fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Koronawirus: nie można jednorazowo amortyzować inwestycji mających zwiększyć bezpieczeństwo firmowego budynku

Adobe Stock
W tarczy antykryzysowej nie ma podatkowych przywilejów dla zabezpieczających biuro przed epidemią.

Zaczęło się odmrażanie gospodarki, pracownicy wracają do biur, a pracodawcy inwestują duże pieniądze w zabezpieczenie firmowych budynków przed koronawirusem. Przerabiają open space'y na gabinety, stawiają nowe ściany, zakładają specjalne systemy wentylacji. Próżno jednak szukać podatkowych preferencji dla takich inwestycji.

– Tarcza antykryzysowa wprowadziła preferencyjne zasady rozliczenia tylko dla środków trwałych nabytych do produkcji towarów służących przeciwdziałaniu epidemii. Można je jednorazowo zamortyzować, czyli od razu rozliczyć w kosztach PIT/CIT. Takiej ulgi nie ma dla inwestycji mających zwiększyć bezpieczeństwo firmowego budynku, choć też przecież przeciwdziałają rozprzestrzenianiu się Covid-19 – mówi Marcin Rozbicki, junior associate w kancelarii Ożóg Tomczykowski.

Czytaj także:

Ulepszenie budynku

– Postawienie nowych ścian czy założenie nowoczesnego systemu wentylacji z reguły powoduje ulepszenie budynku. Jeśli wydatki przekraczają 10 tys. zł, a o to nietrudno, trzeba je doliczyć do wartości nieruchomości i amortyzować. Podstawowa stawka dla budynków użytkowych to 2,5 proc. rocznie, wychodzi więc na to, że wydatki na zabezpieczenie przed koronawirusem będą rozliczane w kosztach przez 40 lat – tłumaczy Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, właściciel kancelarii PBC.

Spory o remonty

Czy jest szansa na szybsze rozliczenie?

– Tak, jeżeli przeprowadzone prace uznamy za remont, a nie ulepszenie. Wtedy wydatki rozliczamy od razu w kosztach. Rozróżnienie remontu i ulepszenia budzi jednak wiele wątpliwości i powoduje liczne spory z fiskusem. Wydatki na ulepszenie zostaną szybciej rozliczone, jeśli stosujemy indywidualną stawkę amortyzacji, np. do budynków, które były używane już przed nabyciem – tłumaczy Tomasz Piekielnik. Dodaje, że krótszy okres amortyzacji jest przy wydatkach na ulepszenie nieruchomości, które najmujemy. Są to tzw. inwestycje w obce środki trwałe. Wydatki zaliczamy do kosztów przez dziesięć lat – przypomina Tomasz Piekielnik.

– Łatwiej jest rozliczyć zakupy rzeczy, które stanowią samodzielne środki trwałe o niskiej wartości, np. oczyszczacze powietrza czy parownice do dezynfekcji – mówi Marcin Rozbicki. – Jeśli wydatek nie przekracza 10 tys. zł, zakupy można od razu zaliczyć do kosztów PIT/CIT, bez konieczności wpisywania urządzenia do ewidencji środków trwałych i dokonywania odpisów amortyzacyjnych.

– Przepisy przewidują też możliwość jednorazowej amortyzacji niektórych fabrycznie nowych środków trwałych do 100 tys. zł. A także jednorazową amortyzację dla małych podatników i firm rozpoczynających działalność. Tutaj limit wynosi 50 tys. euro rocznie – dodaje Marcin Rozbicki.

Obowiązki pracodawcy

Najprościej będzie rozliczyć najdrobniejsze zakupy, np. środków do dezynfekcji, maseczek czy papierowych ręczników. Bez wątpienia mogą być kosztem PIT/CIT. Wydatki zostały bowiem poniesione po to, aby zabezpieczyć załogę przed koronawirusem. A zgodnie z przepisami kodeksu pracy pracodawca musi chronić zdrowie i życie zatrudnionych poprzez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. Powinien reagować na bieżące potrzeby, biorąc pod uwagę zmieniające się okoliczności wykonywania pracy.

Jak już wspomnieliśmy, tarcza antykryzysowa wprowadziła preferencje tylko przy nabyciu środków trwałych służących do produkcji towarów do przeciwdziałania epidemii. Takich jak maseczki ochronne, respiratory, środki odkażające, medyczna odzież ochronna, ochraniacze na obuwie, rękawiczki, okulary, gogle, środki do dezynfekcji i higieny rąk.

Warunek: muszą być wprowadzone do ewidencji środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych w 2020 r.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Tomasz Wilk, doradca podatkowy w kancelarii Sendero

Szkoda, że wprowadzając podatkowe ulgi do tarczy antykryzysowej, Ministerstwo Finansów nie pomyślało o przedsiębiorcach, którzy muszą wydać duże kwoty na zabezpieczenie przed koronawirusem firmowych budynków. Perspektywa rozliczania takich wydatków w kosztach PIT/CIT przez 40 lat nie jest zbyt kusząca. A firmy planujące inwestycje biorą przecież pod uwagę podatkowe aspekty. Możliwość rozliczania wydatków bezpośrednio w kosztach na pewno poprawiłaby płynność finansową przedsiębiorstw, byłaby też impulsem do przeciwdziałania epidemii. Pomogłoby to w szybszym odmrożeniu gospodarki. Na razie jednak przedsiębiorcom pozostaje zastanowić się, jak prawidłowo zakwalifikować przeprowadzone w budynku prace.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA