fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka ręczna

Polacy zaczną mistrzostwa świata w piłce ręcznej

Reprezentacja Polski w piłce ręcznej
Reprezentacja Polski przed zwycięskim meczem eliminacji mistrzostw Europy z Turcją, 9 stycznia w Płocku
Reporter, Andrzej Iwańczuk
W piątek meczem z Tunezją Polacy zaczną w Egipcie mistrzostwa świata. Potem zmierzą się z Hiszpanią i Brazylią. Faworytami nie są w żadnym z tych spotkań.

Reprezentacji, która w styczniowe wieczory rozgrzewała kibiców, dawno już nie ma. Bogdan Wenta obejrzy mistrzostwa jako prezydent Kielc, połowa jego srebrnej drużyny nosi trenerskie dresy.

Dziś mamy reprezentację dojrzewającą. Drużynę nowego pokolenia od dwóch lat buduje Patryk Rombel, czyli były solidny ligowiec i pilny uczeń, który przygodę z kadrą rozpoczął jako asystent Tałanta Dujszebajewa. Kirgiz był jego pierwszym mentorem, ale 37-latek podkreśla, że nauki pobierał z różnych szkół, bo był też na stażach w Segedynie i Paryżu oraz prowadził Motor Zaporoże, z którym zdobył mistrzostwo Ukrainy.

Pracuje w trudnych czasach. Byli kadrowicze często powtarzają, że ich sukces zmarnowano, pierwsze ośrodki szkolenia piłki ręcznej powstały dopiero w 2015 roku. Złośliwi powiedzą, że działaczy i tak mamy lepszych niż zawodników, bo na mundialu zagramy dzięki „dzikiej karcie" – eliminacje w czasach pandemii odwołano.

Duch Dujszebajewa

Biało-czerwoni ostatni raz poważnych rywali w meczu o stawkę pokonali cztery lata temu, ale byli to tylko Argentyńczycy i Tunezyjczycy. Później dwa turnieje – ME 2018 i MŚ 2019 – oglądaliśmy w domu, a erę Dujszebajewa oraz Rombla rozdzielił Piotr Przybecki, którego zespół potrafił przegrać z Izraelem. To on położył jednak fundamenty pod dzisiejszą drużynę, organizując przez półtora roku gruntowny przegląd kadr polskiej piłki ręcznej

Dziś nad kadrą wciąż unosi się też duch Dujszebajewa. To dzięki niemu w Lidze Mistrzów ogrywają się liderzy reprezentacji: Michał Olejniczak, Mateusz Kornecki, Tomasz Gębala, Szymon Sićko oraz Arkadiusz Moryto. Prezes Łomży VIVE Kielce Bertus Servaas marzy, żeby mieć w drużynie parytet Polaków i gwiazd z zagranicy, ale krajowy rynek wciąż nie jest wystarczająco głęboki.

Seniorzy kadry to Piotr Wyszomirski, Piotr Chrapkowski oraz Przemysław Krajewski, których na zgrupowania zapraszał już Wenta. Koronawirus wykluczył z turnieju Kamila Syprzaka. Obrotowy Paris Saint-Germain HB jest dziś prawdopodobnie najbardziej znanym polskim piłkarzem ręcznym – wcześniej występował w Barcelonie – ale rok temu podczas mistrzostw Europy należał do najsłabszych i nie wiadomo, czy nawet w pełni zdrowia wywalczyłby miejsce w podstawowym składzie.

Polacy wygrali pięć ostatnich meczów. Klasa rywali była dyskusyjna – Algierczycy, osłabieni Rosjanie oraz Turcy – ale kibice reprezentacji ostatni raz przeżyli taką serię w 2011 roku.

Rombel wreszcie nie miał problemu z wyborem składu, bo wszyscy poza Syprzakiem są zdrowi. – To duża zmiana, która otwiera nowe opcje – mówi „Rz"selekcjoner. Brakuje mu chyba tylko leworęcznego rozgrywającego Pawła Paczkowskiego, który zakończył reprezentacyjną karierę.

– Nie powiem, że lecimy do Egiptu po medal, ale po naukę już też na pewno nie – zapewnia „Rz" skrzydłowy Michał Daszek. Bartosz Jurecki, który wspólnie ze Sławomirem Szmalem pomaga Romblowi, liczy, że drużynie pomoże brak presji. – Nikt nie pompuje balonika, a bez ciśnienia gra się łatwiej – przekonuje trzykrotny medalista MŚ.

Siłą zespołu ma być obrona – to dziś podstawa piłki ręcznej – oraz lewe rozegranie z Sićką i Gębalą. Ostatnie spotkania pokazały, że Polacy mają precyzyjny plan gry, problemem bywa jakość wykonania. Nie wiadomo też, jak poradzimy sobie z kryciem gwiazd rywali. Rok temu podczas spotkania ze Szwajcarami piętnaście bramek rzucił biało-czerwonym Andy Schmid, a w meczu z Turkami rolę jednoosobowej maszyny oblężniczej pełnił u rywali Doruk Pehlivan.

Na karuzeli

Władze światowej piłki ręcznej zapraszają najlepszych na karuzelę. Czołowi zawodnicy od lat apelują o zmniejszenie liczby meczów, tymczasem niektórzy w ciągu miesiąca zagrają finał Ligi Mistrzów, eliminacje mistrzostw Europy oraz finały mistrzostw świata. Później trzeba będzie jeszcze nadrobić zaległości w pucharach storpedowanych jesienią przez pandemię. – To jak wysyłać zawodników do rzeźni – grzmi były dyrektor sportowy PSG Bruno Martini.

Kibiców na trybunach nie będzie, prosili o to sami zawodnicy. Czesi i Amerykanie zrezygnowali z udziału w turnieju – zastąpią ich Macedończycy i Szwajcarzy. Wyjazdu przestraszyło się kilku Niemców i Szwedów. – Jestem nie tylko kadrowiczem, ale też ojcem rodziny – oznajmił niemiecki obrotowy Patrick Wiencek. Siedmiu chorych jest w drużynie Republiki Zielonego Przylądka, która obok Urugwaju i Konga zadebiutuje w MŚ.

Na mundialu pierwszy raz zagrają 32 drużyny, bo takie święto w ojczyźnie wymarzył sobie egipski szef światowej federacji Hassan Moustafa. Bukmacherzy stawiają na tradycyjnych faworytów: Duńczyków, Hiszpanów, Chorwatów, Norwegów oraz Francuzów, choć ci ostatni bez kontuzjowanego Nikoli Karbaticia kilka dni temu zremisowali i przegrali z Serbami. Najlepszych mogą zaskoczyć gospodarze oraz Białorusini, którym przewodzą kielczanie: Artiom Karalek oraz Władysław Kulesz.

Wylot w ciszy

Polacy – jak twierdzi trener Rombel – w żadnym meczu nie będą faworytem. Starciem o wszystko może być piątkowe spotkanie z Tunezyjczykami, bo już jedno zwycięstwo raczej zapewni awans do kolejnej rundy. – Grają dziką piłkę ręczną, od pierwszego dnia zgrupowania przygotowujemy się właśnie na nich – mówi Daszek. Tunezyjczycy to wicemistrzowie Afryki, ale z powodu wirusa muszą sobie radzić bez lidera Amine Bannoura.

Choroba dopadła siedmiu Brazylijczyków, w tym trenera Marcusa Tatę oraz Thiagusa Petrusa, czyli jednego z najlepszych obrońców świata. Takich problemów nie mają Hiszpanie. Mistrzowie Europy zagrali cztery mecze towarzyskie i – uzbrojeni w trzech zawodników Łomży VIVE – celują w złoto.

– Nie lubię opowiadać o celach, ale jesteśmy dobrze przygotowani – mówi Rombel. – Ostatnie zwycięstwa zbudowały chłopaków i wiem, że oni też chcieliby zacząć wygrywać na dużych turniejach. Młodość oraz nieobliczalność to nasze atuty – zapewnia z kolei Jurecki. Jemu i Szmalowi mogły się przypomnieć czasy, kiedy na konferencje reprezentacji przychodził jeden dziennikarz. Teraz też kadrowicze polecieli na MŚ w ciszy, o rozgłos muszą powalczyć na parkiecie.

Reprezentacja polski i jej mecze w grupie B

Bramkarze: Adam Morawski (Orlen Wisła Płock), Mateusz Kornecki (Łomża VIVE Kielce), Piotr Wyszomirski (Grundfos Tatabanya).
Rozgrywający: Tomasz Gębala, Szymon Sićko, Michał Olejniczak (wszyscy VIVE), Kacper Adamski, Maciej Pilitowski (obaj Energa MKS Kalisz), Arkadiusz Ossowski (MMTS Kwidzyn), Rafał Przybylski (Azoty Puławy), Maciej Majdziński (Bergischer HC), Piotr Chrapkowski (SC Magdeburg).
Skrzydłowi: Jan Czuwara (Górnik Zabrze), Przemysław Krajewski, Michał Daszek (obaj Orlen Wisła), Arkadiusz Moryto (VIVE).
Obrotowi: Dawid Dawydzik (Azoty), Patryk Walczak (Vardar Skopje), Maciej Gębala (DHfK Lipsk), Mateusz Piechowski (CB Ademar Leon).

15 stycznia: Hiszpania – Brazylia (18.00), Tunezja – Polska (20.30)
17 stycznia: Tunezja – Brazylia (18.00), Polska – Hiszpania (20.30)
19 stycznia: Hiszpania – Tunezja (18.00), Brazylia – Polska (20.30)

Z grupy awansują trzy drużyny. Polacy wszystkie mecze rozegrają w Nowej Administracyjnej Stolicy Egiptu zbudowanej w pobliżu Kairu.
Mistrzostw nie pokaże żadna polska telewizja. Transmisje w internecie na kanale Youtube Międzynarodowej Federacji Piłki Ręcznej (IHF)

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA