fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Plus Minus

To warto przeczytać 100 książek na stulecie

materiały prasowe
Przedstawiamy trzy kolejne książki z literackiego kanonu stworzonego specjalnie na stulecie niepodległości Polski we wspólnej akcji Instytutu Książki i radiowej Trójki. Zapraszamy do głosowania.

W tym tygodniu trzy powieści o wojnie, która toczy się na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej.

„Sól ziemi" Józefa Wittlina opowiadająca o I wojnie światowej w Galicji, gdzie na front zostaje rzucony prosty dróżnik ze słabym sercem, który coraz bardziej znieczula się na okrucieństwo wojny.

Druga pozycja to w dużej mierze autobiograficzna powieść „W polu" Stanisława Rembeka o wojnie polsko-bolszewickiej z 1920 r., gdzie walka jest pokazana z całym jej odrażającym naturalizmem, bez pomnikowego bohaterstwa.

I wreszcie trzecia, powojenne arcydzieło Włodzimierza Odojewskiego „Zasypie wszystko, zawieje...", z akcją umieszczoną w latach II wojny światowej na Ukrainie, gdzie w tle czytamy o zbrodni katyńskiej i rzezi wołyńskiej.

„Sól ziemi" (1935) Józef Wittlin

Najsłynniejsza polska powieść pacyfistyczna została wydana dokładnie w połowie lat 30., ponad 20 lat po wybuchu I wojny światowej i raptem cztery lata przed wybuchem kolejnej. Akcja książki toczy się pod koniec lipca i w sierpniu 1914 r. Austro-Węgry przystępują do wojny z Serbią w odwecie za zamach na arcyksięcia Ferdynanda w Sarajewie. Ale wielka polityka obecna jest tylko w prologu książki. W dalszej części Józef Wittlin skupia się na postaci Piotra Niewiadomskiego. Tragarza i analfabety, pracującego na kolei, którego powołano do wojska. Niewiadomski trafia na front, mimo że cierpi na chorobę serca.

Józef Wittlin zawarł w tej książce wiele własnych przeżyć. On też trafił do austriackiej armii, tyle że jego jednostkę rozwiązano, ponieważ polscy żołnierze odmówili złożenia przysięgi na wierność cesarzowi. „Sól ziemi" to opowieść o bezsensie wojny. Widzimy tu, jak z zupełnie nieświadomych jednostek tworzy się machinę, która może się okazać groźna, a nawet zbrodnicza.

„W polu" (1937) Stanisław Rembek

Jedna z tych powieści, o których istnieniu w komunistycznej Polsce wiedzieli nieliczni i której w oficjalnym obiegu nie było. Stanisław Rembek wydał ją przed wojną, w roku 1937. Po jej zakończeniu książka była objęta zakazem publikacji, a jej autor żył w biedzie, choć i tak może mówić w tym wypadku o szczęściu. W czasach stalinizmu szło się do więzienia na lata z mniej poważnych powodów niż napisanie książki o wojnie polsko-bolszewickiej.

„W polu" to opowieść autobiograficzna. Rembek służył w jednostce, która toczyła bardzo zacięte walki z armią dowodzoną przez marszałka Tuchaczewskiego. „W polu" opowiada o tej kampanii w sposób naturalistyczny, z detalami. Wojna jest tu krwawa i przerażająca, strach wszechobecny, śmierć pozbawiona patosu, a heroizm spotyka się z tchórzostwem. Nie przypadkiem porównywano tę książkę z arcydziełem światowej prozy – „Armią konną" Izaaka Babla, który służył po drugiej stronie frontu.

„Zasypie wszystko, zawieje..." (1973) Włodzimierz Odojewski

Książka wydana w roku 1973, 30 lat po samych wydarzeniach rzezi wołyńskiej, jest pierwszą próba opowiedzenia tamtej straszliwej historii w formie powieściowej. „Zasypie wszystko, zawieje..." to opowieść o dwóch kuzynach, którzy wybierają inną stronę konfliktu. Jeden, młody dziedzic, przyłącza się do polskiej partyzantki. Drugi do ukraińskich nacjonalistów. W tle opowiedzianej historii pojawiają się nawiązania do zbrodni katyńskiej.

„Zasypie wszystko, zawieje..." nie jest lekturą łatwą ani przyjemną. Pisarz zrezygnował z tradycyjnej narracji i wybrał technikę strumienia świadomości. Z tego powodu powieść zestawiano z dokonaniami Williama Faulknera. Do tego dochodzą przejmujące opisy ludobójstwa na Wołyniu, gdzie ukraińscy sąsiedzi mordowali polskich. Książka podejmująca taką tematykę nie mogła się ukazać w komunistycznej Polsce. Opublikowała ją paryska „Kultura", a do krajowego czytelnika trafiła dopiero w połowie lat 80.

Mariusz Cieślik, zastępca dyrektora Programu III Polskiego Radia

Pełna lista stu książek oraz możliwość głosowania na stronie www.polskieradio.pl/trojka

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA