fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Co obejmuje ryczałtowy przychód pracowników z nieodpłatnego świadczenia

123RF
Określony ryczałtowo przychód pracowników z nieodpłatnego świadczenia z tytułu korzystania z samochodów służbowych do celów prywatnych obejmuje wszystkie koszty związane z eksploatacją auta, w tym paliwa.

Spółka jest płatnikiem PIT od dochodów uzyskiwanych przez jej pracowników ze stosunku pracy. Zapytała, czy w związku z wykorzystywaniem przez nich samochodów służbowych do celów prywatnych ryczałtowy przychód, ustalany zgodnie z art. 12 ust. 2a–2c ustawy o PIT, obejmuje także koszty ich eksploatacji. Sama uważała, że ryczałt obejmuje wszystkie koszty związane z użytkowaniem samochodu, w tym koszty paliwa.

Innego zdania był jednak fiskus. Co prawda odpowiedział, że określony ryczałtowo przychód pracowników z nieodpłatnego świadczenia z tytułu prywatnego korzystania z samochodów służbowych obejmuje wartość udostępnienia auta, w tym koszty eksploatacji – np. naprawy czy wymianę opon. Jednak stwierdził kategorycznie, że ryczałtem nie jest objęta wartość zużytego do celów prywatnych paliwa.

Spółka zaskarżyła interpretację do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i wygrała. Sąd wskazał, że świadczeniem otrzymywanym przez pracownika jest wykorzystywanie samochodu służbowego do celów prywatnych. Świadczeniem pracodawcy nie jest więc samo udostępnianie samochodu pracownikowi, lecz także zapewnienie możliwości używania pojazdu. Chodzi więc o ponoszenie wszelkich wydatków, niezbędnych do zapewnienia jego używania. Zdaniem WSA należą do nich także wydatki na paliwo, gdyż bez paliwa użytkowanie samochodu nie jest możliwe.

Tak samo uznał Naczelny Sąd Administracyjny. Przypomniał, że wprowadzone od 1 stycznia 2015 r. uregulowanie, odnoszące się do wartości nieodpłatnych świadczeń, uzyskiwanych przez pracowników z tytułu wykorzystywania służbowego samochodu dla celów prywatnych (art. 12 ust. 2a, ust. 2b i ust. 2c ustawy o PIT), opiera się na zasadzie ryczałtu. Jego wielkość uzależniona jest wyłącznie od pojemności silnika wykorzystywanego samochodu, okresu jego wykorzystywania do celów prywatnych oraz ewentualnej częściowej odpłatności.

Ponieważ ustawodawca nie przewidział innych kryteriów, które mogłyby wpłynąć na wartość nieodpłatnego świadczenia, zdaniem NSA nie może ich także wprowadzać interpretator. Skoro zatem wartość nieodpłatnego świadczenia uzależniona jest wyłącznie od trzech kryteriów, nie można zaaprobować takiej wykładni, która pozwalałaby na podwyższenie wartości tego świadczenia przez dodanie do niego dodatkowych elementów, jak koszt paliwa. Jak tłumaczył sąd, byłoby to możliwe tylko z powołaniem się na uzasadniającą takie postępowanie podstawę prawną.

NSA podkreślił, że wprowadzenie zryczałtowanego sposobu ustalania przychodu z nieodpłatnego świadczenia przy autach wykorzystywanych do celów prywatnych przez pracowników miało służyć ułatwieniu prowadzenia działalności gospodarczej przez uproszczenie rozliczeń podatkowych. Z celem tym pozostaje w sprzeczności dążenie do szczegółowego wyliczania dodatkowych, hipotetycznych korzyści, które mógłby uzyskać pracownik, eksploatując pojazd służbowy do celów prywatnych z wykorzystaniem paliwa, którego koszt ponosi pracodawca.

Sąd uznał, że ryczałtowo określana wartość spornych nieodpłatnych świadczeń obejmuje wszelkie koszty eksploatacji samochodu, w tym paliwo, ale także np. płyn do spryskiwaczy. W ocenie NSA nie wydaje się natomiast, aby można nią było objąć również koszty pozaeksploatacyjne, które nie warunkują samego korzystania z samochodu, jak opłaty autostradowe czy parkingowe.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 28 września 2018 r.

Sygnatura akt: II FSK 2654/16

Konrad Piłat doradca podatkowy w kancelarii KNDP Kolibski Nikończyk Dec i Partnerzy

Z art. 12 ust. 2a ustawy o PIT wynika, że zryczałtowana kwota przychodu obejmuje wykorzystywanie samochodu służbowego do celów prywatnych. Organy podatkowe rozumieją natomiast ten przepis w taki sposób, jakby kwota ta dotyczyła tylko udostępnienia pojazdu. Naczelny Sąd Administracyjny kolejny raz stwierdził, że jest to bezpodstawne. Przepisy wprost bowiem stanowią, że wysokość przychodu z tytułu udostępnienia samochodu pracownikowi zależą od pojemności silnika oraz okresu wykorzystywania samochodu. Wydaje się, że organy podatkowe uznają, że obliczony zgodnie z ustawą o PIT przychód pracownika (a w konsekwencji płacony przez niego podatek) często jest zbyt niski w stosunku do rzeczywistych korzyści. Przez prawotwórczą wykładnię próbują więc spowodować, aby przepisy były bardziej sprawiedliwe. Warto zatem zauważyć, że podatek w formie ryczałtu z założenia jest ustalany na uproszczonych zasadach. Zaletą jest znaczne ułatwienie rozliczeń. Są jednak i wady – w niektórych przypadkach skutek może być uznany za niesprawiedliwy. Tak może uważać pracownik, któremu pracodawca pozwala w miesiącu przejechać do celów prywatnych nie więcej niż 300 km kilkunastoletnim służbowym samochodem o pojemności silnika wyższej niż 1,6 litra. Zapłaci on bowiem większy podatek (72 zł) niż jego kolega z innej firmy, który jeździ nowym samochodem wyższej klasy, ale z mniejszym silnikiem i pracodawca pozwolił mu znacznie większe przebiegi po godzinach pracy (tu podatek według stawki 18 proc. to tylko 45 zł). Ustawodawca uznał jednak, że wprowadzenie stosunkowo niewysokiego ryczałtu ma więcej zalet niż wad. Zyskali zarówno pracodawcy (jasne i łatwe do wprowadzenia zasady rozliczeń), jak i budżet państwa (więcej firm zaczęło wykazywać to świadczenie). Wątpliwości budziły jedynie koszty paliwa. Dobrze by było, żeby komentowany wyrok zakończył ten spór.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA