fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Zeznanie roczne spółek z wieloma nowymi zagadkami

Adobe Stock
Podział przychodów, limity kosztów, różne zasady rozliczenia straty. CIT mocno się skomplikował.

Spółkom z o.o. i akcyjnym zostało półtora tygodnia (ostateczny termin to 1 kwietnia) na roczne rozliczenie z fiskusem. Będzie ciężko, przybyło sporo podatkowych łamigłówek.

– Wypełnienie zeznania rocznego CIT-8 jest dużo trudniejsze niż w poprzednich latach – mówi Cezary Szymaś, współwłaściciel biura rachunkowego ASCS-Consulting. – Sam formularz został mocno rozbudowany, ale najwięcej problemów jest z wyliczeniem przychodów i kosztów według nowych zasad.

Co się zmieniło? Spółki muszą po raz pierwszy podzielić przychody na podstawowe, np. ze sprzedaży towarów, i kapitałowe, np. ze zbycia udziałów albo wierzytelności. Ta zasada obowiązuje od 1 stycznia 2018 r. i sprawia firmom wiele problemów. Tym bardziej że fiskus sam nie może się zdecydować, jak dzielić przychody. Przykładowo, początkowo twierdził, że osobno należy rozliczać sprzedaż stworzonych przez firmę haseł reklamowych, a później zmienił zdanie.

– Podział przychodów to jedno, jeszcze trudniej przyporządkować do nich koszty. Zwłaszcza pośrednie, czyli związane z funkcjonowaniem firmy, takie jak zarząd, księgowość, marketing – mówi Michał Roszkowski, radca prawny i doradca podatkowy, partner w Accreo. Dodaje, że firmy stosowały w trakcie roku różne metody podziału, prowadziły dodatkowe ewidencje, teraz muszą to wszystko podsumować i sprawdzić.

Już bez kompensowania

Podział na źródła przychodów w CIT został wprowadzony po to, aby wyeliminować możliwość kompensowania strat. Ta zmiana powoduje, że są one rozliczane na różne sposoby. To kolejna komplikacja.

– W zeznaniu za 2018 r. nie pomniejszymy dochodu z podstawowej działalności o stratę z kapitałów. Obniży ona dochód z tego samego źródła uzyskany dopiero w następnych latach – tłumaczy Cezary Szymaś. – Z kolei straty poniesione jeszcze przed 2018 r. mogą być odliczone od dochodu z obu źródeł przychodu.

Dużym wyzwaniem dla firm są też nowe przepisy dotyczące limitowania kosztów usług niematerialnych. Skarbówka wydała w tej sprawie już ok. 900 interpretacji. Chodzi o art. 15e ustawy o CIT. Od 1 stycznia 2018 r. ogranicza rozliczanie w podatkowych kosztach usług niematerialnych nabywanych od powiązanych podmiotów.

Cenzurowane usługi

Na cenzurowanym są m.in. usługi doradcze, reklamowe, zarządzania i kontroli, badania rynku, gwarancji, poręczeń, przetwarzania danych. Oraz tajemnicze świadczenia o podobnym charakterze. I tu skarbówka ma największe pole do popisu.

W jednej z ostatnich interpretacji stwierdziła, że takie czynności jak doprowadzanie do zawierania umów sprzedaży, utrzymywanie kontaktów z klientami czy raportowanie informacji o panujących na rynku warunkach są bardzo podobne do usług doradczych oraz reklamowych. Powinny więc być limitowane.

Kolejne ograniczenie: wydatki na pozyskanie kapitału. – Z podatkowych kosztów wyłączona jest m.in. część odsetek, prowizji i zabezpieczeń kredytowych, niezależnie od tego, czy pożyczamy pieniądze od powiązanego podmiotu czy też niezależnego. Te regulacje także obowiązują od 1 stycznia 2018 r. i również budzą duże wątpliwości, a pierwsze spory trafiły już do sądów – mówi Michał Roszkowski.

Rozbudowany formularz

Wszystkie opisane nowości znalazły odzwierciedlenie w formularzu zeznania rocznego CIT-8. Trzeba w nim dzielić przychody i koszty z różnych źródeł, osobno wykazywać dochód i stratę. Należy też wskazać kwoty wydatków wyłączonych z kosztów uzyskania przychodów ze względu na przekroczenie ustawowych limitów.

– Nowe rozwiązania powodują, że wynik finansowy spółek coraz bardziej różni się od podatkowego – mówi Cezary Szymaś.

– Wszystkie zmiany mają wspólny mianownik. Wprowadzone zostały po to, aby ograniczyć podatkową optymalizację. I utrudniły też życie firmom, które nigdy po nią nie sięgały – podsumowuje Michał Roszkowski.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Małgorzata Dankowska , doradca podatkowy, partner w firmie doradczej TPA Poland

Wypełnienie zeznania rocznego CIT-8 staje się coraz poważniejszym wyzwaniem. Niestety, prawo podatkowe coraz bardziej się komplikuje. I nie tylko w Polsce, jest to trend światowy. Mam jednak wrażenie, że w tym komplikowaniu jesteśmy jednym z prymusów. Wprawdzie do wprowadzenia niektórych rozwiązań, np. limitów rozliczania w kosztach wydatków na pozyskanie kapitału, tzw. finansowanie dłużne, zmusza nas prawo unijne, ale jak się porówna je z polskimi przepisami, to widać, że nasze są bardziej restrykcyjne. Efekty widać od razu: dużo wątpliwości, interpretacji, sporów z fiskusem, dodatkowe ewidencje, rozbudowane formularze. Podsumowując: więcej pracy dla księgowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA