fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Płace

Podwyżka minimalnej pensji: małe firmy mogą wypaść z rynku

Adobe Stock
Podwyżka minimalnej pensji o 350 zł oznacza wzrost kosztów pracy o 420 zł. Nie wszystkich stać na takie wydatki.

Wzrost minimalnego wynagrodzenia to dobra wiadomość dla około 1,5 mln osób zatrudnionych w branży usług sprzątania i ochrony, ale także w gastronomii, hotelarstwie, turystyce czy w najmniejszych lokalnych sklepikach. Na tej zmianie powinni zyskać miesięcznie około 247 zł do swojego budżetu.

To jednak gorsza informacja dla przedsiębiorców zatrudniających takie osoby. Doliczając do ustawowej podwyżki daniny publiczne, taki pracownik będzie kosztował ich miesięcznie o ponad 420 zł więcej. Rocznie to kwota ponad 5 tys. zł za jednego tylko pracownika. Jak łatwo obliczyć, w przypadku np. firmy zatrudniającej 200 osób taka podwyżka w 2020 r. oznacza wzrost kosztów zatrudnienia pracowników o milion złotych.

Czytaj też: Podwyżki płacy minimalnej wymuszą zwolnienia

– Część przedsiębiorców będzie musiała zmniejszyć liczbę pracowników, aby się do tego dostosować. Wszyscy będą musieli podnieść ceny swoich usług. Ci, którym się to nie uda, wypadną z rynku – komentuje Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan. – Z prośbą o poradę zwrócił się do mnie przedsiębiorca ze Śląska, który zajmuje się usługami sprzątania w galeriach handlowych. Nie udało mu się wynegocjować podwyżki usług, a część pracownic jest w wieku przedemerytalnym, więc jest chroniona przed zwolnieniem. Znalazł się w kleszczach, bo nie ma z czego sfinansować ustawowej podwyżki i nie może zredukować zatrudnienia – dodaje Mordasewicz.

Nie najlepsze prognozy na przyszłość

– Przedsiębiorcy z dużym niepokojem patrzą też w przyszłość, bo z zapowiedzi rządu wynikają kolejne podwyżki minimalnego wynagrodzenia w następnych latach, tak by w 2024 r. doszło ono do poziomu 4 tys. zł brutto – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich. – A przecież ustawa o minimalnym wynagrodzeniu przewiduje, że takie podwyżki powinny być co roku przedmiotem negocjacji w Radzie Dialogu Społecznego pomiędzy partnerami społecznymi, a wzrost minimalnego wynagrodzenia powinien uwzględniać aktualną sytuację gospodarczą i prognozy na przyszłość. A te nie są najlepsze. Wszystko wskazuje bowiem, że zbliża się spowolnienie gospodarcze i przedsiębiorców nie będzie po prostu stać na takie podwyżki.

W pierwszej kolejności redukcja zatrudnienia powinna dotknąć cudzoziemców, ze względu na nietrwałość ich zatrudnienia i łatwość w ograniczeniu związanych z tym kosztów.

Wędrówka za pracą

– Wraz ze wzrostem najniższych pensji pracodawcy zaczynają odczuwać presję na podwyżki lepiej zarabiających pracowników, którzy nie chcą być gorsi – dodaje Jeremi Mordasewicz. – Przyszłoroczna podwyżka, wraz z nową składką na pracownicze plany kapitałowe, będzie więc miała ogromny wpływ na wzrost kosztów zatrudnienia ogółem wszystkich pracowników.

Mali i mikroprzedsiębiorcy, szczególnie z mniejszych miejscowości, nie będą w stanie sprostać takim oczekiwaniom. A to wywrze jeszcze większą presję na migrację pracowników do większych miast.

– Już teraz zjawisko pustoszenia małych miejscowości jest widoczne gołym okiem – zauważa Jeremi Mordasewicz. – W dużych miastach nie ma jednak oferty tanich mieszkań dla takich osób, które mogłyby zostać sfinansowane z najniższych pensji. Obawiam się więc, że ta wędrówka młodych Polaków za lepiej opłacaną pracą skończy się nie w Polsce, ale na przykład w Niemczech.

Wzrosną grzywny, kary i składki

Minimalne wynagrodzenie od lat stanowi podstawę do wyliczenia wysokości grzywien, odszkodowań, kar czy np. składek z działalności gospodarczej przez pierwsze dwa lata od jej założenia. Wraz z podwyżką minimum w 2020 r. wzrosną także one:

- najniższa grzywna za wykroczenie skarbowe wzrośnie do 260 zł, a jej maksymalna wysokość wyniesie 52 tys. zł. Znacznie więcej przedsiębiorcy będzie grozić za przestępstwo skarbowe. W tym przypadku maksymalna grzywna to prawie 25 mln zł;

- najniższe odszkodowanie za dyskryminację i zadośćuczynienie za mobbing w miejscu pracy wyniesie 2600 zł;

- rekordowo wzrośnie także kara za brak OC, która w przypadku właścicieli aut osobowych bez polisy dłużej niż przez 14 dni wyniesie aż 5200 zł. Dla właścicieli ciężarówek kara wyniesie aż 7800 zł;

- najniższe składki ZUS z działalności gospodarczej są liczone od podstawy w wysokości 30 proc. minimalnego wynagrodzenia. W 2019 r. wynosiły 197,03 zł, a w 2020 r. wzrosną do 227,69 zł miesięcznie. -

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA