fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Legia Warszawa - lider bez błysku

Tomas Pekhart (pierwszy z lewej) zdobył dla Legii wiele ważnych bramek
Beata Zawadzka / East News
Legia prowadzi w tabeli, ale jej gra nie porywa, czego dowodem porażka ze Stalą Mielec w ostatnim meczu przed zimą. Piłkarze wrócą na boiska 29 stycznia.

Partnerami Ekstraklasy SA są najbogatsze polskie firmy: Pekao BP, Orlen, Lotto, Telewizja Polska, do tego Canal+, Adidas, Stihl, Aztorin i kilka innych. Płacą co rok miliony złotych i nic z tego nie wynika, bo kluby nie potrafią ich wykorzystać z pożytkiem dla sportu. Rosną gaże piłkarzy, a nie poziom gry.

Kluby ekstraklasy są spółkami akcyjnymi, nic dziwnego, że firmy takie jak Deloitte analizują ich kondycję finansową. Od dziewięciu lat wygrywa Legia. Jest najbogatsza, może sobie pozwolić na najdroższych zawodników, jej atutem jest też warszawski adres, a nazwa klubu to marka sama w sobie. Mając takie możliwości i wynikającą z tego przewagę nad konkurentami, Legia nie tylko powinna zdobywać tytuł mistrza co rok, ale i odnosić sukcesy w Europie. Liga Mistrzów powinna być w jej zasięgu, a faza grupowa Ligi Europy to obowiązek.

Legia nie liczy pieniędzy

Jednak to, co stało się latem, kolejny raz mocno zachwiało wiarę w umiejętność zarządzania klubem. Legia rzeczywiście początkowo grała słabo, ale zwolnienie Aleksandara Vukovicia po czterech kolejkach było zaskakujące nawet jak na polskie nienormalne standardy.

Jeszcze dziwniejsza okazała się decyzja o zatrudnieniu na jego miejsce Czesława Michniewicza. To dowód jak mocno na decydentów w klubach wpływają medialne opinie o trenerach. Michniewicz miał wprowadzić Legię do fazy grupowej Ligi Europy, a razem z nią poniósł bolesną klęskę. Wybór składu i taktyki na mecz z Karabachem Agdam nosił znamiona sabotażu. Skończyło się na 0:3 i odpadnięciu z rywalizacji w Europie.

Do porażki sportowej doszła finansowa. Nie dość, że Legia nie zarobiła planowanych pieniędzy z tytułu występów w Lidze Europy, to jeszcze musi płacić honorarium dwóm trenerom: Michniewiczowi i Vukoviciowi, z którym niecałe trzy miesiące przed zwolnieniem przedłużyła kontrakt. Ktoś tam w klubie jednak nie liczy pieniędzy i podejmuje decyzje pod wpływem emocji.

Na Łazienkowskiej zwykle było mało Warszawy, bo potęgę tego klubu budowała cała Polska. Ale teraz tam już w ogóle nie ma stolicy. W pierwszej jedenastce gra jeden warszawiak: Mateusz Wieteska. Z kim kibice mają się identyfikować?

Poza aspektem finansowym (bilety), może to dla klubu lepiej, że na trybuny nie mogą wejść ludzie, bo prawdopodobnie daliby wyraz swojemu niezadowoleniu. Mam zresztą wrażenie, że kibiców Legii ubywa. Zespół ratuje Tomas Pekhart, przeciętny czeski napastnik – przeciętny, ale na ekstraklasę w sam raz.

Udało się Legii z Lechem, w ostatnich minutach pokonała zmęczoną Wisłę Kraków, a w piątkowym spotkaniu ze Stalą Mielec odezwały się stare grzechy. Jak się przeciwnika lekceważy, to się przegrywa.

Pomimo tych grzechów Legia to lider, bo nawet przy wszystkich swoich wadach i słabościach, przewyższa konkurentów. Trudno z takim potencjałem nie obronić tytułu.

Marek Papszun robi swoje

Jesienią cztery kluby zmieniły trenerów: Legia, Wisła Kraków, Podbeskidzie Bielsko-Biała i Stal Mielec. Dwa ostatnie dopiero awansowały do ekstraklasy, muszą się do niej przyzwyczaić. Stal dzięki europosłowi PiS, który jest kibicem, ma bogatego państwowego sponsora: PGE. Leszek Ojrzyński zaś jest jednym z najbardziej wyrazistych polskich trenerów.

Nawiasem mówiąc, w meczu z Legią trzy karne zostały podyktowane za faule na byłym graczu Legii Łukaszu Zjawińskim, a jedną z jedenastek wykorzystał inny ekslegionista, Grzegorz Tomasiewicz. Piłkarze, trenerzy, a nawet działacze, często niechciani na Łazienkowskiej przebijają się z daleka od niej. W Mielcu, Sosnowcu, Częstochowie, a teraz w Motorze Lublin. Czasami się okazuje, że na zgubę Legii, która ich wychowała.

Druga pozycja Rakowa Częstochowa to zasługa przede wszystkim trenera Marka Papszuna. On się zna na tym, co robi, a jego rola w klubie jest znacznie większa, niż wskazywałaby funkcja trenera. Raków dobrze na tym wychodzi. Godne podziwu jest to, że drużyna zdobywa punkty nie w Częstochowie, tylko w Bełchatowie. Jeśli Raków będzie walczył o europejskie puchary, mało kto za granicą uwierzy, że czołowy polski klub może nie mieć swojego stadionu.

Lech padł ofiarą własnego sukcesu. Walka w lidze polskiej i w Lidze Europy to zbyt duża dawka. Zwłaszcza kiedy o sile drużyny decydują młodzi zawodnicy. Są wyjątkowo zdolni, ale mają swoje biologiczne ograniczenia. Sześć dodatkowych meczów, związane z nimi podróże w czasach pandemii to ponad siły nie tylko fizyczne. Zaczynają kalkulować, myśleć o transferach.

Błaszczykowski jest tylko jeden

W sobotę przyjechała do Poznania Wisła, która od ponad roku walczy o życie i 35-letni Jakub Błaszczykowski wygrał mecz. Każda drużyna, zwłaszcza złożona z młodych Polaków, powinna mieć swojego Błaszczykowskiego. Mieliby wzór i autorytet, jakich w ekstraklasie coraz mniej.

Piast będzie piął się w górę. Dobrze, że w Gliwicach czy Poznaniu nie ma nerwowych działaczy, którzy po kilku porażkach dziękują trenerom za pracę. Gwałtowne ruchy rzadko przynoszą efekt, a Dariusz Żuraw i Waldemar Fornalik udowodnili, że są dobrymi trenerami.

To samo można powiedzieć o Piotrze Stokowcu i Michale Probierzu, ale wyniki Lechii i Cracovii są dalekie od oczekiwań. Niezmienny szacunek należy się Marcinowi Broszowi. Górnik Zabrze wciąż traci zawodników, a nadal daje satysfakcję swoim kibicom. Brosz jest trenerem Górnika od połowy roku 2016, Papszun Rakowa od kwietnia 2016 a Fornalik Piasta od września 2017 r.. Alex Ferguson zdobył Puchar Anglii po czterech, a mistrzostwo po siedmiu latach pracy w Manchesterze United. A potem już poleciało. Tyle że my nie mamy swojego Manchesteru.

14. KOLEJKA

> Śląsk – Warta 2:1 (I. Puerto 5,

B. Pawłowski 54 – R. Janicki 76)

> Wisła Płock – Podbeskidzie 4:1

(P. Tuszyński 13, A. Uryga 21,

D. Lagator 38, M. Lewandowski 77

– D. Lagator 69 – sam.)

> Legia – Stal 2:3 (B. Ślisz 17,

T. Pekhart 25 – M. Domański

5 z karnego i 43 z karnego,

G. Tomasiewicz 60 z karnego)

> Pogoń – Zagłębie 1:0

(M. Kucharczyk 90+6)

> Cracovia – Lechia 0:3 (R. Pietrzak 15, M. Gajos 81, J. Mihalik 90+4)

> Lech – Wisła Kraków 0:1

(J. Błaszczykowski 68)

> Piast – Raków 0:0

> Jagiellonia – Górnik,

mecz zakończył się po zamknięciu tego wydania gazety

tabela

1. Legia 14 29 23-15

2. Raków 14 28 27-15

3. Pogoń 14 28 20-8

4. Śląsk 14 23 21-15

5. Górnik 13 23 18-13

6. Zagłębie 14 22 18-15

7. Lechia 14 19 20-19

8. Lech 14 17 23-22

9. Jagiellonia 13 17 21-24

10. Cracovia 14 16 18-17

11. Wisła P. 14 16 17-20

12. Wisła K. 14 14 19-19

13. Piast 14 14 17-18

14. Warta 14 13 13-19

15. Stal 14 13 17-28

16. Podbeskidzie 14 9 13-38

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA