fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Pjongczang 2018

Rosjanie zaśpiewali swój hymn

AFP
Olimpijczycy z Rosji zdobyli złoto igrzysk. W finale wygrali z Niemcami 4:3 po golu w dogrywce.

To musiało podobać się na Kremlu: złote medale na szyjach zwycięzców, flaga olimpijska na najwyższym maszcie, wybrzmiewa hymn olimpijski, a mistrzowie z całych sił śpiewają hymn Rosji, przy wsparciu kibiców na trybunach.

Ta historia mogłaby się nie wydarzyć, gdyby drużyna Niemiec zachowała zimną krew w ostatniej minucie trzeciej tercji. Hokeiści trenera Marco Sturma prowadzili 3:2, mieli przewagę jednego gracza, ale stracili bramkę. Rywale zdjęli bramkarza, zaatakowali i 56 sekund przed syreną najlepszy napastnik turnieju Nikita Gusiew wyrównał.

Dogrywka (20 minut lub do złotego gola) przyniosła już zdecydowaną przewagę hokeistów z Rosji. Ilja Kowalczuk chybił raz i drugi, ale tuż przed końcem 10. minuty, gdy Niemiec Patrick Reimer wylądował na ławce kar, atak Wiaczesława Wojnowa, podanie Gusiewa i Kirył Kaprizow spowodował eksplozję rosyjskiej radości.

Potem była scena z hymnem, po której pytano Rosjan, skąd ta inicjatywa, sprzeczna z zasadami zatwierdzonymi przez MKOl.

– Nie mogliśmy zobaczyć naszej flagi na maszcie, więc musieliśmy coś z tym zrobić. Zaśpiewaliśmy też dlatego, że w hali byli Rosjanie. Czy boimy się kary? Nie, mamy przecież wolność wypowiedzi – mówił obrońca Bogdan Kisielewicz.

Rosja w hokeju poprzednio była najlepsza w 1992 roku w Albertville, jako Wspólnota Niepodległych Państw. Jeden z amerykańskich narciarzy skomentował finał na Twitterze: „To największe rosyjskie zwycięstwo od czasu wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA