fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Płace

Praca w gospodarstwie rolnym też się liczy do nagrody jubileuszowej

123RF
Pracownik może wykazać, że ma większy staż pracy, bo należy do niego dodać zajęcie w gospodarstwie rolnym. Dzięki temu szybciej uzyska nagrodę jubileuszową.

Aby jednak uwzględnić zatrudnienie na roli, trzeba spełnić warunki określone w ustawie z 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (DzU nr 54 poz. 310; dalej: ustawa).

Trzy przypadki

W myśl jej art. 1 ust. 1 ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach, wlicza się do niego:

- okresy prowadzenia indywidualnego gospodarstwa rolnego lub pracy w takim gospodarstwie, prowadzonym przez współmałżonka,

- przypadające przed 1 stycznia 1983 r. okresy pracy po ukończeniu 16. roku życia w gospodarstwie rolnym prowadzonym przez rodziców lub teściów, poprzedzające objęcie tego gospodarstwa i rozpoczęcie jego prowadzenia osobiście lub wraz ze współmałżonkiem,

- przypadające po 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.

Ustawa zrównuje więc te okresy z etatową aktywnością w innym zakładzie. To korzystne rozwiązanie dla tych, którzy w takich przypadkach pracowali na roli, gdyż podnosi to im czas zatrudnienia. Pozwoli to szybciej uzyskać nagrodę jubileuszową lub dodatek stażowy. Przepisy te mają jednak charakter szczególny i dlatego należy je interpretować ściśle. Wyłączona jest więc tu rozszerzająca wykładnia tych przypadków.

W charakterze domownika

W praktyce dużo wątpliwości dotyczy uwzględnienia okresu pracy domownika. Do stażu można bowiem dodać przypadające po 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Obecnie pod pojęciem domownika rozumie się osobę bliską rolnikowi, która: ukończyła 16 lat, pozostaje z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, stale pracuje w tym gospodarstwie i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Tak domownika definiuje art. 6 pkt 2 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (tekst jedn. DzU z 2016 r., poz. 277).

Przy czym fakt łączenia pracy w gospodarstwie z nauką w szkole nie może stanowić przeszkody przy ocenie, czy dany okres pracy na roli można dodać do stażu pracowniczego. Warunek – ta osoba faktycznie stale pracowała w gospodarstwie. Podobnie wypowiadał się Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 28 czerwca 1991 r. (III AUr 23/91).

1 stycznia 1991 r. weszła w życie ustawa z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, która, definiując domownika, nie wymaga, aby praca na roli stanowiła główne źródło utrzymania tej osoby.

Ponadto użyta w art. 6 pkt 2 ustawy z 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników definicja domownika nie zawiera wymogu podlegania ubezpieczeniu społecznemu i opłacania z tego tytułu składek. Także art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy nie odwołuje się do podlegania domownika ubezpieczeniu społecznemu. Chodzi tylko o pracę w charakterze domownika. Tak też wyjaśniał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 26 października 2012 r. (I OSK 119/12).

Przykład

W firmie obowiązuje układ zbiorowy pracy, który przewiduje nagrody jubileuszowe powiązane ze stażem pracy. Chcąc uzyskać taką gratyfikację, pracownica urodzona 14 kwietnia 1972 r. złożyła podanie o zaliczenie czasu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od 15 kwietnia 1988 r. do 1 stycznia 1991 r. Wskazywała, że przez cały ten okres była zameldowana u rodziców i uczęszczała do szkoły średniej. Nie przejęła gospodarstwa po rodzicach. Firma jednak odmówiła uwzględnienia tego okresu, uznając, że nie ma takiego obowiązku. Pracownica odwołała się do sądu pracy, domagając się zasądzenia jubileuszówki z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Sąd oddalił jej powództwo. Według obowiązującej wówczas definicji domownika było ono nieuzasadnione.

–Ryszard Sadlik, sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach

Kiedy nie uwzględniamy

Okresów wskazanych w art. 1 ust. 1 ustawy nie wlicza się do stażu pracy, jeżeli w myśl przepisu lub postanowienia do stażu wlicza się tylko okresy zatrudnienia w konkretnym zakładzie, w określonej branży albo okresy pracy na określonych stanowiskach lub wykonywanej w szczególnych warunkach (art. 1 ust. 2 ustawy). To poważne ograniczenie dopuszczalności zaliczania pracy na roli wtedy, gdy przepis prawa pracy pozwala zaliczyć do stażu tylko aktywność w konkretnym zakładzie, branży, na określonym stanowisku lub w warunkach szczególnych. Wówczas praca w gospodarstwie nie ma znaczenia przy ustalaniu miesięcy i lat zatrudnienia.

Po drodze różne warunki

Do 1 stycznia 1991 r. obowiązywała ustawa z 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (DzU z 1989 r. nr 24, poz. 133 ze zm.). Definiowała ona domownika w art. 2 pkt 2. Według tego przepisu, aby uznać kogoś za domownika, ta osoba musiała m.in. utrzymywać się głównie z pracy w gospodarstwie rolnym.

Z kolei rozporządzenie Rady Ministrów z 28 marca 1983 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (DzU z 1988 r. nr 2, poz. 10 ze zm.) precyzowało w § 2 ust. 2 pkt 1, że praca domownika w gospodarstwie rolnym nie stanowiła głównego źródła utrzymania, jeśli kształcił się w szkole ponadpodstawowej.

Zwracał na to uwagę też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w uzasadnieniu wyroku z 10 grudnia 2009 r. (II SA/Bk 459/09). Podniósł także, że w okresie obowiązywania ustawy z 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin za domownika nie uznawano osoby w okresie, w którym kształciła się w szkole ponadpodstawowej. Aż do końca 1990 r. pracownik nie mógł być więc uznany za domownika w rozumieniu art. 2 pkt 2 poprzedniej ustawy ubezpieczeniowej, jeśli w tym czasie uczył się w szkole ponadpodstawowej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA