fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawdziwy wróg Europejczyków

Fotorzepa/Waldemar Kompała
Proza political fiction, w której jednym z głównych wątków jest kryzys Zachodu, to dobry materiał do refleksji nad tym, czego obecnie jesteśmy świadkami w rzeczywistości.

Nie inaczej jest z powieścią Łukasza Moczydłowskiego „Zaraza".

Jej autor – warszawski adwokat, szef Zespołu Prawnego Marszu Niepodległości, w przeszłości przewodniczący rady nadzorczej TVP – przedstawia się na tylnej części okładki jako „krytyczny apologeta polskiego nacjonalizmu". I poniekąd daje temu wyraz w swoim utworze. Trudno bowiem oprzeć się wrażeniu, że Królestwo Alanów, którego mieszkańcem jest narrator, to w istocie nie jakieś odległe miejsce gdzieś w górach Kaukazu (jak wskazuje zamieszczona w powieści mapa), ale alegoryczny portret kraju nad Wisłą. Bądź co bądź historyczni Alanowie byli jednym z zamieszkujących wschodnią Europę ludów sarmackich, z których wywodziła swoje pochodzenie szlachta I Rzeczypospolitej.

W onirycznej gawędzie Moczydłowskiego archaiczna przeszłość miesza się z nowoczesną teraźniejszością. Pojawiają się postaci z różnych epok. Spotykamy tu zatem – w innych okolicznościach niż te znane z dziejów – Tamerl...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA