fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

CIT: skarbówka skontroluje, czy firmę stać na pożyczkę

123RF
Jeśli fiskus uzna, że spółka nie ma zdolności kredytowej, wyrzuci odsetki z podatkowych kosztów.

Niebezpieczny przepis dla wszystkich spółek, które zaciągają pożyczki na działalność. Od 1 stycznia urzędnicy mogą ocenić, czy je na to stać.

– Jeśli uznają, że spółka pożyczyła więcej, niż pozwala na to jej zdolność kredytowa, zakwestionują rozliczenie odsetek w kosztach uzyskania przychodów. W konsekwencji wyjdzie jej większy dochód i zapłaci wyższy podatek – mówi Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, właściciel kancelarii PBC.

Gwarancja od powiązanego nic nie da

– Nowa regulacja daje spore możliwości skarbówce. Do tej pory, kontrolując pożyczki, sprawdzała, czy oprocentowanie zostało ustalone na rynkowych warunkach, teraz oceni, czy rynkowe jest w ogóle samo zadłużenie – mówi Łukasz Kupryjańczyk, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii Thedy & Partners.

Dodaje, że przepis jest skierowany do grup kapitałowych, ale został tak zredagowany, że może dotyczyć także pożyczek od niepowiązanych podmiotów. Nie ma też w nim żadnych ograniczeń kwotowych, co oznacza, że fiskus może badać pożyczki nawet między niewielkimi spółkami.

Urzędnik musi znać się na finansach

– Co więcej, przy ocenie zdolności kredytowej danej firmy skarbówka nie uwzględni zabezpieczeń udzielonych jej przez powiązane podmioty. Oznacza to, że gwarancje czy poręczenia przyznane przez spółkę z grupy kapitałowej nie uchronią przed ryzykiem zakwestionowania rozliczenia – tłumaczy Łukasz Kupryjańczyk.

– Skarbówka od lat walczy z optymalizacją podatkową polegającą na transferowaniu zysków poprzez odsetki – mówi Tomasz Piekielnik. – Wcześniej były to przepisy o tzw. cienkiej kapitalizacji, wyłączające z podatkowych kosztów część odsetek wypłacanych powiązanym spółkom. Teraz ustawodawca z nich zrezygnował, wprowadzając ogólny zakaz rozliczania części kosztów finansowania, a także dodatkowo dając urzędnikom możliwość oceny zdolności kredytowej podatnika.

– To jeszcze surowsze regulacje, przyznające fiskusowi większe uprawnienia. Pytanie, w jaki sposób będzie z nich korzystał, weryfikacja zdolności kredytowej danej firmy wymaga bowiem sporej wiedzy o finansach – dodaje Tomasz Piekielnik.

Nowelizacja nowelizacji

Przepis o możliwości oceny rynkowej zdolności kredytowej podatnika, czyli art. 15ca ustawy o CIT, znalazł się w nowelizacji z 27 października 2017 r. (DzU z 2017 r., poz. 2175). Obowiązuje od 1 stycznia, ale Ministerstwo Finansów już planuje jego doprecyzowanie (projekt kolejnej nowelizacji został przyjęty przez Stały Komitet Rady Ministrów). Nie ukrywa, że ma to ułatwić „właściwe odczytanie normy z art. 15ca, której celem jest wyłączenie z kosztów podatkowych odsetek od finansowania przekraczającego rynkową zdolność kredytową podatnika".

Jak jednak podkreśliło samo Rządowe Centrum Legislacji, wprowadzanie zmian do przepisów nowelizujących ustawy podatkowe może budzić zastrzeżenia w świetle zasady pewności prawa i zaufania do państwa, wynikających z art. 2 Konstytucji RP.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Anna Wcisło, starszy menedżer w Crido Taxand

Nie każdą inwestycję da się sfinansować kapitałem własnym, normalne jest więc, że firmy sięgają po zewnętrzne źródła, takie jak pożyczki. Artykuł 15ca ustawy o CIT pozwalający skarbówce na ocenę, czy stać je na pożyczkę, znacznie ograniczy ich możliwości. Uderzy w nowe przedsiębiorstwa, np. spółki celowe, które na starcie działalności mogą nie mieć wymaganej zdolności kredytowej. Ale problemy mogą też mieć firmy z dużym stażem i renomą, działające pod znanym logo. Nowa regulacja pozwala bowiem skarbówce na ocenę zdolności kredytowej bez uwzględnienia historii ich działalności i tego, że uczestnictwo w grupie kapitałowej daje gwarancję spłaty zadłużenia. Będzie to wymuszać na firmach sięganie po dodatkowe, kosztowne instrumenty zabezpieczeniowe.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA