fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Łatwo stracić prawo do niższej stawki CIT

AdobeStock
Małe spółki płacą tylko 9 proc. CIT. Fiskus zastawił jednak na nie pułapkę.

Preferencyjna stawka CIT zależy od wysokości przychodów. Ubiegłorocznych i bieżących. Skarbówka podwyższyła limit tych pierwszych, z drugimi zwleka. Powoduje to dużą niepewność firm, które ciągle nie wiedzą, ile ostatecznie będą musiały oddać fiskusowi.

Przypomnijmy, że podstawowa stawka CIT dla spółek z o.o. i akcyjnych to 19 proc. Od 1 stycznia 2019 r. rozpoczynający działalność oraz mali podatnicy mogą płacić 9-proc. podatek (w latach 2017–2018 wynosił 15 proc).

Firma, która już działa i chce skorzystać z ulgi, musi spełnić dwa warunki. Pierwszy: nie przekroczyć w poprzednim roku limitu przychodów określonego w definicji małego podatnika. Drugi: zmieścić się w limicie przychodów z bieżącego roku.

W poprzednich latach oba limity wynosiły 1,2 mln euro. Do definicji małego podatnika wprowadzono podwyżkę: do 2 mln euro. Drugiej, odnoszącej się do bieżących przychodów, ciągle nie ma.

Czytaj także:

– Łatwo przez to wpaść w pułapkę. Załóżmy, że spółka jest małym podatnikiem, miała bowiem w zeszłym roku przychody do 2 mln euro. Płaci zaliczki na CIT, stosując 9-proc. stawkę podatku. Okazuje się jednak, że w trakcie roku przekracza niższy limit bieżących przychodów wynoszący 1,2 mln euro. I musi zapłacić fiskusowi od całego tegorocznego dochodu 19-proc. podatek, czyli ponad dwa razy więcej – tłumaczy Radosław Żuk, doradca podatkowy, partner w ECDP TAX.

Skarbówka potwierdza to w interpretacjach. Spójrzmy na wydaną w styczniu, dotyczącą spółki akcyjnej z branży komputerowej. Ma status małego podatnika i pyta, czy może skorzystać z niższej stawki CIT.

Jedynie do momentu, w którym jej bieżące przychody mieszczą się w limicie 1,2 mln euro. Po przekroczeniu tego progu dalsze zaliczki będą musiały być obliczane z zastosowaniem stawki podstawowej – przeczytała w odpowiedzi (interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej nr 0111-KDIB1-1.4010. 485. 2019.2.SG).

Czy Ministerstwo Finansów podwyższy limit bieżących przychodów do 2 mln euro (tak jak w definicji małego podatnika)? W odpowiedzi na pytanie „Rzeczpospolitej" napisało, że tak. Ciągle jednak nie opublikowało projektu nowelizacji.

– Stawia to firmy w trudnej sytuacji. Do 20 lutego trzeba zapłacić pierwszą zaliczkę na CIT, a tak naprawdę nie wiedzą, czy w tym roku skorzystają z preferencji – mówi Piotr Świniarski, adwokat, właściciel kancelarii podatkowej.

Ryzyko utraty ulgi zwiększają też zasady liczenia limitu bieżących przychodów. Przepisy nie mówią, że są to tylko przychody ze sprzedaży (jak w definicji małego podatnika). Zdaniem fiskusa bierze się tu pod uwagę także inne, np. dywidendy, odszkodowania, odsetki. Także przychody zwolnione z podatku.

Przekonała się o tym spółka z o.o. prowadząca działalność szkoleniową. Otrzymała dofinansowanie ze środków unijnych. Takie kwoty są zwolnione z CIT. Ale dodajemy je do podstawowych przychodów i mają wpływ na prawo do ulgi – uznał fiskus (interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej nr 0111-KDIB1-2.4010.403.2019.1.BD).

Preferencja w CIT przysługuje też spółkom, które dopiero rozpoczynają działalność. Je także obowiązuje jednak limit bieżących przychodów.

W 2018 r. z niższej stawki CIT (wtedy wynosiła 15 proc.) skorzystało 146 tys. podatników.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA