fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ralph Fiennes ma dosyć czarnych charakterów

Ralph Fiennes rzadko zgadza się pozować fotoreporterom. Tu na pokazie swoich filmów w Rzymie, 2016 r.
Getty Images
Kocham dogrzebywanie się do tego, co w nas nieoczywiste, głęboko ukryte. Grając bohatera pozytywnego, lubię odkryć w nim niedoskonałości. Kreując demona, szukam czegoś, co pozwoliłoby mi się do niego uśmiechnąć – mówi Ralph Fiennes.

W Europie trwa kryzys. Nasze poczucie przynależności do jednej wielkiej rodziny i świadomość wspólnej historii są niszczone przez ultranarodowców, przez ich ideologię i język podkreślający podziały – powiedział Ralph Fiennes w Sewilli, gdzie tuż przed świętami Bożego Narodzenia odbierał nagrodę za osiągnięcia w światowym kinie, którą uhonorowała go Europejska Akademia Filmowa. – Z przykrością słucham dyskusji toczących się dziś w mediach w moim kraju. Z bólem przyglądam się temu, co dzieje się na świecie. I myślę, że kino może dzisiaj odegrać ważną rolę, bo jest oknem, dzięki któremu dostrzegamy innego człowieka, inne ludzkie doświadczenie. I wierzę, że szanując tę inność, potrafimy odnaleźć wspólnotę. Możemy być idealistami, anarchistami, prowokatorami, ale w tym trudnym czasie nie wolno nam zapominać o łączących nas wartościach: demokracji, tolerancji, wolności.

W dżinsach, ciemnej koszuli i szarej marynarce ba...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA