fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Tarcza antykryzysowa: czas na zapłatę odroczonego podatku od pracowniczych wynagrodzeń

Adobe Stock
Firmy muszą do 1 czerwca odprowadzić zaliczki na PIT od marcowych i kwietniowych pensji.

Ustawa antykryzysowa odroczyła termin na zapłatę zaliczek od pracowniczych wynagrodzeń. Czas na ulgę już się jednak kończy.

– Normalnie zaliczki na PIT płaci się do 20. dnia następnego miesiąca. W tarczy antykryzysowej wprowadzono możliwość rozliczenia marcowych i kwietniowych pensji do 1 czerwca. Ci, którzy skorzystali z tej ulgi, muszą w tym terminie zapłacić podwójne zaliczki – tłumaczy Alicja Borowska-Woźniak, kierownik działu kadr i płac w biurze rachunkowym ASCS-Consulting.

Odroczenie dotyczyło przekazanych w marcu i kwietniu wynagrodzeń pracowników, zleceniobiorców czy wykonujących umowy o dzieło. Z ulgi mogły skorzystać firmy, które poniosły negatywne konsekwencje ekonomiczne z powodu epidemii koronawirusa. O tym, że mogą być problemy ze spełnieniem tego warunku, pisaliśmy już w „Rzeczpospolitej" z 30 marca. Każda firma przecież inaczej odczuwa skutki epidemii.

Z informacji zamieszczonych na stronie internetowej Ministerstwa Finansów wynika, że negatywne konsekwencje ekonomiczne mogą się przejawiać np. spadkiem dochodów, koniecznością ograniczenia prowadzonej działalności czy utratą płynności finansowej.

Przesłanką uzasadniającą ulgę, zdaniem resortu finansów, może być też rezygnacja kontrahentów ze współpracy, zaniechanie planowanych inwestycji, utrata dofinansowań, brak zapłaty za faktury czy straty w towarach i wyrobach, których nie udało się sprzedać.

Co z kolejnymi wynagrodzeniami? Pensje przekazane w maju trzeba już będzie rozliczyć na normalnych zasadach.

– Pracodawcy muszą do 22 czerwca, bo 20 przypada w sobotę, zapłacić zaliczki na PIT od wypłaconych w maju wynagrodzeń pracowników, zleceniobiorców czy wykonujących umowy o dzieło. W tym samym terminie trzeba rozliczyć przychody menedżerów, członków zarządów czy rad nadzorczych, tu zresztą odroczenia nie było – mówi Alicja Borowska-Woźniak.

Jakie jeszcze obciążenia czekają przedsiębiorców w czerwcu? Każda firma, bez względu na to, czy płaci PIT czy CIT, musi do 1 czerwca zapłacić swój podatek za zeszły rok. Ten termin także odroczono z powodu epidemii, bo normalnie CIT odprowadza się do końca marca, a PIT do końca kwietnia. Najbogatsi muszą też dodatkowo zapłacić daninę solidarnościową.

Przedsiębiorcy powinni też do 22 czerwca zapłacić bieżące zaliczki na podatek od swoich dochodów. Tu terminy nie były przesuwane. Firmy mogą natomiast zmienić sposób obliczania zaliczek.

Jeśli płaciły do tej pory uproszczone (liczone od dochodów z poprzednich lat), a teraz przestało im się to opłacać, mogą ustalać je na podstawie bieżących dochodów. Dotyczy to jednak tylko małych podatników, na dodatek jest warunek poniesienia negatywnych konsekwencji ekonomicznych z powodu epidemii koronawirusa.

Oczywiście firmy muszą też na bieżąco płacić VAT, do 25. dnia następnego miesiąca (inaczej rozliczający się co kwartał).

– Przedsiębiorcy, którzy ucierpieli na epidemii, mogą nie wytrzymać tej czerwcowej kumulacji – podsumowuje Łukasz Czucharski, ekspert Pracodawców RP.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA