fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

TP-R w spółkach powiązanych: rynkowe ceny trzeba uzasadnić

123RF
Zarządy spółek powiązanych powinny już dziś zadbać o analizy ekonomiczne, by we wrześniu złożyć deklarację TP-R.

Pierwsze trzy miesiące roku to gorący okres w działach księgowości i finansów spółek, związany z przygotowaniem rocznej deklaracji CIT-8. W tym roku w firmach działających w grupach kapitałowych do tych obowiązków dochodzą jeszcze obowiązki związane z inną deklaracją: TP-R. To dodatkowe oświadczenie zarządu, że w relacjach między podmiotami powiązanymi są stosowane ceny na poziomie rynkowym.

Chociaż deklarację TP-R składa się do końca września, z kilku przyczyn warto się nią zainteresować już teraz. Choćby dlatego, by różne analizy ekonomiczne konieczne do jej złożenia nie sugerowały wyniku podatkowego innego niż ten z deklaracji CIT-8.

Czytaj też:

Po co te formalności

Po co składać dodatkową deklarację dotyczącą cen transferowych, skoro i tak podmioty powiązane mają już obowiązek składania deklaracji CIT/TP i PIT/TP? Ministerstwo Finansów nie ukrywa, jaki jest cel dodatkowego obowiązku. W zaprojektowanym przez ten resort przepisie art. 11t ustawy o CIT wskazano wprost, że chodzi o „konieczność zapewnienia dokonywania prawidłowej analizy ryzyka zaniżenia dochodu do opodatkowania w obszarze cen transferowych oraz innych analiz ekonomicznych lub statystycznych". Innymi słowy – fiskus chce, by podatnik niejako sam się skontrolował. W deklaracji TP-R trzeba będzie bowiem przedstawić wiele danych ekonomicznych wpływających na to, że ceny w danej grupie kapitałowej są rynkowe.

W deklaracji trzeba będzie przedstawić informację o ogólnej rentowności podmiotu. To z kolei wymaga uwzględnienia wskaźników poziomu zysku, takich jak marża operacyjna, marża brutto, zwrot z aktywów i zwrot z kapitału własnego. Trzeba będzie też poinformować o zastosowanych metodach weryfikacji cen i wskaźników poziomu zysku używanych w każdej analizie porównawczej przygotowanej dla danej udokumentowanej transakcji. Szczegółowy opis wymogów zawiera rozporządzenie ministra finansów z 21 grudnia 2018 r. (DzU, poz. 2487).

Każdy dyrektor finansowy większego przedsiębiorstwa dobrze wie, ile pracy się kryje za rzetelnym przygotowaniem takich danych. Nie można wykluczyć, że w procesie ich przygotowywania trzeba będzie podjąć trudne decyzje odnoszące się np. do przyporządkowania części kosztów stałych poszczególnym transakcjom.

Warto uniknąć sankcji

Z różnych względów warto zadbać, by dane w deklaracji TP-R były jak najstaranniej przygotowane. Kodeks karny skarbowy przewiduje za niezłożenie deklaracji albo podanie nieprawdziwych danych grzywnę w wysokości 720 stawek dziennych, co w skrajnym przypadku może oznaczać 20 mln zł. Nie mniej dotkliwe mogą być inne konsekwencje, już związane z ryzykiem kontroli podatkowej.

MF, wprowadzając deklaracje TP-R, nie ukrywało, że użyje ich do masowej analizy danych i obserwacji trendów w cenach w różnych branżach. Jeśli się okaże, że rentowność firmy czy też poziom cen będą odbiegały znacząco od średniej w danej branży – ryzyko kontroli rośnie. Skutki mogą być dotkliwe, zwłaszcza jeśli kontrola wykryje brak przygotowania dokumentacji cen transferowych. W takich przypadkach, jeśli organ skarbowy wykryje zaniżenie zobowiązania podatkowego, stosuje specjalną stawkę podatku dochodowego: aż 50 proc.

Deklaracja TP-R to jeden z przedmiotów dyskusji w ramach Forum Cen Transferowych, czyli stałej platformy dyskusji Ministerstwa Finansów, biznesu i doradców podatkowych. Forum wypracowuje różne rekomendacje dotyczące skomplikowanych spraw raportowania danych o cenach w relacjach między podmiotami powiązanymi. Są one dostępne na portalu podatkowym pod adresem: www.podatki.gov.pl/ceny-transferowe.

Rafał Sadowski doradca podatkowy, partner w Deloitte

Deklaracja TP-R to nowy wymiar raportowania transakcji przez podmioty powiązane. Po raz pierwszy zarządy firm będą musiały złożyć oświadczenie, że poziom cen w takich transakcjach jest zgodny z zasadą ceny rynkowej. Ta z pozoru prosta informacja będzie wymagać przeprowadzenia wielu analiz rynkowych poszczególnych transakcji zawieranych z podmiotami powiązanymi. W tym celu konieczne może być np. dokonanie precyzyjnej alokacji kosztów zarządczych na poszczególne transakcje. Warto też zadbać o uporządkowanie kwestii związanych z ewentualnymi korektami kosztów cen transferowych dla transakcji zawartych w ciągu ubiegłego roku. Te działania mogą zająć sporo czasu, zwłaszcza gdy grupa kapitałowa jest duża. Dlatego, choć termin na złożenie TP-R upływa dopiero w końcu września, już teraz warto zadbać o przeprowadzenie stosownych analiz i korekt. ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA