Wróciliśmy do domu

Józef Szmidt, urodzony 28 marca 1935 roku w Miechowicach (dziś Bytom). Dwukrotny mistrz olimpijski w trójskoku (1960 Rzym – 16,81 metra, 1964 Tokio – 16,85), siódmy na igrzyskach w Meksyku 1968 (16,89 m). Dwukrotny mistrz Europy (1958 Sztokholm – 16,43 m, 1962 Belgrad – 16,55 m). Rekordzista świata, pierwszy trójskoczek, który przekroczył 17 metrów – 17,03 (Olsztyn,1960). Dwukrotnie wygrał plebiscyt „Przeglądu Sportowego” na najpopularniejszego sportowca Polski (1960 i 1964), dwukrotnie był drugi (1962, 1963). Dziesięciokrotny mistrz Polski w trójskoku, dwukrotny w sztafecie 4x100 metrów, raz w skoku w dal. Zawodnik Górnika Zabrze i Śląska Wrocław.
Fotorzepa/Dariusz Gorajski
Z Józefem Szmidtem rozmawiają Stefan Szczepłek i Mirosław Żukowski

[b]Rz: Urodził się pan pięć lat przed wybuchem wojny, w Miechowicach, dzisiaj jest to dzielnica Bytomia. Był pan obywatelem Rzeszy, a wiele lat później zdobywał medale dla Polski. Nie zmienił pan miejsca zamieszkania, ale zmieniono panu obywatelstwo. Jak pan traktował Polskę i orzełka na koszulce?[/b]

[b]Józef Szmidt:[/b] Jestem Ślązakiem, chodziłem najpierw przez cztery lata do niemieckiej szkoły, moim pierwszym językiem był niemiecki. Po polsku nie rozumiałem nic. Kiedy w roku 1945 na Śląsk weszli Rosjanie, moi rodzice nie chcieli się nigdzie ruszać, bo tam mieli swój dom. Polskiego zacząłem się uczyć dopiero po wojnie. Zresztą to był bardziej język śląski niż polski. Robiono z nas na siłę Polaków.

Z moim imieniem nie było problemów. Z Josefa stałem się Józefem. Ale mój starszy brat, też lekkoatleta, znany pod imieniem Edward, był chrzczony jako Eberhardt, a siostra Ingeborg została Ireną. Trzeba to było zaakceptować. Moje nazwisko pisało się pi...

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL