fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jak noc kryształowa przypieczętowała los ostatnich żydowskich galerii w czasach nazizmu

W maju 2009 r. pokazano w Montrealu siedem obrazów zrabowanych przez nazistów. To właśnie tu wyemigrował w 1940 r. Max Stern, właściciel jednej największych niemieckich galerii, którą po ustawach norymberskich musiał zamknąć w 17 dni
Rzeczpospolita
W samym Berlinie do 1938 r. zlikwidowano ponad 300 antykwariatów i galerii. Handel sztuką ?z żydowskich kolekcji kwitł, ale odbywał się tylko w jedną stronę: nabywcami byli niemieccy ?handlarze, państwowe muzea, a nawet banki.

Grabieże zawsze towarzyszyły wojnom, ale hitlerowska grabież sztuki była inna – została perfekcyjnie zaplanowana i fachowo przeprowadzona. Hitler, planując budowę muzeum sztuki w Linzu, które miało zadziwić świat, potrzebował wielkich dzieł. Wiedział, że można ich szukać w prywatnych galeriach i setkach bogatych żydowskich domów. Wystarczyło więc stworzyć odpowiednie prawo, by Trzecia Rzesza stała się ich właścicielem. I tak już w 1934 r. handlujący sztuką Żydzi zostali wykluczeni z Izby Sztuk Pięknych, a bez zezwolenia na prowadzenie działalności handlowej pozostało im zamknięcie galerii i wystawienie obrazów na aukcję.

To dobry czas na rozrachunek ze sztuką zrabowaną: tej jesieni mija 80 lat od nocy kryształowej, która przypieczętowała los ostatnich żydowskich galerii w czasach nazizmu, i 20 lat od podpisania deklaracji waszyngtońskich, międzynarodowego porozumienia w sprawie zwrotu dzieł zrabowanych, które mimo upływu ponad pół wieku od zakoń...

REKLAMA
Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA