fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Koronawirus: wsteczne rozliczanie strat w rządowym pakiecie dla firm

Adobe Stock
Zaniechanie poboru zaliczek na podatek to szybsza ulga dla firm, niż zapowiadane przez rząd wsteczne rozliczanie strat.

W rządowym pakiecie, który ma wspomagać przedsiębiorców w trudnych czasach epidemii, rząd zaproponował m.in. nową możliwość traktowania strat dla celów podatku dochodowego od osób prawnych. Na razie nie opublikowano szczegółowych projektów, ale z zapowiedzi Ministerstwa Finansów wynika, że zostanie wprowadzony mechanizm tzw. wstecznego rozliczania. Rozwiązanie to ma na celu taką zmianę rozliczenia podatku dochodowego (PIT i CIT) za rok 2019, by można było w nim uwzględnić straty także z roku 2020.

Czytaj także:

Powrót do przeszłości za rok

Rozwiązanie to ma być jednak ograniczone tylko do niektórych branż dotkniętych kryzysem wywołanym koronawirusem. We wstępnych zapowiedziach rząd wymieniał transport i turystykę. Ponadto wsteczne rozliczanie strat ma być dostępne tylko dla tych przedsiębiorców, którzy odnotują ponad 50-proc. zmniejszenie obrotów w 2020 r. w stosunku do 2019 r. Jak zaznaczyło w swoim komunikacie Ministerstwo Finansów, takie rozliczenie strat będzie ograniczone tylko do 5 mln zł. Taki sam limit występuje zresztą w dzisiejszych przepisach pozwalających na rozliczanie strat przez kolejne pięć lat (tj. w jednym roku podatkowym można rozliczyć nie więcej niż 5 mln zł).

Z komunikatu Ministerstwa Finansów wynika, że zastosowanie wstecznego rozliczenia nie przekreśli możliwości zwykłego przenoszenia strat w przyszłość.

Taka zachęta może być atrakcyjna, ale korzyść z niej będzie można odnieść dopiero za kilkanaście miesięcy, poprzez korektę rocznego zeznania CIT albo PIT za 2019 r. Dopiero wtedy można ustalić wysokość rocznego obrotu, a także całoroczny bilans kosztów i przychodów.

Tym, którzy już odczuwają spadek dochodów albo wręcz odnotowują straty i mają kłopoty z płynnością finansową, pozostaje inny środek na nadzwyczajne sytuacje. Jest już przewidziany w prawie podatkowym.

– Możliwe jest skorzystanie z istniejących już instrumentów w postaci wniosku o zaniechanie poboru zaliczek na podstawie art. 22 § 2a ordynacji podatkowej – przypomina ekspert podatkowy BCC Wojciech Pławiak. Dodaje, że według reguły z ordynacji we wniosku konieczne jest uprawdopodobnienie, że zaliczki obliczone według zasad określonych w ustawach podatkowych byłyby niewspółmiernie wysokie w stosunku do podatku należnego od dochodu lub zysku przewidywanego na dany rok podatkowy.

Redukacja zaliczek od razu

Wniosek taki należy złożyć najpóźniej w terminie wpłaty pierwszej zaliczki, którą chce się zredukować lub jej uniknąć. Jako że zaliczkę za luty podatnicy płacą do 20 marca, to należy taki wniosek złożyć właśnie do piątku 20 marca.

Wydanie decyzji w takiej sprawie zwykle zabiera urzędowi skarbowemu nieco czasu. Jeśli fiskus przychyli się do wniosku podatnika, to zaliczki należne już od 20 marca będzie można wpłacać w niższej albo zerowej wysokości.

W sytuacji, gdy podatnik nie wpłaci takiej zaliczki i otrzyma decyzję odmowną, będzie musiał zapłacić należne zaliczki z odsetkami w wysokości 8 proc. w skali roku.

Korzyść dla małych firm

Rządowy pakiet antykryzysowy ma złagodzić zasady pobierania zaliczek od małych firm. Będą one mogły zrezygnować z uproszczonych zaliczek w 2020 r. (płaconych ryczałtowo) i obliczać zaliczki miesięczne od bieżących dochodów.

Zrezygnować z uproszczonych zaliczek będą mogli tzw. mali podatnicy, których przychód ze sprzedaży w poprzednim roku (wraz z kwotą należnego VAT) nie przekroczył złotówkowej równowartości 2 mln euro.

doradca podatkowy, partner w MDDP

Propozycja wstecznego rozliczania tegorocznych strat w odniesieniu do 2019 r. jest interesująca, niemniej prawdopodobnie nie skorzystają z niej wszystkie firmy ponoszące dziś straty. Korzyść z tego rozwiązania będzie można odnieść dopiero po zakończeniu 2020 r. Aby skorzystać już teraz, przedsiębiorca może np. wnioskować do swojego urzędu skarbowego o odroczenie terminu wpłaty zaliczek na podatek czy odroczenie terminu zapłaty podatku. Zależy to od uznaniowej decyzji urzędu skarbowego. Bierze on pod uwagę dwa równoważne kryteria – ważnego interesu podatnika oraz interesu publicznego, przy czym wystarczy, że wystąpi jedna z tych przesłanek (ocena pozostaje swobodna). Modelowo pod pojęciem „ważnego interesu podatnika" rozumie się sytuację, w której z powodu nadzwyczajnych, losowych przypadków podatnik nie jest w stanie uregulować zaległości podatkowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA