fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Spółki komandytowe: wspólnik płaci wszystko CIT, PIT i ZUS

spółki
Adobe Stock
Po zwiększeniu opodatkowania należałoby zdjąć z tych wspólników obowiązek zapłaty składek.

Od 1 stycznia 2021 r. kilkadziesiąt tysięcy komandytariuszy jest najgorzej traktowaną grupą podatników. Po zapłacie przez spółkę CIT muszą dodatkowo zapłacić zryczałtowany 19-proc. PIT od dochodów kapitałowych i do tego składki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, których nie mogą wrzucić w koszty. Efektywne opodatkowanie ich dochodów z działalności prowadzonej w formie spółki komandytowej znacznie przekracza obciążenia wspólników innych spółek osobowych czy kapitałowych. Zdaniem prawników to za dużo i rząd powinien się zastanowić nad tym, aby z części danin zrezygnować.

Gorsze traktowanie

– Zmiany w opodatkowaniu spółek komandytowych doprowadziły do absurdalnej sytuacji. ZUS nadal traktuje bowiem komandytariuszy jako wspólników spółki osobowej z wszelkimi negatywnymi konsekwencjami w postaci obowiązku płacenia składek. Ministerstwo Finansów widzi w nich natomiast wspólników spółek kapitałowych z podwójnym opodatkowaniem.

Czytaj też:

Sytuacja komandytariusza jest zatem gorsza niż wspólnika spółki z o.o. – musi bowiem płacić składki bez prawa ich odliczenia od dochodów ze spółki. Jest też mniej korzystna niż wspólnika spółki jawnej – ze względu na podwójne opodatkowanie – komentuje Konrad Piłat, doradca podatkowy w KNDP. – Komandytariusze nagle stali się zatem gorzej traktowani niż wspólnicy spółek kapitałowych. I nie ma winnych. Ministerstwo Finansów odsyła do Ministerstwa Rodziny. To zaś twierdzi, że z punktu widzenia składek nic się nie zmieniło. Co istotne, problem był sygnalizowany w czasie konsultacji publicznych projektu zmian podatkowych.

Potrzebne zmiany...

– Opodatkowanie komandytariusza niczym nie różni się od danin płaconych przez wspólnika spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, z tą jednak różnicą, że komandytariusz musi dodatkowo zapłacić składkę na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne. Mało tego. Gdy już tę składkę zapłaci, to nie może jej wliczyć do kosztów podatkowych. Jakby to było zupełnie niezwiązane z prowadzoną przez niego działalnością – podkreśla Cezary Szymaś, współzałożyciel ASCS-Consulting Biuro Rachunkowe. – Uważam więc, że skoro komandytariusze od strony podatkowej są traktowani tak samo jak wspólnicy spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, to powinni zostać zwolnieni z obowiązku zapłaty składek.

...nie są planowane

Wszystko jednak wskazuje, że komandytariusze nie mają co liczyć w najbliższym czasie na taryfę ulgową.

W odpowiedzi z Ministerstwa Finansów na pytanie o zasady opodatkowania komandytariuszy po zmianach usłyszeliśmy stanowcze: „przychody uzyskane przez wspólników z takiej spółki będą stanowiły przychody z tytułu udziału w zyskach osób prawnych (art. 5a pkt 31 w związku z pkt 28 lit. C ustawy PIT1). Przychody te zaliczane będą do źródła przychodów, o którym mowa w art. 10 ust. 1 pkt 7 w związku z art. 17 ust. 1 pkt 4 ustawy PIT – tj. do przychodów z kapitałów pieniężnych i będą opodatkowane zgodnie z art. 30a ust. 1 pkt 4 ustawy PIT, 19 proc. zryczałtowanym podatkiem dochodowym.

Zapłacone składki na ubezpieczenie społeczne przez wspólnika spółki komandytowej nie będą zatem mogły być odliczane od przychodów z kapitałów pieniężnych".

Z kolei Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej odpowiedziało nam na pytania o ubezpieczenie komandytariuszy, że „spółka komandytowa jest spółką osobową. Wspólnicy spółki komandytowej (osoby fizyczne) podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym i są na gruncie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych traktowani jako osoby prowadzące działalność, podobnie jak wspólnicy innych spółek osobowych, tj. spółki jawnej lub partnerskiej. Na analogicznych zasadach ubezpieczeniu społecznemu podlega wspólnik jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością".

Z odpowiedzi wynika też, że Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej nie planuje obecnie zmian legislacyjnych mających na celu odmienne traktowanie przy obejmowaniu obowiązkiem ubezpieczeń społecznych komandytariuszy, a inne wspólników spółek osobowych.

Wychodzi na to, że nikt w rządzie nie widzi tego problemu.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Rafał Kania, partner w kancelarii Sendero

Po nałożeniu CIT spółka komandytowa nie straciła swojego osobowego charakteru, a zatem należy przyjąć, że nie zmieniły się także przepisy nakładające obowiązek ubezpieczenia społecznego na komandytariuszy.

Dla takich osób obecny mechanizm jest jednak, jak się wydaje, niesprawiedliwy. Można wręcz powiedzieć, że nikt nie powinien się zdziwić, gdyby w niedalekiej przyszłości okazało się, że podobna zmiana obejmie również wspólników spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Bo rząd uzna, że obok podatków powinni także obowiązkowo zapłacić składki do ZUS, zwłaszcza gdy osobiście zajmują się sprawami spółki.

Dzisiaj składki ZUS płaci tylko wspólnik jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA