fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Fiskus odmawia prawa do 50-proc. kosztów w PIT twórczych pracowników

123RF
Fiskus zmienił zdanie. Nie zgadza się na preferencyjne rozliczenie, jeśli firma ustala koszty na podstawie czasu poświęconego na pracę twórczą.

Firmom coraz trudniej zastosować preferencyjne rozliczenie inżynierów, informatyków czy innych pracowników. Większość wydanych ostatnio interpretacji o 50-proc. kosztach autorskich jest niekorzystna dla podatników. Jeszcze rok temu stanowisko fiskusa było inne.

– Dotychczas stosowanie 50-proc. kosztów było w wielu branżach standardem. Organy podatkowe wyraźnie jednak zaostrzyły swoje stanowisko. To sygnał dla przedsiębiorców, by przyjrzeli się swoim rozliczeniom – mówi radca prawny Paweł Kwiatkowski.

Co ważne, powodem tych zmian nie jest obowiązująca od 1 stycznia 2018 r. nowelizacja ustawy o PIT. Przypomnijmy, że odebrała ona prawo do 50-proc. kosztów przedstawicielom wielu zawodów.

W najnowszych interpretacjach fiskus kwestionuje ulgę ze względu na przyjęty przez firmy sposób wynagradzania za pracę twórczą.

Spór o wynagrodzenia

Najwięcej negatywnych odpowiedzi otrzymują te firmy, które ustalają wynagrodzenie autorskie na podstawie czasu pracy. Przykładem jest spółka z branży IT, które chce podzielić wynagrodzenie informatyków na honorarium autorskie (stanowiące 60 proc. ogólnego wynagrodzenia) oraz zapłatę za wykonywanie pozostałych obowiązków. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (0115-KDIT2-1.4011.366. 2017.2.MK) stwierdził, że spółka nie ma prawa do 50 proc. kosztów. Preferencja nie może przysługiwać za czas poświęcony na pracę twórczą, ale za stworzenie konkretnego dzieła.

„Wykonywanie pracy twórczej nie oznacza automatycznie powstania utworu. Istotne jest, aby utwór faktycznie powstał, co powinno być udowodnione, oraz że za przejęcie utworu pracodawca zapłacił konkretną wartość" – czytamy w uzasadnieniu interpretacji.

Nawet jednak szczegółowa ewidencja może nie wystarczyć. Fiskus zakwestionował prawo do 50-proc. kosztów dla spółki, która chce określić wynagrodzenie autorskie na poziomie 80 proc., ale będzie prowadzić szczegółową dokumentację: m.in. odrębną dla każdego pracownika ewidencję efektów jego pracy. Programiści będą w niej wpisywać przepracowane godziny, z podziałem na tworzenie dzieł i pozostałe obowiązki. Muszą też podawać konkretne wyniki tych prac. Skarbówka uznała jednak, że taki podział wynagrodzenia nie pozwala odliczyć 50-proc. kosztów (0111-KDIB2-3. 4011.123.2017. 1.KK).

Prawa do preferencji nie ma też naukowiec, który otrzymuje zapłatę za prace badawcze, określoną na podstawie kart czasu pracy (0114-KDIP3-3.4011.544.2017.2.AK).

„Nie wystarczy samo posiadanie statusu twórcy utworów. Niezbędne jest, by twórca osiągał przychód bezpośrednio związany z korzystaniem z określonych praw autorskich" – czytamy.

Fiskus często uznaje też za niewystarczający sposób, w jaki firma dokumentuje związek wynagrodzenia z utworem. Mówi o tym interpretacja (0111-KDIB2-1.4011.23.2017.1.BJ) dotycząca spółki z branży IT, która chciała zastosować ulgę do wynagrodzenia informatyków tworzących programy komputerowe. Wysokość honorarium autorskiego zależy od wskaźnika określonego w umowie o pracę. Nie ma żadnego związku z czasem pracy nad utworem. To rzeczywista wartość autorskich praw majątkowych nabytych od pracownika.

Jak dokumentować

Stanowisko fiskusa było negatywne. „Wysokość honorarium za przeniesienie praw autorskich powinna wynikać z umowy o pracę bądź z innego dokumentu, ze wskazaniem konkretnej kwoty. Nie może być ustalona poprzez zastosowanie procentu wynagrodzenia czy też określonego wskaźnika" – czytamy.

– W najbliższym czasie należy się spodziewać wzrostu liczby sporów dotyczących tej preferencji. Spadnie też jej popularność – ostrzega Kwiatkowski.

Są też odpowiedzi pozytywne. Fiskus zgodził się np. na preferencję dla spółki, która w umowach o pracę wyodrębni określone kwoty wynagrodzenia za przeniesienie praw do utworu (0115-KDIT2-1.4011.326.2017.1.MK). Będzie też prowadzić ewidencje czasu pracy i stworzonych przez pracowników prac twórczych (z oświadczeniem o osobistym wkładzie w utwory).

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: monika.pogroszewska@rp.pl

Opinia

Anna Misiak, doradca podatkowy, partner w MDDP

Zmiana interpretacji jest zaskakująca, ponieważ przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych nie uległy w tym zakresie zmianie. W efekcie fiskus znacznie ogranicza prawo do odliczenia 50 proc. kosztów uzyskania przychodów.

Przedmiotem sporów, co pokazują interpretacje, jest sposób ustalenia wynagrodzenia za pracę twórczą. Organy podatkowe przez wiele lat uznawały, że prawidłowe jest ustalanie go na podstawie czasu pracy. Teraz kwestionują takie rozwiązanie. A przecież efektem czasu poświęconego na pracę twórczą jest właśnie powstanie dzieła. By uniknąć sporów, ważne jest udokumentowanie kilku faktów: że powstały utwory w rozumieniu prawa autorskiego, wynagrodzenie zostało wypłacone za przeniesienie autorskich praw majątkowych i otrzymał je twórca.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA