fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Czy kupon obiadowy jest zwolniony z PIT

Adobe Stock
Fiskus twierdzi, że jeśli pracodawca nie może skontrolować czy za przekazane przez niego talony pracownik faktycznie nabywa posiłki profilaktyczne o określonej kaloryczności i składzie, to od wartości tych bonów należy rozliczyć podatek.

Zgodnie z kodeksem pracy, niektórzy pracodawcy są zobowiązani do nieodpłatnego zapewniania swoim pracownikom odpowiednich posiłków profilaktycznych pod warunkiem wykonywania przez nich pracy w warunkach szczególnie uciążliwych.

Doprecyzowaniem tej regulacji jest rozporządzenie Rady Ministrów z 28 maja 1996 r. w sprawie posiłków profilaktycznych i napojów. Zgodnie z jego treścią, posiłki profilaktyczne wydawane przez pracodawców powinny zawierać określone proporcje składników odżywczych i daną wartość kaloryczną. Rozporządzenie wskazuje też, że pracodawcy powinni wydawać posiłki w czasie regulaminowych przerw w pracy – w zasadzie po 3-4 godzinach pracy.

Alternatywne drogi

Mając jednak świadomość, że nie każdy pracodawca dysponuje odpowiednim zapleczem gastronomicznym umożliwiającym przygotowanie posiłków, a także że charakter zadań wykonywanych przez niektórych pracowników wyjątkowo utrudniałby wydawanie im posiłków o określonych porach, rozporządzenie dopuszcza alternatywne drogi wypełnienia tego obowiązku. Pracodawcy mają bowiem możliwość zapewnienia swoim pracownikom korzystania z takich posiłków w punktach gastronomicznych w czasie pracy lub umożliwienia im przyrządzania posiłków we własnym zakresie z dostarczonych produktów.

Swoistą odpowiedzią na te regulacje jest art. 21 ust. 1 pkt 11b ustawy o PIT, zgodnie z którym „wolna od podatku dochodowego jest wartość otrzymanych przez pracownika od pracodawcy bonów, talonów, kuponów lub innych dowodów uprawniających do uzyskania na ich podstawie posiłków, artykułów spożywczych lub napojów bezalkoholowych, w przypadku gdy pracodawca, mimo ciążącego na nim obowiązku wynikającego z przepisów o bezpieczeństwie i higienie pracy, nie ma możliwości wydania pracownikom posiłków, artykułów spożywczych lub napojów bezalkoholowych".

Karty przedpłacone

Oprócz bonów, talonów i kuponów, które zostały wskazane wprost przez ustawodawcę i funkcjonują na rynku od dłuższego czasu, niektórzy pracodawcy zaczęli wykorzystywać bardziej nowoczesne rozwiązania wydawania pracownikom posiłków, artykułów spożywczych lub napojów bezalkoholowych, czyli karty przedpłacone.

Początkowo, jeszcze w ubiegłym roku Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał kilka interpretacji (jak np. z 10 października 2018 r., 0113-KDIPT2-3.4011.445.2018.1.RR czy z 12 października 2018 r., 0115-KDIT2 -2.4011.316. 2018. 2.ŁS) potwierdzających, że zasadne jest stosowanie zwolnienia na podstawie ww. przepisu w sytuacji, gdy pracodawca wręcza swoim pracownikom karty przedpłacone uprawniające ich do nabywania posiłków i artykułów spożywczych w określonych punktach gastronomicznych i placówkach handlowych.

Dyrektor KIS zmienia stanowisko

Niestety, jeszcze przed końcem zeszłego roku podejście organów podatkowych uległo zmianie. W interpretacjach z listopada i grudnia 2018 r. (jak np. 0115-KDIT2-2.4011. 361.2018.2.HD, 0112-KDIL3-1. 4011.370.2018.1.AGR, 0114 -KDIP3-3.4011.481.2018.1.MS2 czy 0112-KDIL3-1.4011.392. 2018.3.AGR) Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej twierdził już, że zarówno w odniesieniu do kart przedpłaconych, jak i kuponów żywieniowych, tak długo jak pracodawca nie będzie miał pewności i stałej kontroli, że przekazywane przez niego karty i kupony są wykorzystywane przez pracowników wyłącznie do nabywania posiłków profilaktycznych o określonej kaloryczności i składzie, wartość tych świadczeń powinna być opodatkowywana.

Co więcej, zdaniem organu „samo zastrzeżenie, że na kartach żywieniowych byłaby umieszczona wyraźna i jednoznaczna informacja, jakie produkty są wyłączone z programu oraz, że za pomocą karty żywieniowej pracownik nie będzie miał fizycznej możliwości nabycia takich produktów jak chemia, zabawki czy benzyna, gdyż za jej pomocą możliwe będzie jedynie nabywanie produktów spożywczych – nie uprawnia do zastosowania zwolnienia".

Podstawa prawna: art. 21 ust. 1 pkt 11b ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r. poz. 1509 ze zm.)

rozporządzenie Rady Ministrów z 28 maja 1996 r. w sprawie posiłków profilaktycznych i napojów (Dz.U. z 1996 r. nr 60, poz. 279)

Aleksander Dyl, Acting Associate w Praktyce PIT i ZUS Kancelarii Ożóg Tomczykowski

Wydaje się, że podejście organów podatkowych nie jest uzasadnione. Po pierwsze, zgodnie z art. 21 ust. 1 pkt 11b ustawy o PIT rolą pracodawcy jest wyłącznie przekazanie pracownikom takich kuponów, które uprawniają do uzyskania na ich podstawie posiłków i artykułów spożywczych (co niewątpliwie jest cechą kuponów czy kart umożliwiających opłacenie zamówienia w restauracji czy zrobienie zakupów spożywczych). Nie jest nią natomiast zagwarantowanie i każdorazowe weryfikowanie, że dany pracownik samodzielnie zamówi w punkcie gastronomicznym danie zawierające 1000 kcal zamiast 600 kcal i 30 proc. zamiast 10 proc. tłuszczy. Po drugie, należy pamiętać, że zgodnie z ustawą z 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy to ona, a nie organy podatkowe, jest organem powołanym do sprawowania nadzoru i kontroli przestrzegania prawa pracy, a w szczególności przepisów i zasad BHP, czyli m.in. badania właściwości wypełniania obowiązku zapewniania posiłków profilaktycznych. Po trzecie, należy pamiętać o wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 18 lipca 2013 r. (SK 18/09), w którym wskazał on, że „za niedopuszczalne uznać trzeba (...) rozszerzające stosowanie jednoznacznych przepisów podatkowych, gdyby miało to na celu zwiększenie obowiązków podatkowych". Wydaje się bowiem, że art. 21 ust. 1 pkt 11b ustawy o PIT nie należy do grona przepisów niejasnych i niejednoznacznych, więc rozszerzająca wykładnia dokonywana przez organy podatkowe nie powinna mieć miejsca. Finalnie, po czwarte, jak w rynkowych realiach miałby działać kupon czy karta, aby dopuszczały zakup wyłącznie takich produktów, które posiadają określone wartości odżywcze? Czy jeśli pracownik uprawniony do otrzymania posiłku profilaktycznego zje danego dnia sałatkę zamiast schabowego z ziemniakami, to tego dnia zastosowanie zwolnienia w PIT nie powinno być dopuszczalne, bo wartość odżywcza tego posiłku będzie zbyt niska i nie spełni swojej roli? Czy może też organy podatkowe chciałyby, aby pracodawca był każdorazowo obecny przy realizowaniu kart przedpłaconych i kuponów żywieniowych przez swoich pracowników i aby sprawdzał, czy dany produkt spełnia określone normy? Wydaje się, że w tym przypadku organy podatkowe posuwają się odrobinę zbyt daleko. Nie da się ukryć, że aktualne interpretacje są niewątpliwie negatywne. Wydaje się jednak, że jeśli pracodawcy uczciwie podchodzą do tematu i nie korzystają z rozwiązań umożliwiających przekazanie swoim pracownikom dodatkowych nieopodatkowanych środków pieniężnych, np. umożliwiających wypłatę z bankomatu czy zrobienie zakupów w punktach, które w ogóle nie oferują posiłków, artykułów spożywczych lub napojów bezalkoholowych, to nie powinni być narażani na sankcje ze strony organów skarbowych i mieć prawo korzystania z uprawnień wynikających z ustawy o PIT. Jeśli jednak zdanie organów podatkowych będzie inne, to pozostaje mieć nadzieję, że sądy administracyjne staną po tej bardziej racjonalnej stronie, co jest całkiem prawdopodobne.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA