fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Płace

Koronawirus: 5 tys. zł pożyczki dla przedsiębiorców w zamian za utrzymanie etatów

fot. Archiwum
Przedsiębiorcy zatrudniający do dziesięciu osób będą się mogli starać o pożyczkę, której nie będą zwracać. Warunek: nie zwolnią nikogo w czasie kryzysu.

Pożyczki będą udzielane przez powiatowe urzędy pracy ze środków Funduszu Pracy. Starać się będą o nie mogli mikroprzedsiębiorcy, czyli pracodawcy zatrudniający do dziesięciu osób.

W zależności od treści umowy zawartej z pośredniakiem okres spłaty pożyczki może wynieść nawet 12 miesięcy, z karencją w spłacie kapitału wraz z odsetkami przez sześć miesięcy od dnia udzielenia pożyczki.

Pożyczka wraz z preferencyjnymi odsetkami będzie podlegała umorzeniu, pod warunkiem że mikroprzedsiębiorca przez sześć miesięcy od dnia jej udzielenia nie zmniejszy stanu zatrudnienia w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy w stosunku do stanu zatrudnienia na 29 lutego 2020 r. Umorzenie będzie stanowiło pomoc udzielaną zgodnie z warunkami dopuszczalności pomocy de minimis.

Pytanie, ilu przedsiębiorców zdecyduje się na takie wsparcie. Przede wszystkim skorzystanie z takiej pożyczki będzie oznaczało wsparcie w utrzymaniu zatrudnienia pracowników mikroprzedsiębiorstwa i przez to wykluczy możliwość skorzystania z innych form pomocy przewidzianych w projekcie tarczy antykryzysowej.

Jeśli przedsiębiorca odnotował spadek obrotów, może nie móc skorzystać z umorzenia składek ZUS za pracowników, dopłaty do ich wynagrodzeń czy pokrycia części kosztów ich zatrudnienia. Przedsiębiorca nie skorzysta z tych pozostałych form wsparcia, znacznie korzystniejszych od niskooprocentowanej pożyczki, bo przepisy wyraźnie przewidują zakaz podwójnego przyznawania dotacji na te same miejsca pracy lub potrącenie takiego dodatkowego wsparcia z innych przysługujących przedsiębiorcy dotacji.

Dodajmy, że nawet jeśli ktoś zdecyduje się na złożenie wniosku o taką pożyczkę, powinien się liczyć z tym, że w praktyce bardzo trudno będzie mu uzyskać jej umorzenie. W zamian za 5 tys. zł wsparcia będzie musiał bowiem utrzymać przez pół roku stan zatrudnienia z 29 lutego 2020 r. Biorąc pod uwagę niepewność co do długości kwarantanny i jak ona wpłynie na finanse poszczególnych firm, może to być niemożliwe. Co ważne, utrzymanie stanu zatrudnienia nie oznacza braku możliwości zwolnienia pracowników w tym czasie. Ważne, by zgadzała się liczba etatów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA