fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Niższy, liniowy PIT przy etacie i działalności - stanowisko skarbówki

Księgowy
Etat + działalność = niższy PIT. Fiskus nie ma nic przeciwko
AdobeStock
Dobrze zarabiający przerzucają część zadań do firmy i płacą liniowy podatek. Urzędnicy na to pozwalają.

Już ponad 700 tys. osób odprowadza 19-proc. liniowy PIT. I z każdym rokiem chętnych przybywa. Kuszą ich podatkowe oszczędności. A także liberalne podejście fiskusa. Skarbówka ostatnio pozwala na liniowy podatek każdemu, kto ma na niego ochotę. Także tym, którzy wystawiają faktury dla swojego pracodawcy.

Spójrzmy na interpretacje z ostatnich dni. Radca prawny pracuje w urzędzie miasta. Pomaga w przygotowaniu i weryfikacji samorządowych aktów prawnych, opiniuje umowy i porozumienia, obsługuje sesje rady miejskiej, uczestniczy w rokowaniach. Chce zawrzeć odrębną umowę na prowadzenie spraw przed sądami i Krajową Izbą Odwoławczą. Wynagrodzenie będzie rozliczane w działalności gospodarczej.

Inaczej niż w urzędzie

Czy świadczenie usług na rzecz swojego pracodawcy nie pozbawi radcy prawnego liniowego PIT? Z przepisów wynika, że jest zakazany wtedy, gdy czynności wykonywane w firmie dla kontrahenta pokrywają się z tym, co robimy u niego na etacie. Fiskus uznał jednak, że zastępstwo procesowe to co innego niż stała obsługa prawna. Mecenas może więc płacić liniowy podatek od dochodów z kancelarii (interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, nr 0113-KDIPT2-1.4011.93.2021.1.RK).

Druga sprawa. Inżynier jest zatrudniony w spółce z o.o. Uczestniczy w realizacji projektów, testów produktów, wykonuje zadania konstruktorskie i techniczne. Oprócz tego chce współpracować ze spółką jako przedsiębiorca. Będzie jej doradzał, sporządzał opinie i ekspertyzy, weryfikował dokumentację, przygotowywał procedury oceny pracowników. Od dochodów z działalności gospodarczej zamierza odprowadzać 19-proc. liniowy podatek. Fiskus nie ma nic przeciwko (interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, nr 0112-KDIL2-2.4011.76. 2021.1.IM).

Po co te manewry z dzieleniem obowiązków? Osoby, które są na etacie i dobrze zarabiają, płacą 32 proc. PIT. A stawka liniowa to 19 proc. naliczane niezależnie od wysokości dochodu. Opłaca się tym, którzy mają przynajmniej 100 tys. zł rocznie (po uwzględnieniu zakazu korzystania z większości ulg). Poza tym w firmie rozliczą w kosztach uzyskania przychodów (i dzięki temu zmniejszą podatek) wiele wydatków: na samochód, telefon, komputer czy domowe biuro. Mogą też zaoszczędzić na ZUS.

Patent dla menedżerów

Podział obowiązków i przerzucenie dochodów do biznesu daje więc korzystniejsze rozliczenie. Ten patent stosują przede wszystkim członkowie zarządów i menedżerowie. Przychodów z zarządzania nie mogą rozliczać we własnej firmie (zabrania tego ustawa o PIT), zostawiają je więc na etacie (kontrakcie bądź zleceniu). A inne obowiązki, np. doradztwo, szkolenia, promocja, wykonują jako przedsiębiorcy.

Oto kolejny przykład niedawnej, korzystnej dla podatnika interpretacji. Menedżer ma kontrakt ze spółką, która zajmuje się produkcją wyposażenia wnętrz samochodów. Przeniósł część swoich zadań do działalności gospodarczej. Jako menedżer zarządza w spółce działem zapewniania jakości. Jako przedsiębiorca świadczy dla niej usługi doradcze i szkoleniowe. Wszystko jest w porządku – potwierdził fiskus (interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, nr 0113-KDIPT2-3.4011.114. 2021.1.KS).

Decydując się na przejście na własny biznes bądź dzielenie go z pracą, trzeba zwrócić uwagę na art. 5b ustawy o PIT. Na jego podstawie skarbówka może ocenić, kto faktycznie jest przedsiębiorcą, a kto tylko go udaje. Kryteria są trzy:

– odpowiedzialność wobec osób trzecich ponosi zlecający usługę,

– świadczenia są wykonywane pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez zlecającego,

– wykonujący czynności nie ponosi ryzyka gospodarczego.

Jeśli wszystkie te warunki są spełnione, skarbówka może uznać, że dana osoba nie prowadzi działalności gospodarczej i powinna rozliczać się jak etatowiec. Z reguły oznacza to dla niej wyższy podatek. I problemy dla kontrahenta, który jako płatnik powinien pobierać z jej wynagrodzenia zaliczki na PIT.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Piotr Maksymiuk, doradca podatkowy w kancelarii Baker McKenzie

W interpretacjach skarbówka pozwala na podatek liniowy osobom, które łączą firmę z etatem. Nie spotkałem się też z kontrolami ich rozliczeń. Przestrzegam jednak przed wolnoamerykanką. Przepisy nie zabraniają zarabiania na dwóch różnych umowach, podział obowiązków nie może jednak być sztuczny. Musi odzwierciedlać rzeczywistość.

Zadania powinny być precyzyjnie rozdzielone. Ważne jest też, aby rozsądnie ustalić proporcje wynagrodzenia. Wykonywane na etacie i działalności czynności nie powinny się na siebie nakładać. Pamiętajmy też, że podejście fiskusa zawsze się może zmienić. A jeśli się okaże, że rzeczywistość różni się od tego, co jest w umowie, a menedżer w rzeczywistości doradza samemu sobie, to skarbówka nie będzie mieć problemów z zakwestionowaniem jego rozliczeń.

 

 

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA