fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

CIT od spółek komandytowych nieco później - od 1 maja 2021 r.

CIT od spółek komandytowych
Adobe Stock
Spółki komandytowe będą mogły zapłacić CIT od 1 maja, a nie od 1 stycznia 2021 roku.

We czwartek sejmowa Komisja Finansów Publicznych zajęła się rządowym projektem zmian w ustawach o podatkach dochodowych. Przynosi on kontrowersyjne nałożenie CIT na spółki komandytowe.

Według zamiarów rządu taka zmiana miała obowiązywać od 1 stycznia przyszłego roku. Jednak podczas obrad Komisji wiceminister finansów Jan Sarnowski przyznał, że jego resort przyjął sugestie Ministerstwa Rozwoju, postulującego odłożenie wejścia w życie tych przepisów. – Chcemy stworzyć spółkom komandytowym możliwość wyboru opodatkowania: zamiast terminu 1 stycznia 2021 mogłyby wybrać 1 maja - powiedział Sarnowski, popierając stosowną poprawkę zgłoszoną przez posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Pojawiły się też inne poprawki, nawiązujące do silnej krytyki, jaka w ostatnich tygodniach spotkała projekt, głównie ze strony przedsiębiorców. Jedna z nich, również zgłoszona przez posłów PiS, dotyczy tzw. spółek nieruchomościowych. W pierwotnym brzmieniu projektu podmioty, nawet niebędące spółkami, których ponad 50 proc. aktywów stanowiłaby nieruchomość położona w Polsce, zostałyby zmuszone do szerokiej sprawozdawczości. Oznaczałoby to m.in. szczegółowe dokumentowanie transakcji i ujawnianie danych o swoich wspólnikach. Według przyjętej poprawki, takie obowiązki nie odnosiłyby się do mniejszych firm, które z tej nieruchomości nie czerpią większości swoich profitów, a nieruchomość ta służy im do działalności produkcyjnej czy usługowej.

Mimo zmian nieco łagodzących nowe rygory, projekt krytykowali posłowie opozycji i zaproszeni eksperci z organizacji biznesowych. Jak zauważył Jakub Bińkowski ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, błędne są założenia rządu, jakoby spółka komandytowa była narzędziem agresywnej optymalizacji podatkowej. – Administracja skarbowa ma przecież inne sposoby przeciwdziałania takim optymalizacjom, w tym klauzulę obejścia prawa, ale rzadko je stosuje. Tylko 1 proc. ze wszystkich spółek komandytowych ma udziałowców z zagranicy, więc trudno mówić o masowych nadużyciach – mówił Bińkowski.

Wiceminister Jan Sarnowski ripostował, że spółki komandytowe unikają podatków nawet bez zagranicznych udziałowców, działając w formie hybrydowych połączeń ze spółkami z o.o. Nie podał jednak danych, obrazujących skale tego zjawiska, mówiąc jedynie, że dzieje się tak „bardzo często”.

Zapowiadane już wcześniej odłożenie podwójnego opodatkowania spółek komandytowych nie zadowala przedsiębiorców. Według oświadczenia Pracodawców RP to tylko działanie dla pozoru, które nie pomoże przedsiębiorcom. „To tylko nieznaczne odroczenie w czasie wyroku na spółkach komandytowych. Wiele z nich zostanie przekształconych. Dodatkowe opodatkowanie może również zaważyć na płynności finansowej niektórych z nich” – czytamy w komunikacie tej organizacji.

Z kolei Grzegorz Szysz, doradca podatkowy i partner w Grant Thornton zwraca uwagę, że data 1 maja 2021 r. nastąpi w środku roku podatkowego wielu firm. – Wejście spółki komandytowej w nowy system od 1 maja 2021 r. oznaczać miałoby brak obowiązku zamykania ksiąg rachunkowych 31 grudnia 2020 r. To pomysł z pewnością dość unikatowy i rodzący kolejne pytania o relacje pomiędzy prawem podatkowym, bilansowym czy też handlowym – ocenia ekspert.

Etap: przed drugim czytaniem w Sejmie

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA