fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Michał Szułdrzyński: Jean-Claude Juncker bez wizji przyszłości UE

AFP
Jednym z najważniejszych powodów, dla których mieszkańcy Wielkiej Brytanii zdecydowali o opuszczeniu Unii Europejskiej, było poczucie, że mają zbyt mały wpływ na działanie Wspólnoty. W efekcie wśród części unijnych ekspertów i specjalistów pojawiło się przekonanie, że trzeba działanie Unii zdemokratyzować.

Jeszcze do czasu serialu wyborczego w Holandii, Austrii czy we Francji powtarzano hasła o tym, że trzeba zwiększyć poczucie uczestnictwa obywateli w procesie decyzyjnym w Unii, bo jak nie, to wygrywać będą przeciwnicy Unii, nacjonaliści i populiści. Ale ten zapał szybko minął, gdy tylko Emmanuel Macron wprowadził się do Pałacu Elizejskiego.

Przykładów nie brakuje. Podczas negocjacji między brytyjskim rządem a Komisją Europejską co jakiś czas pada argument, że negocjatorzy starają się ukarać Wielką Brytanię. Za co? Za decyzję, którą podjęli w demokratycznym referendum obywatele Zjednoczonego Królestwa? Greccy politycy wspominają, jaką złością zareagowali urzędnicy w Brukseli na wynik referendum, w którym mieszkańcy tego kraju odrzucili politykę antykryzysową narzucaną przez Berlin oraz unijne instytucje.

Kilka dni temu w „Rzeczpospolitej" prof. Marek Cichocki zwrócił uwagę na niebezpieczny precedens związany z ostatnim wyrokiem Trybunału Spra...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA