fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Trener zwolniony, w szatni radość

Fredrik Ljungberg jako piłkarz zdobył z Arsenalem dwa tytuły mistrza Anglii
AFP
Historyczny klub pozbył się Unaia Emery'ego, ale wygrywać jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nie zaczął.

Bask chyba nie spodziewał się, że zmiana kurtki, do jakiej został zmuszony przez sędziego technicznego podczas meczu Ligi Europy z Eintrachtem Frankfurt (była w takim samym kolorze jak stroje rywali), będzie symbolicznym obrazkiem jego końca w Londynie. Arsenal przegrał u siebie 1:2, kilkanaście godzin później Unai Emery usłyszał, że nie jest już potrzebny.

To kolejny klub po Paris Saint-Germain, który podziękował mu za pracę. Jeśli wierzyć przeciekom z szatni, decyzja władz Arsenalu nie wywołała u zawodników smutku. Wręcz przeciwnie – spotkała się z entuzjazmem, choć kilka miesięcy wcześniej wspólnie świętowali awans do finału Ligi Europy.

Według angielskich gazet piłkarze mieli dość taktyki Emery'ego, nie podobały im się także jego wybory personalne. Naśmiewali się z jego akcentu i słabej znajomości języka. Bask zrezygnował z tłumacza, co prowadziło do nieporozumień. Gwiazdorzy zespołu Pierre-Emerick Aubameyang i Alexandre Lacazette zagrozili, że nie przedłużą kontraktów, jeśli Emery pozostanie na stanowisku.

Czarę goryczy przelała porażka z Eintrachtem. Była już siódmym meczem bez zwycięstwa. Tak złej serii Kanonierzy nie mieli podczas całej, ponad 20-letniej kadencji Arsene'a Wengera. Emery przekonał się po raz kolejny, że to, co sprawdzało się w Sevilli i dawało sukcesy, niekoniecznie musi przynieść efekty w innym miejscu.

Wyznaczony na szkoleniowca tymczasowego Fredrik Ljungberg zna klub od podszewki, grał w nim przez dziewięć lat, wywalczył dwa tytuły mistrzowskie i trzy Puchary Anglii, ale jego trenerskie doświadczenie ogranicza się do prowadzenia drużyn juniorskich i młodzieżowych. Debiut miał nieudany – Arsenal zremisował 2:2 z przedostatnim w tabeli Norwich.

Aubameyang, który zdobył w tym meczu dwie bramki, twierdzi jednak, że przyjście Ljungberga miało pozytywny wpływ na drużynę. – Wszyscy podchodzą do niego z szacunkiem. Był częścią Niezwyciężonych (zespołu, który w sezonie 2003/2004 sięgnął po mistrzostwo, nie ponosząc porażki – red.) – podkreśla najlepszy strzelec Arsenalu.

Poszukiwania następcy Emery'ego trwają. Kandydatem numer jeden jest podobno Brendan Rodgers. Ale jego zatrudnienie wiązałoby się ze sporymi kosztami. Trzeba by zapłacić Leicester 14 mln funtów. W dodatku sam zainteresowany nie myśli o zmianie pracodawcy. – Przypuszczam, że Arsenal obserwuje przynajmniej 10 innych osób. A ja jestem w Leicester szczęśliwy – ucina spekulacje Rodgers.

Na liście życzeń są m.in. zwolniony z Tottenhamu Mauricio Pochettino, Carlo Ancelotti, który wkrótce może się pożegnać z posadą w Napoli, czy Mikel Arteta, obecnie asystent Pepa Guardioli w Manchesterze City. Jest też Massimiliano Allegri – w oczekiwaniu na oferty z Premier League uczący się angielskiego.

Działać trzeba szybko, czasu na eksperymenty nie ma, w najbliższym miesiącu Arsenal zmierzy się w derbach z West Hamem, a później z Manchesterem City, Chelsea i Manchesterem United.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA