fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Koronawirus: bez sankcji dla dłużnika w PIT i CIT

Adobe Stock
Przedsiębiorcy zalegający kontrahentom z płatnościami nie będą musieli odprowadzać większego podatku.

Pakiet antykryzysowy ma ulżyć firmom tracącym na epidemii. Także tym, które opóźniają się z płatnościami dla kontrahentów. Na razie nie poniosą podatkowych konsekwencji.

Chodzi o obowiązującą od 1 stycznia ulgę na złe długi w PIT/CIT. Teraz oprócz korzyści dla wierzycieli przewiduje też sankcje dla dłużników.

– Po upływie 90 dni od terminu płatności dłużnik musi podwyższyć swój dochód. W efekcie odprowadzi większy podatek – mówi Anna Hleb-Koszańska, radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii Andersen Tax & Legal. – Jeśli termin płatności przypadał w styczniu, dochód trzeba podwyższyć już w kwietniu. Podatek liczymy od tego podwyższonego, niepowiązanego z realnym przysporzeniem majątkowym dochodu – tłumaczy ekspertka.

– Generalnie ulga na złe długi to dobre rozwiązanie, ale w obecnej sytuacji, kiedy z powodu epidemii koronawirusa gospodarka stoi, konieczność zapłaty wyższego podatku może dobić niejedną firmę – mówi Marcin Borkowski, radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii Borkowski i Wspólnicy.

Bez korekty dochodu

Co ma się zmienić? Przygotowany przez rząd pakiet antykryzysowy zwalnia dłużników z wprowadzonego 1 stycznia obowiązku korekty dochodu. Zarówno przedsiębiorców, którzy rozliczają się PIT, jak i CIT. Nie będą musieli zwiększać swojego dochodu (i przez to odprowadzać wyższego podatku), nawet jeśli upłynie 90 dni od terminu płatności za nabyty towar bądź usługę.

Są jednak dodatkowe warunki. Po pierwsze, obowiązek zwiększania dochodu nie dotknie przedsiębiorcy, który poniósł w danym okresie rozliczeniowym negatywne konsekwencje ekonomiczne z powodu Covid-19. Po drugie, jego przychody muszą być niższe o przynajmniej 50 proc. w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Jeśli rozpoczął działalność w 2019 r., liczą się średnie przychody z całego roku.

Trudne warunki

– Te warunki komplikują sprawę. Trzeba bowiem każdorazowo oceniać, czy firma poniosła negatywne konsekwencje koronawirusa. A potem to udowodnić w razie ewentualnej kontroli skarbówki. Poza tym mimo trudnej sytuacji przedsiębiorstwa jego wykazywane dla celów podatkowych przychody wcale nie muszą być mniejsze o połowę niż ubiegłoroczne – mówi Marcin Borkowski.

Ekspert dodaje, że ustawodawca w trakcie prac legislacyjnych nad pakietem antykryzysowym powinien się zastanowić nad złagodzeniem tych warunków albo nawet ich zniesieniem.

A co z wierzycielami? Zgodnie z obowiązującymi od 1 stycznia przepisami, jeśli minie 90 dni od terminu płatności, przedsiębiorca może odliczyć nieuregulowaną przez kontrahenta kwotę od dochodu. Dzięki temu odprowadzi mniejszy podatek.

– To rozwiązanie na pewno pomoże firmom, należałoby się jednak zastanowić, czy jest wystarczające. Może w pakiecie antykryzysowym należałoby przyjąć, że wierzyciel, który nie otrzyma zapłaty, nie musi czekać aż 90 dni na korektę dochodu. I może ją zrobić od razu po upływie terminu płatności – proponuje Anna Hleb-Koszańska.

Inne zmiany

Co jeszcze przewiduje pakiet antykryzysowy w PIT/CIT? Choćby odliczenie straty poniesionej w 2020 r. (do 5 mln zł) od dochodu z zeszłego roku (więcej w „Rzeczpospolitej” z 20 marca).

Nowe przepisy poszerzają też ulgę na darowizny. Firmy pomagające szpitalom odliczą przekazane wsparcie (finansowe bądź rzeczowe) od dochodu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA