fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piotr Guział: Robert Biedroń może na mnie liczyć

Fotorzepa/ Robert Gardziński
- Bardzo bym chciał, żeby w Polsce powstała lewica, która może rywalizować z dwoma największymi partiami, i chciałbym do niej należeć. Żeby to się stało, SLD powinno wyprowadzić w sposób kontrolowany swój sztandar - mówi w rozmowie z Piotrem Witwickim Piotr Guział, były burmistrz Ursynowa.

Plus Minus: Naprawdę po przegranej Patryka Jakiego pojawiły się w pana oczach łzy?

Piotr Guział: Było świństwo dziennikarza, który mnie nie lubi, albo miał takie zlecenie i tak napisał. Z jakiego powodu miały być? To była moja nasta kampania. Na wynik byliśmy przygotowani, bo bazarek funkcjonował od wczesnego popołudnia na Twitterze.

Czyli wbrew temu co się mówi nie płakał pan?

Wzruszam się tylko na filmach np. „Bogowie" albo „Stowarzyszenie Umarłych Poetów". A tamtego wieczora mogłem być jedynie zadowolony, że przepracowaliśmy godnie kampanię i zrobiliśmy wszystko, co było możliwe. Więcej się nie dało.

Skoro tak, to może się pan wzruszył z tego zadowolenia. Byłem tego finałowego dnia w waszym sztabie i widziałem...

Łzy?

Nie. Widziałem dezorientację.

Na 45 minut przed wejściem na scenę mieliśmy odprawę z Patrykiem. Był pełen profesjonalizmu i spokoju. Powiedział: bitwa się skończyła, sztab się sprawdził, nie mogliśmy zrobić więcej. I ...

REKLAMA
Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA