fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Skarbówka tnie koszty usług doradczych w powiązanych spółkach

Adobe Stock
Zakaz odliczania faktur za doradztwo utrudnił firmowe rozliczenia. Przybyło też sporów z fiskusem.

Skarbówka wydała już ponad 800 interpretacji, a sądy kilkadziesiąt wyroków. To efekt obowiązujących od 14 miesięcy ograniczeń w rozliczaniu usług niematerialnych w kosztach podatkowych.

– Te regulacje to modelowy przykład komplikowania życia przedsiębiorcom. Przepisy są niejasne, a fiskus rygorystycznie je interpretuje – mówi Beata Hudziak, doradca podatkowy, partner zarządzający w kancelarii 8Tax.

Chodzi o art. 15e ustawy o CIT. Od 1 stycznia 2018 r. ogranicza rozliczanie w kosztach usług niematerialnych nabywanych od powiązanych podmiotów. Roczny limit podatkowego odliczenia wynosi 3 mln zł powiększone o 5 proc. wartości wskaźnika EBITDA (zysk operacyjny) spółki.

Podobne też z limitem

Przepis ma zahamować optymalizację podatkową polegającą na przerzucaniu kosztów do powiązanych spółek. Na cenzurowanym są m.in. usługi doradcze, reklamowe, zarządzania i kontroli, badania rynku. Oraz tajemnicze świadczenia o podobnym charakterze.

– I tu skarbówka ma największe pole do popisu. Zawsze może bowiem uznać, że choć dana usługa nie została nazwana doradztwem, reklamą bądź zarządzaniem, to jest do nich tak podobna, że stanowi świadczenie o podobnym charakterze – mówi Piotr Wołkowicz, radca prawny, menedżer w ALTO.

Spójrzmy na ostatnie interpretacje. W jednej z nich fiskus stwierdził, że takie czynności jak doprowadzanie do zawierania umów sprzedaży, utrzymywanie kontaktów z klientami czy raportowanie informacji o panujących na rynku warunkach są bardzo podobne do usług doradczych oraz reklamowych. Powinny więc być limitowane.

Do podobnej konkluzji skarbówka doszła w innej sprawie dotyczącej świadczeń związanych z procesem zakupów, takich jak poszukiwanie dostawców, kierowanie ofert, obsługa przetargów.

– Problem w tym, że w prawie każdej usłudze kupowanej od spółki z grupy da się znaleźć elementy doradztwa, zarządzania czy reklamy – mówi Piotr Wołkowicz.

Co na to sądy? Różnie. Na przykład sędziowie uchylili interpretację, w której fiskus nakazał limitować wydatki na usługi wsparcia sprzedaży w innych krajach (Czechy, Słowacja, Węgry), m.in. marketing, uczestnictwo w targach, szkolenia dla klientów. Zdaniem skarbówki nabywane przez spółkę działającą w branży elektronicznej świadczenia są podobne do usług doradczych, reklamowych czy badania rynku. Sąd uznał, że wywody urzędników są nieadekwatne do opisu stanu faktycznego.

Korzystnie dla podatnika została też rozstrzygnięta sprawa rozliczenia wydatków na organizację zakupów, takich jak negocjowanie i zawieranie umów czy współpraca z dostawcami, ponoszonych przez spółkę stanowiącą część koncernu motoryzacyjnego. Fiskus uznał świadczenia za usługi doradcze. Trudno stwierdzić, na jakiej podstawie – podkreślił sąd. Z opisu stanu faktycznego wynika bowiem, że podmiot powiązany żadnych porad nie udziela. Nie można więc wydatków wyłączyć z kosztów. Sędziowie przyznali też, że art. 15e wywołał zamieszanie i wątpliwości interpretacyjne.

Skarbówka prawidłowo natomiast oceniła wydatki spółki handlującej artykułami spożywczymi na udostępnienie know-how, dotyczącego przede wszystkim unikalnego systemu oprogramowania gospodarki towarami. Sąd potwierdził, że takie wydatki są rozliczane do wysokości limitu.

Sędziowie stanęli też po stronie fiskusa w sprawie usług treasury, czyli zarządzania płynnością, cash poolingu czy refinansowania. Potwierdzili, że są one tożsame lub podobne do limitowanych usług zarządzania i kontroli.

Wszystko osobno

Co można doradzić firmom, które chcą uniknąć sporów z fiskusem? – Muszą szczegółowo rozdzielać poszczególne świadczenia i przysługujące za nie wynagrodzenie – mówi Beata Hudziak. Dodaje, że spółki działające w międzynarodowych grupach często podpisują umowy ramowe, przewidujące świadczenia od A (administrowanie) do Z (zarządzanie). – Przed zmianą przepisów cały wydatek można było zaliczyć do kosztów podatkowych. Teraz trzeba przeanalizować każdą usługę i zastanowić się, czy nie jest limitowana. Administrowanie nie powinno być wyłączone z kosztów, zarządzanie na pewno tak – tłumaczy ekspertka.

Patrycja Goździowska, ekspert Konfederacji Lewiatan, doradca podatkowy w kancelarii SSW Pragmatic Solutions

Wcale mnie nie dziwi, że jest już tyle interpretacji i wyroków w sprawie przepisów o usługach niematerialnych. Są one wyjątkowo nieprecyzyjne i mocno skomplikowały firmowe rozliczenia. Spółkom, które chcą uniknąć sporów z fiskusem, nie pozostaje nic innego, jak żmudnie rozkładać na części nabywane usługi i analizować, czy nie są limitowanym doradztwem, zarządzaniem, reklamą czy też świadczeniem o podobnym charakterze. Powinny też pomyśleć o doprecyzowaniu, a nawet zmodyfikowaniu umów z firmami z grupy kapitałowej. Niestety nie zawsze jest to możliwe, często w międzynarodowych grupach spółka matka narzuca wzorzec umowy i cały pakiet usług spółkom córkom z poszczególnych krajów. Zakaz rozliczania części wydatków w kosztach podatkowych stawia w gorszej sytuacji polskie firmy, w innych państwach nie ma bowiem takich ograniczeń.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA