fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Płace

Jak odzyskać od pracownika nadpłacone wynagrodzenie

Fotolia.com
Jeśli pracownik nie wyrazi pisemnej zgody na potrącenie z wynagrodzenia należności będącej bezpodstawnym wzbogaceniem, pracodawca może jej dochodzić wyłącznie w procesie sądowym.

Przepisy kodeksu pracy nie regulują instytucji bezpodstawnego wzbogacenia. W związku z tym w sytuacji, gdy pracownik uzyska kosztem innej osoby korzyść majątkową, zastosowanie mają – zgodnie z art. 300 k.p. – przepisy kodeksu cywilnego (art. 405 i następne). Sąd Najwyższy w uchwale z 9 kwietnia 2008 r. (II PZP 4/08) przyjął, że sprawa z powództwa pracodawcy przeciwko pracownikowi o zwrot nienależnie pobranego wynagrodzenia za pracę jest sprawą z zakresu prawa pracy (art. 476 § 1 kodeksu postępowania cywilnego), a samo roszczenie ma swoje podstawy w art. 405–414 k.c. w związku z art. 300 k.p. W konsekwencji takie roszczenie należy traktować jako roszczenie cywilne.

Co mówią przepisy

Zgodnie z art. 405 k.c. ten „kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości". Z art. 405 k.c. wynikają cztery przesłanki powstania roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia:

? wzbogacenie jednego podmiotu,

? zubożenie drugiego podmiotu,

? związek pomiędzy wzbogaceniem a zubożeniem, oraz

? brak podstawy prawnej dla wzbogacenia (bezpodstawność wzbogacenia).

Obowiązek zwrotu nienależnej korzyści nie występuje, gdy ten kto się wzbogacił, zużył lub utracił to, co bezpodstawnie otrzymał, chyba że powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu takiej korzyści. Z mocy art. 410 § 1 k.c. art. 405 k.c. stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Kodeks cywilny przyjmuje, że nienależne świadczenie jest jednym z przypadków bezpodstawnego wzbogacenia, a ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia muszą być spełnione także wobec nienależnego świadczenia.

Bezpodstawne wzbogacenie w stosunku pracy może się odnosić nie tylko do wynagrodzenia za pracę, ale także do innych świadczeń pieniężnych, takich jak ekwiwalent za niewykorzystany urlop, odprawa czy świadczenia wynikające z przyznanych pracownikowi akcji. Wypłata nieprawidłowej, zawyżonej wysokości wynagrodzenia lub innego świadczenia pieniężnego może być konsekwencją np. błędnej interpretacji umowy o pracę czy regulaminu wynagradzania, nieznajomości przepisów prawa przez pracownika odpowiedzialnego za dokonywanie przelewu świadczeń pieniężnych, błędu księgowości w obliczeniach albo w przelewie na konto bankowe pracownika.

Orzecznictwo Sądu Najwyższego dostarcza wielu przykładów, w których miało miejsce bezpodstawne wzbogacenie pracownika kosztem pracodawcy. I to nie tylko w ramach wypłaty zbyt wysokiego wynagrodzenia, ale także w sytuacji świadczenia pieniężnego będącego odprawą wypłacaną w ramach zwolnień grupowych czy wypłatą premii w formie pieniężnej.

Nienależna odprawa...

Sąd Najwyższy uznał, że odprawa pieniężna wypłacona pracownikowi na podstawie ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników może stanowić bezpodstawne wzbogacenie w przypadku, gdy zwolniona w tym trybie osoba zostanie przywrócona do pracy na mocy prawomocnego wyroku sądowego. W takim przypadku odpada podstawa prawna obowiązku pracodawcy realizacji takiego świadczenia, a wypłacona odprawa pieniężna staje się świadczeniem nienależnym (wyroki SN: z 18 lutego 2015 r., III PK 83/14, z 3 lutego 2006 r., II PK 158/05).

Sąd Najwyższy w wyroku z 22 czerwca 2011 r. (II PK 4/11) przyjął, że w przypadku wydania prawomocnego wy- roku zasądzającego odszkodowanie dla pracownika w związku z pozornością przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę, odpada podstawa do wypłaty pracownikowi odprawy pieniężnej, która staje się świadczeniem nienależnym.

... lub błąd księgowej

Kolejnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia, który był przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego, była sytuacja, w której pracownik otrzymał nienależne wynagrodzenia na skutek błędu księgowości lub systemu komputerowego. W takim przypadku, jak uznał SN, pracodawca nie może domagać się zwrotu nienależnego świadczenia. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy:

? pracownik sam wywołał błąd, w wyniku którego otrzymał za wysokie wynagrodzenie lub

? wprawdzie pracodawca przez pomyłkę nienależnie wypłacił świadczenie, ale pracownik od początku był świadomy i liczył się z obowiązkiem jego zwrotu.

Pracownik ma prawo uznać, że świadczenie, które wypłacił mu pracodawca posługujący się wyspecjalizowanymi służbami finansowymi (np. działalność księgowej lub systemu elektronicznego) jest spełniane zasadnie i zgodnie z prawem, a więc nie musi się liczyć z obowiązkiem jego zwrotu zgodnie z art. 409 k.c. (wyroki SN: z 8 czerwca 2010 r., I PK 31/10, z 9 stycznia 2007 r., II PK 138/06). Takie stanowisko SN zdecydowanie utrudnia pracodawcy dochodzenie świadczeń nienależnie wypłaconych pracownikowi. Do pomyłek finansowych w wypłacie wynagrodzenia czy innych świadczeń pieniężnych dochodzi bowiem dość często.

Potrącenie dopuszczalne...

Pracodawca, który wypłacił pracownikowi pensję lub inny składnik płacy w zawyżonej wysokości, wskutek czego doszło do bezpodstawnego wzbogacenia tej osoby, może posłużyć się instytucją potrącenia należności z wynagrodzenia za pracę. Takie potrącenie nie jest jednak dopuszczalne w każdym przypadku.

Zgodnie z art. 91 § 1 k.p. należności inne niż wymienione w art. 87 § 1 i 7 (sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych lub na pokrycie innych należności niż tytuły wykonawcze, zaliczki pieniężne udzielone pracownikowi, kary pieniężne przewidziane w art. 108 k.p., kwoty wypłacone w poprzednim terminie płatności za okres nieobecności w pracy, za który pracownik nie zachowuje prawa do wynagrodzenia) mogą być potrącane z wynagrodzenia pracownika tylko za jego zgodą wyrażoną na piśmie. Oznacza to, że brak jakiejkolwiek zgody pracownika albo brak takiej zgody w formie pisemnej oznacza jej nieważność. Nie może wówczas dojść do skutecznego potrącenia należności z wynagrodzenia (wyrok SN z 1 października 1998 r., I PKN 366/98).

... tylko za wyraźną zgodą

Zgodnie z orzecznictwem zgoda wyrażona przez pracownika na potrącenie z wynagrodzenia nadpłaconego wynagrodzenia lub innej należności będącej bezpodstawnym wzbogaceniem musi:

1)

wskazywać konkretną należność oraz

2)

określać podstawę prawną i wysokość wierzytelności pracodawcy, istniejącej w chwili obecnej; nie może to być przyszła wierzytelność (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 grudnia 2005 r., I OSK 461/05).

Jeśli pracownik nie wyrazi pisemnej zgody na potrącenie z wynagrodzenia należności będącej bezpodstawnym wzbogaceniem, pracodawca może jej dochodzić wyłącznie w procesie sądowym, a „od niedogodności oraz ryzyka związanego z takim procesem zakład pracy nie może zwolnić się w drodze niezgodnego z przepisami prawa potrącenia nadpłaty z wynagrodzenia należnego pracownikowi za inny okres" (wyrok SN z 22 stycznia 1976 r., I PR 172/75).

Tylko do sądu

Gdy zawiedzie bezkonfliktowy sposób rozwiązania problemu – a więc pracodawca wręczy podwładnemu pisemną informację o nadpłacie i obowiązku jej zwrotu, a ten nie wyrazi zgody w formie pisemnej na dokonanie potrącenia z wynagrodzenia – pracodawcy pozostaje tylko wniesienie pozwu. Na nim też spoczywa ciężar dowodu. Musi udowodnić, że pracownik miał świadomość otrzymania nienależnego świadczenia (wyroki SN: z 9 stycznia 2007 r., II PK 138/06, z 20 czerwca 2001 r., I PKN 511/00), co oznacza, że nie było żadnych podstaw prawnych lub faktycznych do przyznania pracownikowi wyższego wynagrodzenia lub innego świadczenia pieniężnego. Taką świadomość ma z pewnością pracownik (tj. wie, że nastąpiła pomyłka w naliczeniu jego wynagrodzenia), który zamiast 3000 zł wynagrodzenia otrzymał 10 000 zł.

Kłopot z przedawnieniem

Nierozwiązanym przez orzecznictwo i doktrynę zagadnieniem jest termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnego świadczenia w ramach stosunku pracy. Z jednej strony przedstawiciele doktryny prezentują pogląd mówiący o tym, że roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia w ramach stosunku pracy przedawnia się w terminie trzech lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, zgodnie z art. 291 § 1 k.p. W związku z tym nie ma potrzeby sięgania do uregulowań przedawnienia roszczeń z k.c. Kwestią nieuregulowaną przepisami prawa pracy w jest w tym przypadku jedynie podstawa odpowiedzialności bezpodstawnie wzbogaconego regulowana przez k.c.

Z drugiej strony istnieje pogląd, który mówi, że samo roszczenie jest roszczeniem cywilnym, a nie roszczeniem ze stosunku pracy (art. 291 k.p.), mimo że sprawa z powództwa pracodawcy przeciwko pracownikowi o zwrot nienależnego świadczenia jest sprawą z zakresu prawa pracy (art. 476 § 1 k.p.c.). Skoro bezpodstawne wzbogacenie jest instytucją prawa cywilnego, należy przyjąć, że roszczenia z tego tytułu przedawniają się zgodnie z terminami przedawnienia zawartymi w k.c. Zgodnie z art. 118 k.c. termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata.

Kwestia, którą podstawę prawną w przypadku terminu przedawnienia wybrać – kodeks cywilny czy kodeks pracy – jest niezwykle istotna z uwagi na podniesienie przez którąkolwiek ze stron procesu zarzutu przedawnienia roszczenia i w konsekwencji wygrania sprawy w sądzie.

Pracodawca musi przy tym pamiętać, aby prawidłowo określić datę rozpoczynającą bieg terminu przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnego świadczenia. Jak zauważył Sąd Najwyższy, bieg terminu przedawnienia roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia rozpoczyna się w dniu, w którym świadczenie powinno być spełnione, gdyby wierzyciel (pracodawca) wezwał dłużnika (pracownika) do wykonania zobowiązania w najwcześniej możliwym terminie (art. 120 § 1 zdanie drugie w związku z art. 455 k.c.), i to niezależnie od świadomości uprawnionego co do przysługiwania mu roszczenia (wyrok SN z 18 lutego 2015 r., III PK 83/14).

Dominika Gąszcz prawnik, Kancelaria Prawa Pracy Wojewódka i Wspólnicy Sp.k.

Pracodawca, który nie udowodni, że zatrudniony miał świadomość uzyskania nienależnego świadczenia oraz że wyzbywając się tej korzyści lub zużywając ją powinien liczyć się z obowiązkiem jej zwrotu, może bronić się udowadniając, że pracownik wciąż jest wzbogacony. Zgodnie z art. 409 k.c. obowiązek zwrotu świadczenia wygasa, jeżeli ten, kto je uzyskał, zużył je lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony. W związku z tym, jeżeli nabyte przez pracownika świadczenie wynikające z bezpodstawnego wzbogacenia rzeczy mają określoną wartość (np. zakup telefonu), pracodawca może żądać jego wydania zgodnie z art. 406 k.c., gdyż pracownik wciąż jest wzbogacony. Pracownik nie ma jednak obowiązku zwrotu świadczenia w przypadku, gdy zużył już świadczenie, nie uzyskując w zamian wzbogacenia (zrobił zakupy spożywcze, zapłacił rachunek), a to co nabył w zamian za uzyskaną kwotę, nie ma wartości pieniężnej. ?

>Świadome wyrządzenie szkody

Ciekawym przypadkiem była sprawa dotycząca pracownika zarządzającego zakładem pracy, który sam przyznał sobie oraz pobrał premię w formie pieniężnej. Sąd Najwyższy uznał, że ponosi on odpowiedzialność na podstawie kodeksu pracy (przepisy działu V dotyczące odpowiedzialności pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy), a nie na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (wyrok SN z 19 października 2007 r., II PK 74/07). Warto przytoczyć tu również tezę wyroku SN z 27 maja 1999 r. (I PKN 78/99) „stosowanie art. 405 k.c. w związku z art. 409 k.c. nie może służyć obchodzeniu ograniczeń w zakresie pracowniczej odpowiedzialności materialnej wtedy, gdy bezpodstawne wzbogacenie się pracownika ma jednocześnie cechy zawinionego wyrządzenia szkody pracodawcy. Dotyczy to w szczególności samowolnego pobrania (przyznania sobie) świadczenia ze stosunku pracy" (analogicznie SN w wyrokach: z 19 marca 1998 r., I PKN 557/97, z 17 lutego 2000 r., I PKN 506/99). ?

>Kara za samowolne potrącenie

Należy podkreślić, że dokonując potrącenia z wynagrodzenia pracownika nienależnie wypłaconego świadczenia, bez uzyskania zgody zainteresowanego w formie pisemnej, pracodawca naraża się na karę grzywny. Zgodnie bowiem z art. 282 § 1 pkt 1 „kto wbrew obowiązkowi wysokość wynagrodzenia bezpodstawnie obniża albo dokonuje bezpodstawnych potrąceń, podlega karze grzywny od 1000 zł do 30 000 zł.".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA