fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rządowa zabawa w głuchy telefon

Dostałam od Donalda Tuska szansę na bardzo ciekawą pracę – mówi Katarzyna Hall o okresie, gdy była ministrem edukacji. Na zdjęciu z premierem Tuskiem w czasie spotkania poświęconego przeciwdziałaniu przemocy wobec dzieci, luty 2008 r.
Fotorzepa, Radek Pasterski
Sześciolatki to była bardzo trudna zmiana. Z perspektywy czasu uważam, że przy tej reformie można było ileś rzeczy zrobić lepiej i skuteczniej. Przede wszystkim kwestia komunikacyjna nie była moją mocną stroną - mówi Katarzyna Hall, minister edukacji w rządzie Donalda Tuska.

Plus Minus: Ogląda pani takie filmiki w internecie „matura to bzdura", gdzie młodzi ludzie przepytują innych młodych ludzi z banalnej wiedzy szkolnej?

Katarzyna Hall: Oglądam.

I co pani myśli jako była minister edukacji o wiedzy występujących tam młodych ludzi? Bo czasami chyba można się załamać?

Myślę, że to jest tylko zabawa. Sytuacje są aranżowane i odpowiednio skomponowane, żeby bawić i wywołać emocje.

Jak to się stało, że po latach działania w oświacie postanowiła pani wejść w politykę i przyjęła pani stanowisko wiceprezydenta Gdańska ds. społecznych, a potem ministra edukacji w rządzie Donalda Tuska?

Od 1989 roku zajmowałam się zarządzaniem edukacją z poziomu organizacji pozarządowej i zachęciła mnie wizja, że mogę coś zdziałać na szerszym polu, czyli na poziomie miasta. Zawsze interesowały mnie zmiany w edukacji, które czyniłyby ją bardziej dostosowaną do współczesności. Przygotowanie takich zmian wymaga wyobraźni i umiejętności prognozo...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA