fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Niższy CIT to pułapka na małe spółki

Adobe Stock
Przez niespójne przepisy łatwo stracić ulgę w CIT. Fiskus ich nie zmienił, choć obiecywał.

Spółki ciągle nie wiedzą, czy w tym roku mogą płacić skarbówce tylko 9-proc. podatek. Ministerstwo Finansów zwleka z nowelizacją przepisów.

– To niezrozumiała sytuacja. Za parę dni trzeba odprowadzić pierwszą zaliczkę na CIT, a firmy nie wiedzą, na czym stoją – mówi Piotr Świniarski, adwokat, właściciel kancelarii podatkowej.

Prawo do preferencyjnej 9- -proc. stawki podatku (normalna wynosi 19 proc.) przysługuje spółkom z o.o. oraz akcyjnym i zależy od wysokości ich przychodów. Ubiegłorocznych i bieżących. W poprzednich latach limity wynosiły 1,2 mln euro. Ich podwyższenie do 2 mln euro rząd zapowiadał już wiele miesięcy temu. Ale zmienił tylko część przepisów (dotyczącą ubiegłorocznych przychodów). I mamy obecnie dwa różne limity.

– W tym roku niższy CIT przysługuje spółce, która w 2019 r. miała przychody do 2 mln euro. Ale łatwo wpaść w pułapkę, wystarczy, że jej bieżące, tegoroczne, przychody przekroczą 1,2 mln euro. Wtedy straci ulgę i odda fiskusowi ponad dwa razy więcej. Załóżmy, że stanie się to w czerwcu. Za ten miesiąc spółka zapłaci zaliczkę liczoną od dochodu z całego roku według stawki 19 proc., a nie jak za wcześniejsze miesiące 9 proc. To olbrzymia różnica – tłumaczy Radosław Żuk, doradca podatkowy, partner w ECDP TAX.

Co na to Ministerstwo Finansów? O podniesienie limitu bieżących przychodów pytaliśmy je już w grudniu. Obiecało, że przygotuje zmianę przepisów. Po dwóch miesiącach zapytaliśmy ponownie. Resort podtrzymuje swoją zapowiedź i podkreśla, że na nowelizację ma czas do końca roku.

– Faktycznie, korzystną dla podatników zmianę można wprowadzić w trakcie roku z mocą wsteczną. Nie wiem jednak, na co Ministerstwo Finansów czeka. Trudno sobie wyobrazić prostszą nowelizację niż podniesienie takiego limitu. Jej wstrzymywanie stawia przedsiębiorców w trudnej sytuacji – mówi Radosław Żuk.

– Podatek jest jednym z ważniejszych elementów kosztowych każdej działalności. I każdy przedsiębiorca planuje z wyprzedzeniem, ile musi oddać skarbówce. Widmo zwiększenia podatku z 9 do 19 proc. powoduje dużą niepewność – dodaje Patrycja Goździowska, ekspert Konfederacji Lewiatan, doradca podatkowy w kancelarii SSW.

Piotr Świniarski podkreśla zaś, że niska stawka CIT to duża ulga dla polskich spółek. Przyciąga też zagraniczny kapitał. – Znam firmy, które przeniosły swój biznes do Polski właśnie po to, by skorzystać z niskiego CIT. Obawiam się jednak, że zamieszanie z limitami może je zniechęcić – podsumowuje Świniarski.

Prawo do ulgi w CIT mają też firmy, które dopiero rozpoczynają działalność. Je także obowiązuje limit bieżących przychodów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA