fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Płace

Koronawirus: 2080 zł postojowego dla nawet 2 mln osób na kontraktach

Fotorzepa / Marta Bogacz
Postojowe dostaną osoby, którym obroty spadły o 15 proc. lub które zawiesiły działalność, zarobiły mniej na zleceniu czy straciły umowę o dzieło.

O wypłatę będą mogli się ubiegać zarówno polscy obywatele, jak i cudzoziemcy przebywający w naszym kraju. Jest warunek: obok działalności czy zlecenia nie są zatrudnione na etacie i nie skorzystały już z wypłaty wsparcia na podstawie innych przepisów tarczy antykryzysowej.

Wsparcie dla biznesu

Dla mikroprzedsiębiorców projekt nie przewiduje żadnych ograniczeń poza wysokością przychodu. Oznacza to, że o wypłatę świadczenia przestojowego trudniej będzie osobom działającym np. w handlu, gdzie często wysokie przychody generują stosunkowo niskie dochody.

O wypłatę wsparcia będą mogły starać się zarówno osoby prowadzące działalność gospodarczą zarejestrowaną w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, jak i spółki kapitałowe. Nie ma także znaczenia, czy zatrudniają one pracowników.

Pomoc zostanie wypłacona w razie spadku obrotów o 15 proc. lub zawieszenia działalności. Warto się zastanowić, co przedsiębiorcy bardziej się opłaca. Jeśli samozatrudniony w wyniku spowolnienia stracił całkowicie przychody wynoszące dotychczas np. 5 tys. zł miesięcznie, bardziej opłaca mu się zawieszenie działalności gospodarczej i pobranie świadczenia przestojowego, które pomoże mu przetrwać trudne czasy.

Jeśli nie zawiesi działalności, to większość tego świadczenia będzie musiał przeznaczyć na zapłatę składek na ubezpieczenia społeczne w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, które w tym roku wynoszą 1431,48 zł miesięcznie. Chyba że korzysta z ulgowych składek. Każdy musi zatem indywidualnie policzyć, co się mu bardziej opłaca.

Inaczej będzie z osobą ze znacznie wyższymi przychodami, pod warunkiem że zmieści się w limicie 15 681 zł, powyżej którego postojowe już nie przysługuje. Jeśli koszty prowadzenia takiej działalności są stosunkowo niewielkie i przychód w większości przekłada się na dochód, 15-proc. spadek obrotów nie powinien oznaczać zawieszenia działalności, a pieniądze z postojowego pomogą takiemu przedsiębiorcy zrekompensować straty i nadal zarabiać mimo kryzysu.

Umowy cywilnoprawne

W myśl propozycji na wsparcie będą mogli liczyć także zleceniobiorcy i osoby wykonujące umowy o dzieło. Oni wniosek o wypłatę postojowego mają złożyć u zleceniodawcy lub zamawiającego dzieło, a ten przed złożeniem dokumentów do ZUS będzie musiał je uzupełnić o dodatkowe informacje dotyczące zawartego kontraktu cywilnoprawnego i okoliczności związanych z niedojściem do skutku takiej umowy lub spadku przychodów z takiego kontraktu w związku z epidemią koronawirusa. A także oświadczenie o przestoju.

Ważne jest to, że ze świadczenia nie skorzystają osoby, których umowa opiewa na wynagrodzenie niższe niż 1300 zł. Wszystko wskazuje więc, że na podstawie nowych przepisów świadczenie postojowe dostanie zarówno zleceniobiorca, którego dotychczasowe wynagrodzenie wynosiło 1500 zł i wskutek kryzysu spadło o 300 zł, jak i wykonawca dzieła, które opiewało na kwotę 10 tys. zł i nie doszło do jego wykonania wskutek epidemii.

Projekt przewiduje, że świadczenie przestojowe będzie mogło zostać wypłacone po raz drugi, gdy okaże się, że nadal utrzymują się okoliczności uzasadniające jego wypłatę.

W zależności od liczby uprawnionych łączny koszt wypłaty świadczeń może wynieść nawet 8 mld zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA