Plus Minus

Brakujący element Września

materiały prasowe
Major Benedykt Serafin musiał wymazać ze swojego życiorysu trzy dni, jeśli chciał dożyć spokojnej starości na Ziemiach Odzyskanych. Był faktycznym dowódcą obrony Grodna, najdłuższej bitwy Września '39 na froncie wschodnim, ale pozostał postacią praktycznie nieznaną.

Tytułowego „zapomnianego bohatera" postanowił odkryć i w zasadzie ulepić po swojemu Piotr Kościński. Na biografię zabrakło materiału historycznego, choć i tak ten mozolnie wygrzebany przez autora – dokumenty będące w posiadaniu rodziny czy brytyjskiego Ministerstwa Obrony – może robić wrażenie. Kościński napisał więc parabiograficzną powieść, której właściwa akcja toczy się już po wojnie, gdy zdemobilizowany Serafin postanawia wrócić z Wielkiej Brytanii do kraju i trafia przed Państwowy Urząd Repatriacyjny.

Przesłuchiwany, opowiada o swojej młodości w armii austro-węgierskiej, służbie wojskowej w II RP, wojennych losach na froncie wschodnim, syberyjskim koszmarze, tułaczce z armią Andersa i walkach w Afryce. Choć sprytnie stara się nie zdradzić swojej roli w 1939 r., to pomiędzy pytaniami kapitana cofa się myślami do prawdziwych wspomnień i wydarzeń, które nakreślają czytelnikowi wielowymiarową sylwetkę patrioty, męża i ojca.

Losy Serafina poznajemy w dobrze przemyślanej kolejności, dochodząc do ciężkich dni wrześniowych, gdy znamy już cały dalszy ciąg wydarzeń i to, jak ukształtowały one bohatera. Efekt jest taki, że czytelnik znający przecież nieuchronne losy Grodna i tak niecierpliwie czeka na rozwikłanie starannie zaplecionej przez autora narracji.

Łatwo snuć moralne dywagacje i wkładać je w usta bohaterów, znając dalsze losy wojny. Czasem Kościńskiemu wychodzi to nazbyt patetycznie. Na pewno należy jednak docenić fakt, że autor stworzył bohatera z krwi i kości – doklejając do kart historii Września '39 ważny element.

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

Źródło: Plus Minus

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL