fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Płace

Nadchodzi unijna pensja minimalna

Adobe Stock
Z inicjatywy NSZZ Solidarność związki zawodowe z UE poparły wniosek do Komisji Europejskiej o wprowadzenie dyrektywy o europejskiej płacy minimalnej.

Stanowisko Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych (EKZZ) poparło ponad 80 proc. z 500 związków zawodowych działających we wszystkich państwach UE, reprezentujących ponad 60 mln pracowników.

Stanowisko EKZZ to odpowiedź związkowców na propozycję wprowadzenia takiej regulacji, jaka padła z ust obecnej przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen, jeszcze w lipcu zeszłego roku.

– Jeśli uda się przeforsować dyrektywę o europejskiej płacy minimalnej, będzie to wielki krok do ujednolicenia unijnego rynku pracy – mówi Piotr Duda, przewodniczący Solidarności.

W ten sposób Polska i inne państwa Europy Środkowo-Wschodniej doszlusowałyby w tym zakresie do państw tzw. Starej Europy, gdzie kwestia wynagrodzenia minimalnego jest od dziesiątek lat przedmiotem negocjacji zbiorowych pomiędzy związkami a rządem.

Czytaj także:

Z polskich przepisów wynika, że pensja minimalna powinna stanowić połowę przeciętnej. Nie jest to jednak oblig i w poprzednich latach wynagrodzenie minimalne zostawało daleko w tyle za połową przeciętnego. Dopiero tegoroczna skokowa podwyżka minimalnego wynagrodzenia do 2600 zł znacząco zbliżyła je do tego poziomu. A zapowiadane przez rząd podwyżki w kolejnych latach (do wysokości 4 tys. zł pensji minimalnej w 2024 r.), o ile dojdą do skutku, spowodują, że minimalna pensja w Polsce znacząco przekroczy połowę przeciętnego wynagrodzenia.

Wprowadzenie dyrektywy w tym zakresie narzuciłoby jednak sztywne zasady kształtowania minimalnego wynagrodzenia w kolejnych latach i odstępstwa w tym zakresie, na niekorzyść osób zatrudnionych w poszczególnych państwach UE, byłoby więc oceniane przez Komisję Europejską i Trybunał Sprawiedliwości UE.

– Sama dyskusja na temat kryteriów ustalania wysokości minimalnego wynagrodzenia jest dla nas bardzo ciekawa, bo w poszczególnych państwach UE są stosowane tu różne standardy. Usprawni to też dyskusję w Polsce na temat kształtowania poziomu minimalnego wynagrodzenia – mówi Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy w Konfederacji Lewiatan. – Jesteśmy jednak daleko od tego, aby przyjąć wspólne i wiążące kryteria dla całej UE. Wymaga to bowiem uwzględnienia warunków rozwoju gospodarczego, poziomu wydajności pracy, sytuacji na rynku pracy, a także różnic w prawie podatkowym i ubezpieczeniowym.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA