fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Sprzedaż przedawnionej wierzytelności: skarbówka ciągle kwestionuje straty

123RF
Firmy, które rozliczają sprzedaż przedawnionej wierzytelności w kosztach podatkowych, muszą walczyć z fiskusem w sądach.

Sprzedaż wierzytelności to dobre rozwiązanie dla przedsiębiorców, którzy mają problemy ze ściągnięciem pieniędzy od kontrahentów. Przy okazji mogą naliczyć podatkowe koszty. Ale jeśli wierzytelność jest przedawniona, fiskus łatwo się na to nie zgodzi.

Przekonała się o tym spółka, która prowadzi m.in. internetową platformę wymiany informacji między firmami transportowymi. Za dostęp pobiera wynagrodzenie, zdarza się jednak, że klienci nie regulują należności. Próby egzekucji nie zawsze dają rezultaty. Dlatego spółka zamierza rozpocząć współpracę z firmami zajmującymi się obrotem nieściągalnymi wierzytelnościami. Chce zawierać z nimi umowy cesji.

Cena jest niska

Ponieważ wierzytelności, które spółka zamierza zbywać, są obarczone ryzykiem niespłacalności, ich cena będzie niższa od wartości nominalnej. Poniesie więc stratę. Dotyczy to także sprzedaży wierzytelności przedawnionych.

Spółka chce rozliczać straty w podatkowych kosztach. Powołuje się na art. 16 ust. 1 pkt 39 ustawy o CIT, który na to pozwala, pod warunkiem, że wierzytelność została wcześniej zaliczona do przychodów. Zapewnia, że w tej sprawie warunek ten jest spełniony.

Dla katowickiej izby skarbowej ważniejszy jest jednak art. 16 ust. 1 pkt 20 ustawy o CIT, który mówi, że nie można uznać za koszt podatkowy wierzytelności odpisanej jako przedawniona.

Obejście przepisów

Zdaniem fiskusa rozliczenie straty ze sprzedaży przedawnionej wierzytelności może być traktowane jako obejście przepisów. Skoro bowiem przedsiębiorca nie może odliczyć takiej wierzytelności, to próba zwiększenia kosztów podatkowych przez zaliczenie do nich straty powstałej w wyniku sprzedaży ma na celu obniżenie zobowiązania podatkowego (interpretacja nr IBPB-1-2/4510-350/16/AK).

Skarbówki nie przekonują nawet korzystne dla przedsiębiorców orzeczenia sądowe. Opisywaliśmy je w „Rzeczpospolitej" z 10 marca br. Przykładowo, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zajmował się sprawą spółki, która nie dostała pieniędzy za sprzedawane przez cztery lata towary i rozważa pozbycie się wierzytelności, także tych przedawnionych.

Fiskus nie zgodził się na rozliczenie podatkowych kosztów. Argumentował, że przedawnione wierzytelności w żadnej sytuacji nie mogą być odliczone od przychodu.

Sąd podkreślił jednak, że przepisy mówiące o rozliczeniu straty ze sprzedaży wierzytelności nie odnoszą się do tego, czy jest ona przedawniona czy też nie (sygn. I SA/Kr 47/16).

Opinia dla „Rz"

Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, właściciel kancelarii podatkowej

Sprzedaż wierzytelności, także przedawnionej, to normalna transakcja, która ma uzasadnienie ekonomiczne. Zrozumiałe jest bowiem, że firma, która ma problemy z wyegzekwowaniem wierzytelności, woli się jej pozbyć, niż użerać z dłużnikami. Ma prawo to zrobić, gdyż przedsiębiorca sam decyduje, co jest dla niego korzystne. Nawet gdy sprzeda wierzytelność za symboliczną złotówkę (gwarantując np. sobie w umowie procent od odzyskanej kwoty). Nie jest to żadne obejście przepisów, jak sugeruje skarbówka. Takie transakcje będzie można przeprowadzać także po wejściu w życie nowelizacji ordynacji podatkowej, wprowadzającej klauzulę obejścia prawa. Powinna ona być stosowana w innych sytuacjach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA