fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Pjongczang 2018

Łyżwiarstwo figurowe: Aliona w rytmach charlestona

AFP
Aliona Savchenko i Bruno Massot zdobyli złoty medal olimpijski w konkurencji par sportowych na igrzyskach w Pjongczangu. Niemcy ustanowili rekord świata w programie dowolnym (159,31) i awansowali z czwartej pozycji zajmowanej po programie krótkim.

Obok nich na podium ze srebrnym medalem stanęli Chińczycy Sui Wenjing i Han Cong i Kanadyjczycy Meagan Duhammel i Eric Radford.

„To jest mój moment. Dzisiaj zapisałam się w historii” – mówiła ze łzami w oczach łyżwiarka, która wystąpiła aż w pięciu igrzyskach olimpijskich. Wraz z partnerem zdobyła pierwszy od 66 lat złoty medal olimpijski dla Niemiec wśród par sportowych. Ta z pochodzenia Ukrainka, pytana o to jak czuje się zdobywając to najcenniejsze sportowe trofeum dla innego kraju odpowiadała: „ Tak naprawdę nikt nie wie jaka płynie w nas krew. Jestem dumna, że wygrałam złoto dla Niemiec. To tu znalazłam wsparcie i ludzi, którzy wierzyli w spełnienie moich marzeń”. Jedną z pierwszych osób, która pogratulowała mistrzyni była Oksana Baiul, za sprawą której przed laty na igrzyskach po raz pierwszy wybrzmiał hymn niepodległej Ukrainy. „ Aliona jesteś prawdziwą wojowniczką a teraz mistrzynią olimpijską”- napisała.

To niemal historia jak z bajki. Złoty medal olimpijski jest spełnieniem wieloletnich marzeń przede wszystkim Aliony Savchenko, dla której Pjongczang to ostatnie igrzyska olimpijskie. Ta 32- letnia zawodniczka jest jedną z najbardziej utytułowanych łyżwiarek figurowych w historii konkurencji par sportowych. Z pochodzenia Ukrainka, swoją łyżwiarska karierę rozpoczynała wraz z Dmitriem Bojenko. Ale mistrzostwo świata juniorów zdobyła już ze Stanisławem Morozowem. Właśnie z nim w barwach Ukrainy wystąpiła na swoich pierwszych igrzyskach w 2002 roku w Salt Lake City. Rok później jeździła już pod flagą Niemiec z Robinem Szolkowym, z którym przez lata odnosiła wielkie sukcesy. Wraz z nim aż pięć razy była mistrzynią świata, cztery razy mistrzynią Europy ( po raz pierwszy na ME w Warszawie w 2007 roku). Dwukrotnie też stawała na olimpijskim podium z brązowym medalem. Po igrzyskach olimpijskich w Soczi, Szolkowy postanowił zakończyć sportową karierę. Łyżwiarka jednak wciąż marzyła o olimpijskim złocie. Rozpoczęła więc poszukiwania nowego partnera.

Niespełna kilka tygodni po igrzyskach wznowiła treningi z francuskim łyżwiarzem Bruno Massotem. Niewielu wówczas wierzyło w sukces tego duetu a Alionę posądzano wręcz o szaleństwo. Wspólne treningi przynosiły jednak efekty, co oglądać można było głównie za pośrednictwem mediów społecznościowych. Łyżwiarze długo bowiem czekali na tzw. „uwolnienie” Massota przez władze Francuskiej Federacji Łyżwiarskiej czyli zezwolenie na start w barwach innych niż narodowe. Zdesperowani łyżwiarze prowadzili nawet internetowe zbiorki pieniędzy, by opłacić treningi na lodzie. Po praz pierwszy przed publicznością wystąpili przed dwoma laty na zawodach z serii Challenger Cup w Tallinie a zaraz potem pojawili się na Warsaw Cup na Torwarze. Wspólnie zdobyli dwa tytuły wicemistrzów na Starym Kontynencie i dwa medale mistrzostw świata : srebrny i brązowy. 


Na olimpijskim lodowisku w Gangeun pokazali się w dwóch zupełnie kontrastujących odsłonach. Ich program krótki do muzyki „That Man” Caro Emeralda to urzekający pokaz w rytmach charlestona, który przeniósł nas w lata dwudzieste. Swingowy charakter tańca, kokieteryjne ruchy i gra aktorska porywały publiczność. „To niełatwy program, ale go uwielbiamy. Jest jak taniec, przyjęcie towarzyskie, czymś co może być programem rewiowym”- mówiła Savchenko. Nad choreografią tego programu czuwał szkocki tancerz na lodzie John Kerr, który by urozmaicić widowisko włączył elementy charakterystyczne dla tańców na lodzie.

Ale w kuluarach mówiło się o niedyspozycji Aliony. O mocnym przeziębieniu. O nodze zranionej podczas treningu. Jednak to Bruno Massot popełnił błąd, który zadecydował dopiero o czwartym miejscu w programie krótkim. Wydawało się, że szans na złoto już nie ma. „ Byłem załamany, ale Aliona dodawała mi otuchy. Jesteśmy to po to, by wygrać mówiła. Mamy przed sobą program dowolny. Nic się jeszcze nie skończyło’ – wspominał Bruno Massot. Pokaz dowolny to z kolei dzieło słynnego angielskiego tancerza na lodzie Christophera Deana.

Liryczny występ do utworu „ Ziemia widziana z nieba” był prawdziwym rarytasem, łyżwiarze płynęli po lodzie, sprawiając wrażenie że arcytrudne elementy techniczne są dziecinnie proste. Zachwycające podnoszenia, innowacyjne sekwencje piruetów, nietuzinkowe połączenia między elementami sprawiały wrażenie baletu na lodzie. Bezbłędny występ o zawrót głowy przyprawił samych zawodników, którzy klęcząc na lodzie padli sobie w objęcia. Pózźiej już były tylko łzy. Radości wzruszenia.

Ale gwiazdami konkurencji par sportowych byli nie tylko medaliści. Względy polityczne i historyczne spowodowały, iż ogromna uwagę przykuwali reprezentanci Korei Północnej Tae Ok Ryom i Sik Kim. Gorąco dopingowały ich północnokoreańskie cheerliderki, które licznie przybyły na igrzyska. Ubrane w biało- czerwono – niebieskie uniformy zagrzewały do walki swój sportowy duet. Wtórowała im reszta publiczności, która gorącymi brawami nagradzała występ Koreańczyków do muzyki zespołu The Beatles. 

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA