fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Azyl na stulecie Niepodległości

AFP PHOTO / BRITISH PAKISTANI CHRISTIAN ASSOCIATION
Są takie sytuacje, w których uczciwi ludzie nie mogą i nie powinni milczeć; a także momenty, w których ustami swoich przedstawicieli powinien wypowiedzieć się cały naród (względnie, żeby nie urazić uszu osób, którym słowo to kojarzy się z nacjonalizmem, społeczeństwo).

Taką sytuacją jest historia Asi Bibi, pakistańskiej chrześcijanki skazanej na karę śmierci, przez dziewięć lat przetrzymywanej w celi śmierci, a ostatnio ułaskawionej przez Sąd Najwyższy, a mimo to niewypuszczonej z więzienia.

O co chodzi w tej sprawie? Pisałem już o niej w „Plusie Minusie", ale krótko przypomnijmy. Otóż w 2009 r. kobieta napiła się ze studni, co jej muzułmańskie sąsiadki uznały za zanieczyszczenie rytualne wody i chciały zmusić ją do konwersji. Asia odpowiedziała wówczas, że tego nie zrobi. „Wyznaję moją religię i wierzę w Jezusa Chrystusa, który umarł na krzyżu, aby zbawić ludzkość. A cóż uczynił twój prorok Mahomet, aby zbawić ludzkość?" – powiedziała. I właśnie za te słowa, które są niekontrowersyjne nawet z punktu widzenia islamu (bo prorok nie jest zbawicielem), została skazana na powieszenie.

Niedawno, jak już wspomnieliśmy, ułaskawiono ją, ale po gigantycznych protestach i zapowiedziach mordowa...

REKLAMA
Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA