Podatek dochodowy

Nie każde minimalizowanie strat pozbawia korzyści w CIT

123RF
Odszkodowania wypłacane w celu zmniejszenia strat nie zawsze są wykluczone z kosztów uzyskania przychodów. Wszystko zależy od okoliczności danej sytuacji, m.in. od warunków umów i porozumień.

Sprawa dotyczyła rozliczenia CIT w związku ze zmianą modelu działalności. Z wniosku o interpretację wynikało, że podatniczka wchodzi w skład globalnej grupy, a w Polsce zajmuje się m.in. dystrybucją i serwisem samochodów ciężarowych oraz części zamiennych. W 2013 r. podatniczka przejęła inną spółkę, a przed połączeniem wypowiedziała umowy dealerskie. Przyczyną była restrukturyzacja sieci dystrybucji, tj. przejęcie całości sprzedaży przez grupę. Na krótko przed wypowiedzeniem umów dealer, w związku ze współpracą, poczynił istotne inwestycje w rozbudowę swoich lokalizacji w Polsce.

Spółka wyjaśniła, że z uwagi na długoletnią współpracę firmy dogadały się i ustaliły pewne rozliczenia. Miała m.in. wypłacić dealerowi odszkodowanie za rozwiązanie umów o pracę z określoną liczbą pracowników. Zapytała o podatkowe skutki ugodowego rozstania z dealerem. Chciała wiedzieć, czy wydatki na świadczenie dodatkowe oraz odszkodowanie będzie mogła zaliczyć do swoich kosztów.

Fiskus uznał, że nie. Wyjaśnił, że z art. 15 ust. 1 ustawy o CIT nie można wyprowadzić klauzuli generalnej, która racjonalność podejmowanych decyzji biznesowych wiązałaby z prawem do obniżenia zobowiązań podatkowych poprzez zwiększenie wydatków uznawanych za koszty uzyskania przychodów. Urzędnicy nie kwestionowali sensu ekonomicznego poniesionego wydatku ani racjonalności podejmowanych przez przedsiębiorcę decyzji gospodarczych i ich efektywności. Jednak o możliwości zaliczenia wydatków do kosztów podatkowych nie może decydować subiektywne przekonanie, że zawarcie ugody miało zapobiec sporowi sądowemu z dealerem, który w przypadku przegranej mógł doprowadzić do powstania kosztów większych niż wypłacone na podstawie ugody.

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uchylił interpretację indywidualną. Za nieprawidłowe uznał stanowisko fiskusa, że odszkodowania wypłacane w celu zmniejszenia strat zawsze wykluczone są z kosztów uzyskania przychodów. Decyzja o tym, czy spółka miała prawo do kosztów, jego zdaniem zależeć będzie od uzupełniania stanu faktycznego.

Takiego samego zdania był Naczelny Sąd Administracyjny. Zgodził się, że stanowisko fiskusa, które wyklucza co do zasady możliwość zaliczenia do kosztów wydatków związanych z wypłatą świadczeń odszkodowawczych, wynikających z wypowiedzenia umowy dealerskiej, jest nieprawidłowe.

W ocenie NSA, co do zasady, sporne wydatki wynikające z porozumienia z dealerem spełniają wymogi uznania za koszt. Sąd przypomniał też, że w art. 16 ust. 1 pkt 5, 6, 25 lit. c, 39, 47, 50 i 56 ustawy o CIT ustawodawca wymienił, jakich strat nie uważa się za koszty uzyskania przychodów. NSA zastrzegł jednak, że prawo do kosztów dotyczy wyłącznie sytuacji, w której wydatki spółki rzeczywiście mogą prowadzić do ograniczenia kosztów związanych z obowiązkiem zaspokojenia roszczeń jej dotychczasowego kontrahenta. Z wniosku nie wynika natomiast, czy gdyby nie zawarła uzgodnień z dealerem, byłaby zobowiązana do wypłaty odszkodowania. Zatem WSA zasadnie wskazał, że dla prawidłowej interpretacji niezbędna jest wiedza o okresie i warunkach obowiązywania umowy z dealerem i czy przewidziano w niej warunki odstąpienia. Wysokość odszkodowania umownego, aby zaliczyć ją do kosztów uzyskania przychodu, nie może być wyższa od zobowiązań spółki wynikających z rozwiązania umowy.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 28 lutego 2018 r.

sygnatura akt: II FSK 374/16

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.tarka@rp.pl

Komentarz eksperta

Konrad Piłat, doradca podatkowy w kancelarii KNDP Kolibski Nikończyk Dec&Partnerzy

Możliwość oceny racjonalności działań przedsiębiorcy przez organy podatkowe to bardzo kontrowersyjne zagadnienie. Pojawia się bowiem pytanie: dlaczego urzędnicy mieliby mieć prawo oceniać, czy jakaś decyzja podatnika była racjonalna czy nie? Czy mają oni większe doświadczenie w prowadzeniu biznesu niż przedsiębiorcy? Nie jest również łatwo odpowiedzieć, co to jest działanie racjonalne. Zwykle jest tak, że przedsiębiorca akceptując wyższe ryzyko poniesienia straty może również więcej zarobić. Czy urzędnicy mają decydować, gdzie przebiega granica akceptowalnego ryzyka? Poza tym jest oczywiste, że nie wszystkie decyzje biznesowe są trafione – niektóre powodują powstanie strat. Nie myli się bowiem tylko ten, kto nic nie robi.

Najistotniejszy jest jednak argument, że jeśli dzięki - wydawałoby się - nieracjonalnej decyzji przedsiębiorca uzyska dochód, to musi zapłacić od niego podatek. Gdyby jakiś przedsiębiorca zajmujący się handlem materiałami budowlanymi trzy lata temu kupił kryptowaluty i sprzedał je z ogromnym zyskiem pod koniec 2017 r., to organy podatkowe uznałyby, że musi zapłacić podatek. I nie zastawiałyby się, czy jego postępowanie było odpowiedzialne. Jeśli jednak ten sam przedsiębiorca straciłby na takich transakcjach, to organy podatkowe najprawdopodobniej uznają, że nie może rozliczyć straty, ponieważ jego działania były nieracjonalne (gdyż nie znał się na kryptowalutach).

Już całkowicie niezrozumiałe jest kwestionowanie jako kosztu podatkowego odszkodowań z tytułu wcześniejszego rozwiązania umowy ustalonego między niezależnymi podmiotami. Jest oczywiste, że jeśli dla wypłacającego rekompensatę przedsiębiorcy byłoby to nieopłacalne, to nie zaakceptowałby takiego rozwiązania. Nikt nie zdecyduje się bowiem na poniesienie wyższych wydatków tylko po to, żeby zrobić na złość fiskusowi. Jednocześnie z definicji kosztów uzyskania przychodów wprost wynika, że są nimi również wydatki na zabezpieczenie źródła przychodów. Dlatego trudno zrozumieć próby kwestionowania tych kosztów przez organy podatkowe.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL