fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Ceny transferowe: fiskus łaskawszy dla powiązanych spółek

Fotolia.com
Ministerstwo Finansów wydłuży do końca września termin na składanie dokumentacji za ubiegły rok.

Jak się dowiedziała „Rzeczpopolita", resort finansów przygotowuje rozporządzenie, które przesunie z 31 marca do 30 września termin na złożenie dokumentacji cen transferowych. Taki obowiązek dotyczy podatników, którzy dokonują transakcji z podmiotami powiązanymi. W tym roku po raz pierwszy muszą złożyć dokumentację transakcji w Polsce z powiązanymi spółkami zagranicznymi, przygotować analizę porównawczą cen, a także zeznanie CIT-TP albo PIT-TP. Ta korzystna dla podatników zmiana wynika – co przyznaje MF – z sygnałów napływających od wielu firm, które mają problemy ze sporządzeniem dokumentacji na czas.

– Trzy miesiące, jakie pierwotnie wyznaczono podatnikom od zakończenia roku podatkowego na sporządzenie dokumentacji cen transferowych to dość krótki okres. Zdajemy sobie sprawę, że obowiązek dokumentacyjny na tę skalę pojawił się po raz pierwszy, dlatego wielu podatnikom mógł nastręczać trudności – powiedziała „Rzeczpospolitej" Joanna Pietrasik, dyrektor Departamentu Cen Transferowych w Ministerstwie Finansów.

Rozporządzenie ma dotyczyć dokumentacji transakcji z lat 2018 i 2019. Wydłużenie terminu z trzech do dziewięciu miesięcy ma dotyczyć wszystkich podatników, także tych, u których rok podatkowy nie pokrywa się z kalendarzowym. Jeśli rok podatkowy kończy się np. 30 czerwca 2018 r., dokumentację cen transferowych trzeba będzie złożyć do 31 marca 2019 r.

Wymogi dokumentacyjne co do cen transferowych są opracowywane na podstawie wzorca Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, ale w wielu kwestiach (w tym krótkich terminów na sporządzenie dokumentacji) polskie przepisy o cenach transferowych należą do najbardziej restrykcyjnych w świecie.

– Już pracujemy nad udoskonaleniem i uproszczeniem przepisów o cenach transferowych, by obowiązki dokumentacyjne sprawiały podatnikom jak najmniej trudności – zapewnia Joanna Pietrasik.

Decyzję resortu finansów chwali Rafał Sadowski, doradca podatkowy i partner w Deloitte.

– Brawo za zdrowy rozsądek i wyjście naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców. Jedyny niedosyt pozostawia to, że ta pozytywna zmiana pojawia się tak późno – ocenia ekspert.

Pierwszy kwartał każdego roku to w firmach okres intensywnych prac nad zamykaniem roku finansowego, sprawozdaniami finansowymi, badaniem sprawozdań przez audytorów i sporządzaniem rocznych deklaracji podatku dochodowego. – Termin wrześniowy pozwoli bardziej rzetelnie przedstawiać dane – sugeruje Rafał Sadowski.   —Paweł Rochowicz

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: p.rochowicz@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA