fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Giełda: zachęty podatkowe dla inwestorów

123RF
Strategia rozwoju rynku kapitałowego przewiduje pakiet zachęt podatkowych dla inwestorów. Dopiero w projektach ustaw okaże się, czy są one atrakcyjne.

Opublikowana przez Ministerstwo Finansów strategia rozwoju rynku kapitałowego ma pobudzić polską giełdę, zachęcić spółki do wchodzenia na nią, a inwestorów – do lokowania kapitału w papierach wartościowych. Służyć mają temu różne instrumenty dotyczące m.in. podatków.

Dotychczas przepisy i orzecznictwo dotyczące podatków nie sprzyjały spółkom szykującym się do wejścia na giełdę. Taka operacja wiąże się bowiem z poniesieniem sporych kosztów. Nie wszystkie mogą być jednak dziś traktowane jak koszty uzyskania przychodów dla celów podatku dochodowego. Nie można do nich zaliczyć np. kosztów wyceny spółki i opłat sądowych czy notarialnych. W strategii zapowiedziano, że te bariery zostaną zniesione i do kosztów będzie można zaliczać wszystkie wydatki poniesione w związku z wejściem na giełdę (choć ma się pojawić pułap dla usług doradczych). Co więcej, odpis kosztowy ma wynieść nie 100, ale 125 proc. poniesionych wydatków.

W ramach strategii ma być promowany akcjonariat pracowniczy. MF zapowiada zwolnienie z podatku zysków ze sprzedaży akcji pracowniczych. Jednak warunkiem skorzystania z ulgi ma być zatrzymanie akcji przez pracownika przez dłuższy czas i pozostawanie pracownikiem spółki.

Kto już nabędzie akcje, nie tylko pracownicze, będzie mógł liczyć na niższy podatek od dywidendy wypłacanej przez spółkę. Wyniesie on 9 proc., o ile posiadacz akcji nie pozbędzie się ich przez co najmniej 36 miesięcy. Jednak i tu zapowiedziano ograniczenie kwoty dywidendy, do której będzie można stosować niższy podatek (na razie nie wiadomo, jaka to kwota).

Dziś osoby zarabiające na kapitale napotykają sporo przeszkód w swoich rozliczeniach podatkowych. Jeśli bowiem np. osiągną zysk z funduszy inwestycyjnych, a stracą na akcjach, nie mogą kompensować tych zysków i strat. MF zapowiada zniesienie tego ograniczenia.

Zmianom przepisów podatkowych mają też towarzyszyć zmiany organizacyjne w administracji skarbowej. Emitenci papierów wartościowych mają być rozliczani przez wyspecjalizowane urzędy skarbowe. Chodzi prawdopodobnie o urzędy przeznaczone dziś do obsługi dużych firm. Taki krok ma zapewnić spójność stosowania prawa.

Ministerstwo Finansów przewiduje, że wszystkie te rozwiązania „zachęcą spółki, które wykazują potrzeby zdobywania finansowania i rozwoju swojej działalności, do większego korzystania z instrumentów oferowanych przez rynek kapitałowy, jak również zaktywizowania inwestorów i pośredników".

Siłę albo słabość tych instrumentów będzie można jednak ocenić dopiero wtedy, gdy pojawią się konkretne projekty przepisów. – Zachęty podatkowe przedstawione w ramach strategii mogą być skuteczne, jeśli tylko szczegółowe rozwiązania legislacyjne będą co najmniej tak atrakcyjne jak zapowiedzi – ocenia Maciej Grzymała, doradca podatkowy i partner w Enodo Advisors. Jako przykład podaje obniżenie podatku od dywidend, ale sugeruje, że termin 36 miesięcy ich posiadania powinien być krótszy. – Pozytywne byłoby również, gdyby niższa stawka miała zastosowanie do zysków ze sprzedaży akcji na podobnych warunkach, czy wprowadzenie kwoty rocznych zysków w PIT, które mogłyby być zwolnione lub opodatkowane niższą stawką – proponuje ekspert.

Zdaniem Macieja Grzymały, gdyby rzeczywiście wprowadzono preferencyjny podatek od inwestycji w papiery wartościowe, mogłoby to uczynić rynek kapitałowy atrakcyjniejszą inwestycją niż np. inwestycje w nieruchomości na wynajem. – Przy tych ostatnich zysk jest opodatkowany stawką 8,5 lub 12 proc. i dziś w przypadku niektórych inwestycji jest to atrakcyjniejsze niż papiery wartościowe – ocenia Grzymała.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA