fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Firma może odliczyć wydatki na naukę angielskiego

Adobe Stock
Przedsiębiorca zapłaci niższy podatek dzięki nauce języka obcego, jeśli ma to związek z działalnością.

Znajomość języka obcego to już oczywistość, także dla fiskusa, który jeszcze dwa–trzy lata temu miał co do tego wątpliwości. Teraz zgadza się, by przedsiębiorca odliczył wydatki na kurs angielskiego.

– Na szczęście skarbówka nie sprawdza postępów w nauce. W razie sporu każe jednak udowodnić, że wydatek miał związek z prowadzonym biznesem – mówi doradca podatkowy Andrzej Sadowski.

Nie każdy jednak przedsiębiorca zapłaci niższy podatek dzięki nauce. Musi spełnić odpowiednie warunki. Jakie? Skarbówka wyjaśnia to w interpretacjach, np. 0113-KDIPT2-3.4011.369. 2018.3.MS.

Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy, który od lutego 2018 r. prowadzi jednoosobową działalność w postaci pośrednictwa kredytowego. Pomaga zdobyć finansowanie oraz załatwić formalności w banku. Około 20 proc. klientów to obcokrajowcy, którzy kupują w Polsce nieruchomości. Mężczyzna zapytał, czy może odliczyć wydatki na naukę specjalistycznego języka angielskiego. Wyjaśnił, że teraz jego kompetencje nie są wystarczające. Jeśli chce się utrzymać na rynku, musi znać biegle angielski, a szczególnie słownictwo z zakresu finansów.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wyraził na to zgodę. Podatnik udowodnił bowiem, że wydatki na naukę mają związek z jego biznesem. Pozwoli mu to zdobyć więcej klientów, co przyczyni się do zwiększenia zysków.

Trzeba mieć dowody

Fiskus wyjaśnił też, że będą to tzw. koszty pośrednie, które trudno powiązać z przychodami. Dlatego należy je odliczyć w dacie ich poniesienia. Konieczne jest właściwe udokumentowanie wydatków, najlepiej fakturami VAT.

– Warto zbierać wszelkie dowody, np. umowy ze szkołą językową czy zdobyte certyfikaty – mówi Sadowski.

Wydatki odliczy też informatyk, który po rozpoczęciu działalności gospodarczej zapisał się na kurs języka angielskiego (interpretacja nr 0114-KDIP3-1.4011.412.2017. 2.AM). Fiskusa przekonał argument, że biegła znajomość angielskiego jest niezbędna do współpracy z międzynarodowymi korporacjami. Poza tym języki programowania są ściśle związane z tym językiem.

– Ciężar wykazania związku wydatków z działalnością gospodarczą oraz ich wpływu na wysokość przychodów spoczywa na podatniku, zwłaszcza w razie wystąpienia sporu – zastrzegł dyrektor KIS. Jak uniknąć sporu?

– Wszystko zależy od rodzaju prowadzonego biznesu i od języka obcego. By udowodnić związek nauki z prowadzoną działalnością, wystarczy np. prowadzić korespondencję e-mailową po angielsku lub mieć stronę internetową w tym języku. A wydatki na kurs języka obcego specjalistycznego, np. prawniczego, medycznego czy związanego z budownictwem, bez wątpienia powinny zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów – mówi adwokat Jarosław Ziobrowski, partner w Kancelarii Kurpisz Ziobrowski.

Wyjaśnia, że jeśli przedsiębiorca planuje ekspansję np. na rynki wschodnie czy skandynawskie, to bez trudu udowodni, że nauka rosyjskiego czy norweskiego służy uzyskaniu przychodów. Co ważne, przepisy podatkowe nie uzależniają odliczenia kosztów od tego, czy przedsiębiorca faktycznie zdobędzie później kontrakt. Musi jednak umieć wykazać, że podejmował starania w tym zakresie.

Również przedsiębiorca prowadzący salon kosmetyczny w dużym mieście nie powinien mieć problemów z odliczeniem kursu nauki angielskiego. Osobie prowadzącej np. punkt dorabiania kluczy trudno byłoby jednak odliczyć kurs chińskiego.

Ulga dla pracowników

Co więcej, z preferencji skorzystają też pracownicy, którym naukę finansuje ich firma. Coraz więcej pracodawców pyta skarbówkę o rozliczenie tego typu wydatków. Jedna ze spółek z branży IT napisała, że chce wprowadzić program polegający na dofinansowaniu kosztów związanych z podnoszeniem kwalifikacji zawodowych dla osób zatrudnionych na umowę o pracę. Fiskus zgodził się (interpretacja nr 0115-KDIT2-2.4011.459.2018.3.HD), że pracownicy korzystają ze zwolnienia od podatku na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 90 ustawy o PIT. To oznacza, że na firmie nie ciążą obowiązki płatnika. Nie musi pobierać i odprowadzać w ciągu roku zaliczek na podatek.

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Łukasz Szczygieł, doradca podatkowy w Rödl & Partner w Krakowie

Skarbówka zmieniła na korzyść przedsiębiorców stanowisko dotyczące odliczenia wydatków na kształcenie. Do kosztów można zaliczyć wiele wydatków ponoszonych po to, by rozszerzyć prowadzoną działalność i zdobyć nowych klientów. Co istotne, osiągnięcie przychodów nie jest warunkiem odliczenia kosztów. Podatnik musi jednak udowodnić, że ponosząc dany wydatek, miał podstawy sądzić, że przyczyni się on do osiągnięcia dochodu.

Organy podatkowe nadal upierają się natomiast, że warunkiem odliczenia jest wcześniejsze zarejestrowanie działalności gospodarczej. Przedsiębiorca nie zaliczy do kosztów wydatków na szkolenia, które poniósł wcześniej, z myślą o założeniu biznesu i osiąganiu przychodów. Należy mieć nadzieję, że także ten pogląd ulegnie zmianie, gdyż nie ma on uzasadnienia w przepisach podatkowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA