fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

PIT: bilet do teatru od pracodawcy i darmowy wyjazd na spektakl przychodem pracownika

Fotorzepa/Rafał Guz
Pracodawca musi naliczyć przychód pracownikom, którym funduje bilety i wyjazd na spektakl – twierdzi skarbówka.

Ciągle są problemy z rozliczaniem pracowniczych świadczeń. Fiskus po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w niektórych sprawach, np. okolicznościowych imprez, ustąpił, ale w innych nie zamierza. Pokazuje to sprawa rozpatrywana przez Izbę Skarbową w Łodzi.

O interpretację wystąpił pracodawca, który organizuje dla zatrudnionych osób i ich rodzin wycieczki (krajowe i zagraniczne). Mają na celu integrację oraz budowę pozytywnych relacji w zespole. Pozytywnie wpływają na efektywność pracy. Udział jest dobrowolny, chętni potwierdzają gotowość wyjazdu na liście uczestników.

Przejazd plus atrakcje

Wyjazdy są finansowane z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Cena zawiera koszty przejazdu (wynajem autokaru), noclegu, wyżywienia oraz opiekę pilota.

Czy zafundowanie pracownikom takich atrakcji powoduje powstanie u nich przychodu, który trzeba opodatkować? Pracodawca twierdzi, że nie. Wycieczka ma charakter integracyjny, jest w interesie pracodawcy, trudno wobec tego przypisać uczestnikom jakąś konkretną korzyść. Fiskus przyznał mu rację.

W tym samym wniosku o interpretację pracodawca zapytał o rozliczenie wyjazdów do teatru. Scenariusz jest podobny. Firma kupuje bilety i wynajmuje autokar. Funduje też uczestnikom posiłek. Koszty pokrywane są z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Z wyjazdu do teatru mogą skorzystać pracownicy oraz ich rodziny. Udział jest dobrowolny, zainteresowane osoby wpisują się na listę.

Zdaniem pracodawcy uczestnicy wyjazdu nie uzyskują przychodu. Argumenty są takie jak przy wycieczkach – impreza ma na celu pogłębienie więzi pomiędzy pracownikami, co wpływa na dobrą atmosferę oraz ich efektywność. Nie uzyskują przysporzenia majątkowego, choćby w postaci zaoszczędzenia wydatku (trudno bowiem zakładać, że sami pojechaliby do teatru).

Fiskus widzi różnice

Co na to skarbówka?

„Dofinansowanie z funduszu świadczeń socjalnych do zakupu biletów wstępu do teatru oraz wykupienie usługi transportowej i gastronomicznej to dla pracowników przychód" – czytamy w interpretacji. Fiskus wprawdzie zastrzegł, że taki przychód może korzystać ze zwolnienia podatkowego, ale ma ono kilka warunków, m.in. limit 380 zł rocznie (trzeba zsumować wszystkie świadczenia).

Co ciekawe, w obu sprawach (wydano dwie interpretacje) łódzka Izba Skarbowa powołała się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r. (sygn. K 7/13). Określono w nim, jakie kryteria muszą być spełnione, aby zakwalifikować przekazywane pracownikowi świadczenie jako jego przychód ze stosunku pracy.

Po pierwsze, powinien z niego korzystać dobrowolnie, bez żadnego przymusu ze strony firmy. Po drugie, świadczenie musi być spełnione w interesie pracownika, a nie pracodawcy. Po trzecie, powinno przynieść mu korzyść w postaci powiększenia aktywów lub uniknięcia wydatku, który musiałby ponieść. Po czwarte, korzyść ta jest wymierna i przypisana indywidualnie.

Z interpretacji można wyciągnąć wniosek, że te warunki spełniają ci, którzy jadą do teatru. Osoby wyjeżdżające na wycieczkę już nie.

interpretacje nr 1061-IPTPB3.45, 11.921.2016.1.RR, 21061-IPTPB3.45, 11.920.2016.1.RR

Opinia dla „Rz"

Grzegorz Gębka, doradca podatkowy, właściciel kancelarii podatkowej

Mimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który kompleksowo zajął się pojęciem przychodu z nieodpłatnych świadczeń, ciągle są wątpliwości, kiedy on powstaje. Takie interpretacje jak opisane tylko te wątpliwości potęgują. Stan faktyczny był prawie identyczny, różnica dotyczyła tylko tego, gdzie jedzie załoga – do teatru czy na wycieczkę krajoznawczą. Natomiast konkluzja fiskusa jest całkowicie inna: jadący na spektakl uzyskują przychód, pozostali już nie. Szkoda, że urzędnicy nie napisali w interpretacjach, czym tak bardzo różnią się te świadczenia. I co zadecydowało, dlaczego jedno jest opodatkowane, a drugie nie. Samo powołanie się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie rozwiązuje tej zagadki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA