaliśmy wszystkich przychodów, bo nie dostaliśmy od pracodawcy bądź zleceniodawcy informacji PIT-11. Jeśli skorygujemy deklarację i zapłacimy podatek do 1 czerwca, nie grożą nam żadne konsekwencje – twierdzi Tobiasz Szczęsny.

Terminy na nadpłatę

Epidemia nie opóźni zwrotów

Osoby, które przesłały zeznanie elektronicznie, na nadpłatę czekają maksymalnie 45 dni. Papierowo do trzech miesięcy. Czy epidemia koronawirusa wpływa na terminy zwrotów? Ministerstwo Finansów zapewnia, że nie. „Urzędy dokładają wszelkiej staranności, aby zwracać nadpłaty bez zbędnej zwłoki. W obecnej sytuacji stanu epidemicznego działania te są jeszcze bardziej zintensyfikowane, dzięki czemu zwrot następuje możliwie jak najszybciej" – pisze w odpowiedzi na interpelację poselską nr 4427/2020. Przypomina też, że posiadacze Karty Dużej Rodziny, którzy złożą zeznanie elektronicznie, dostaną zwrot podatku maksymalnie w ciągu 30 dni.

Przelanie nadpłaty nie oznacza jednak, że fiskus już nie wróci do naszego zeznania. Pamiętajmy, że skarbówka ma prawie sześć lat na jego weryfikację. Deklarację za zeszły rok może sprawdzać do końca 2025 r. Dlatego nie wyrzucajmy kopii zeznania ani dokumentów, na podstawie których wyliczyliśmy podatek i skorzystaliśmy z ulg. Przykładowo potwierdzeń przelewów na konto fundacji prowadzącej działalność pożytku publicznego, której przekazaliśmy darowiznę.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA